© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2016
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Kategorie: Wszystkie | 1934 - Artyku造 | 1956 - 1959 | 1958 - Artyku造 | 1960 - Artyku造 | 1964 - Artyku造 | 1968 - Recenzje | 1970 - 1979 | 1970 - Recenzje | 1975 - Recenzje | 1980 - 1988 | 1980 - Pozosta貫 teksty | 1980 - Recenzje | 1986 - Pozosta貫 teksty | 1989 - Artyku造 i wywiady | 1990 - Artyku造 i wywiady | 1991 - Artyku造 i wywiady | 1992 - Artyku造 i wywiady | 1992 - Materia造 biograficzne | 1993 - Artyku造 i wywiady | 1994 - Artyku造 i wywiady | 1995 - Artyku造 i wywiady | 1995 - Kronika wydarze | 1995 - Materia造 biograficzne | 1995 - Pozosta貫 teksty | 1996 - Artyku造 i wywiady | 1996 - Materia造 biograficzne | 1997 - Artyku造 i wywiady | 1997 - Materia造 biograficzne | 1998 - Artyku造 i wywiady | 1999 - Artyku造 i wywiady | 2000 - Artyku造 i wywiady | 2000 - Pozosta貫 teksty | 2001 - Artyku造 i wywiady | 2001 - Pozosta貫 teksty | 2002 - Artyku造 i wywiady | 2002 - Materia造 biograficzne | 2002 - Pozosta貫 teksty | 2003 - Artyku造 i wywiady | 2004 - Artyku造 i wywiady | 2004 - Pozosta貫 teksty | 2004 - Recenzje | 2005 - Artyku造 i wywiady | 2005 - Kronika wydarze | 2005 - Materia造 biograficzne | 2005 - Pozosta貫 teksty | 2005 - Recenzje | 2006 - Artyku造 i wywiady | 2006 - Fotogaleria | 2006 - Kronika wydarze | 2006 - Materia造 biograficzne | 2006 - Pozosta貫 teksty | 2006 - Recenzje | 2007 - Artyku造 i wywiady | 2007 - Fotogaleria | 2007 - Kronika wydarze | 2007 - Materia造 biograficzne | 2007 - PISMA WYBRANE t. I/II | 2007 - Pozosta貫 teksty | 2007 - Recenzje | 2008 - Artyku造 i wywiady | 2008 - Fotogaleria | 2008 - Kronika wydarze | 2008 - Recenzje | 2009 - Artyku造 i wywiady | 2009 - Fotogaleria | 2009 - Kronika wydarze | 2009 - Recenzje | 2010 - Artyku造 i wywiady | 2010 - Fotogaleria | 2010 - Kronika wydarze | 2010 - Pozosta貫 teksty | 2010 - Recenzje | 2011 - Artyku造 i wywiady | 2011 - Fotogaleria | 2011 - Kronika wydarze | 2011 - Pozosta貫 teksty | 2011 - Recenzje | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 1 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 2 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 3 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 4 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 5 | NOWE KSI*KI | STRONA G紟NA | Varia
RSS
poniedzia貫k, 06 sierpnia 2007
Zawsze jest kto... (o drugim wydaniu „Ten jest z Ojczyzny mojej… Polacy z pomoc 砰dom 1939-1945”)

„Tw鏎czo嗆” (Warszawa)

Nr 1 / stycze 1970 r.

Pokaza這 si nowe, rozszerzone wydanie ksi捫ki pt. Ten jest z Ojczyzny mojej… Polacy z pomoc 砰dom 1939-1945 (Opracowali W豉dys豉w Bartoszewski i Zofia Lewin闚na. Wydawnictwo „Znak", Krak闚 1969). Pierwsze wydanie liczy這 654 strony, nowe liczy ich 1108. Przyby這 sporo relacji i dokument闚, niekt鏎e relacje zosta造 wzbogacone. Wydawcy zastosowali te nowy, bardziej przejrzysty uk豉d ksi捫ki, wprowadzaj帷 w鈔鏚 opowiada podzia na te, kt鏎e m闚i o pomocy zorganizowanej, oraz te, kt鏎e wspominaj uczynki indywidualne.

W豉dys豉w Bartoszewski w swym obszernym wst瘼ie k豉dzie nacisk na pomoc zorganizowan - w szczeg鏊no軼i na akcj Rady Pomocy 砰dom, w kt鏎ej sam uczestniczy; zwraca tak瞠 uwag na poczynania Delegatury oraz Rz康u w Londynie, podkre郵a wreszcie rol, jak odegra豉 prasa podziemna wszystkich odcieni w mobilizowaniu uczu spo貫cznych i ukszta速owaniu solidarnej postawy polskiego spo貫cze雟twa wobec zag豉dy 砰d闚. Doskona陰 ilustracj tego historycznego szkicu s dokumenty przytoczone na ko鎍u ksi捫ki: teksty artyku堯w, raport闚, odezw itd. Werbalizm niekt鏎ych sformu這wa dzi budzi niecierpliwo嗆 - jego rekordy bi豉 prasa zw豉szcza podczas walk w getcie. Ale - mo瞠 wtedy s這wa inny mia造 sens? Nasze my郵enie dzisiejsze jest pokojowe, a to znaczy, 瞠 dla nas 鄉ier jest absurdem; mo瞠 jeste鄉y o tyle mniej m康rzy od nas samych z czas闚 wojny, mo瞠 o tyle m康rzejsi - nie wiem - w ka盥ym razie inni, a nic tak nie ujawnia zmian w umys這wo軼i zbiorowej, jak j瞛yk prasy. W ka盥ym razie dra積i nas dzisiaj, gdy kto deklamuje o „nowych warto軼iach”, jakie w 篡cie narodu 篡dowskiego wnosi rozpaczliwa walka w getcie, a kto inny zapewnia, 瞠 walka ta „鈍iadczy o nieprzejednanym stanowisku Polski wobec okupanta”. Ale - mo瞠 w豉郾ie takie zdania dodawa造 walcz帷ym otuchy albo przysparza造 im sprzymierze鎍闚 za murami?

Gorzko te czyta o wszystkich pr鏏ach zorganizowania pomocy 砰dom ukrywaj帷ym si lub zbrojnego poparcia ich walk. Autorzy ksi捫ki cytuj protoko造 zebra, rozliczenia bud瞠towe, raporty - przytaczaj szczeg馧owe opisy potyczek, jakie wok馧 mur闚 stacza造 kilkuosobowe patrole AK- i dopiero z tego wida, jak to wszystko by這 ma這 skuteczne, jak beznadziejne. Gdyby nawet porucznik J霩ef Pszenny Chwacki zdo豉 zrobi wy這m w murze na Bonifraterskiej, w jaki spos鏏 mogliby z niego skorzysta powsta鎍y, skoro z tej strony w豉郾ie ataki Niemc闚 by造 najsilniejsze; gdyby nawet zdo豉li wymkn望 si jako z getta, jak zdo豉liby doj嗆 a do Kampinosu - kt鏎璠y? Przy tym nieuda造m kruszeniu muru zgin窸o dw鏂h ludzi! Chyba po to tylko, aby ludzie, biernie patrz帷y na walk 砰d闚, bierno嗆 sw poczuli jak win. Albowiem poczucie winy jest konieczne - nawet, gdy nie ma winy.

Mord 砰d闚 zorganizowany na ziemiach polskich by przedsi瞝zi璚iem na skal przysz貫go imperium niemieckiego; mieli tu zgin望 nie tylko 砰dzi polscy, stanowi帷y najwi瘯sze poza Rosj skupisko, lecz tak瞠 砰dzi ze wszystkich okupowanych przez Niemc闚 kraj闚. Polscy organizatorzy pomocy 砰dom znale幢i si wobec niemieckiej machiny niszcz帷ej w sytuacji o wiele gorszej ni np. Kierownictwo Walki Podziemnej wobec wojska i policji. Antyniemiecka konspiracja by豉 ogniwem ruchu oporu dzia豉j帷ego na terenie ca貫j Europy, a zarazem wchodzi豉 w sk豉d armii koalicyjnych walcz帷ych na wszystkich frontach przeciw III Rzeszy. Polskie podziemie nie by這 ani materialnie, ani moralnie samotne w swej walce z okupantem. Znalaz這 si natomiast zupe軟ie samotne wobec zag豉dy 砰d闚. Bartoszewski przypomina wysi趾i rz康u podejmowane dla poruszenia opinii 鈍iatowej - m.in. misj Jana Karskiego-Kozielewskiego; pr鏏y te najcz窷ciej by造 bezowocne. Wiadomo軼i o hitlerowskich okrucie雟twach uwa瘸no za przesadzone. Czy to zreszt takie dziwne? Czy w ,,Generalnej Guberni" nie opowiadano bajek o tym, jak „poprawi這 si" w O鈍i璚imiu? Czy na ludzi opowiadaj帷ych jakie straszne zdarzenia nie krzyczano, 瞠 siej panik? Czy dowierzano wszystkiemu, co opowiadano o gettach? Nie trzeba nawet z貫j woli, aby w徠pi w okrucie雟two ludzkie; dzisiaj - przyznajmy to - niezupe軟ie wierzymy wiadomo軼iom z Wietnamu albo Biafry - opieramy si im na tyle, aby m鏂 spokojnie zje嗆 kolacj. Rzadkie s w 篡ciu cz這wieka- i w historii spo貫cze雟tw- chwile moralnego ol郾ienia, gdy cudza 鄉ier, cudza niedola, rozpacz cudza, docieraj w pe軟i do 鈍iadomo軼i, wy豉muj drzwi spokojnych mieszka burz帷 豉d domowy, szcz窷cie indywidualne; gdy cz這wiek decyduje si z w豉snego 篡cia uczyni stawk w grze o 篡cie drugiego cz這wieka.

Tak si sta這 - tak si musia這 sta - w Polsce. 砰dzi mogli liczy tylko na pomoc Polak闚. Na nic poza tym! Ich walka w豉sna by豉 po prostu form samob鎩stwa. Samym sobie mogli zawdzi璚za tylko rodzaj 鄉ierci. 砰cie- wy陰cznie Polakom. Polakom sterroryzowanym, zbiedzonym, rozproszonym ju przez wojn i okupacj, zdezorganizowanym, a nadto zupe軟ie nieprzygotowanym duchowo do wype軟ienia misji, jaka na nich spad豉. Masowa edukacja Polak闚 opiera豉 si na katolicyzmie i patriotyzmie. Wszystkie odezwy, kierowane przez w豉dze i stronnictwa podziemne do spo貫cze雟twa w sprawie pomocy dla 砰d闚 oraz pot瘼iaj帷e dzia豉lno嗆 szanta篡st闚 i donosicieli, odwo造wa造 si b康 to do uczu chrze軼ija雟kich, b康 to do godno軼i narodowej. Ka盥e dziecko polskie przygotowywane by這 przez szko喚, ko軼i馧 i literatur do ponoszenia najwy窺zych ofiar dla wiary i dla Polski - z m璚ze雟twem w陰cznie - lecz kto mu kiedy powiedzia - i kto kiedy m鏬 mu powiedzie - 瞠 m璚ze雟two takie b璠zie musia這 ponie嗆 za 砰da? Post瘼owanie szlachty sprawi這, 瞠 w stosunkach wsi z dworem 砰d obj掖 rol po鈔ednika i 瞠 przeciw niemu obr鏂i豉 si ca豉 z這嗆 ch這pska. Zaborcy umiej皻nie wygrywali na swoj korzy嗆 polsko-篡dowskie konflikty. Kler nasz, w wi瘯szo軼i prymitywny, uwik豉ny w wiejskie i ma這miasteczkowe rozgrywki, nie tylko nie umia stworzy p豉szczyzny porozumienia mi璠zy dwiema spo貫czno軼iami, ale spo貫cznym konfliktom da jeszcze religijn opraw. Wszystkie zatem decyduj帷e elementy polskiego 篡cia pracowa造 na wzajemne niech璚i Polak闚 i 砰d闚, zaostrzone jeszcze przed wojn nap造wem do kraju faszystowskich tendencji. W takim momencie nast徙i這 sprz篹enie losu Polak闚 z losem 砰d闚...

Kilka relacji zamieszczonych w ksi捫ce Bartoszewskiego i Lewin闚ny wspomina wypadek Jana Mosdorfa, przyw鏚cy ONR-owskiego, kt鏎y zosta w O鈍i璚imiu rozstrzelany za udzielanie pomocy 砰dom - wsp馧wi篥niom. Jest to, oczywi軼ie, wypadek symboliczny. Jednak瞠 豉twiej o zmian w pogl康ach polityka, w postawie intelektualisty, ni w post瘼owaniu prostego cz這wieka, kt鏎y naraz decyduje si narazi 篡cie w豉sne i swych najbli窺zych dla ratowania 砰da 軼iganego, wo豉j帷ego o ratunek. Robili tak ch這pi, ziemianie, rzemie郵nicy, ksi篹a i zakonnice, przymuszeni do nie przewidzianego nigdy rodzaju dzielno軼i. Je瞠li 闚czesna prasa podziemna niezdarnie wypowiada豉 swoje emocje („niczyj antysemityzm nie zmieni faktu, 瞠 szanta篡sta jest kanali"- czytamy np. w o鈍iadczeniu jednego z pism prawicowo-katolickich), to c騜 powiedzie o cz這wieku, kt鏎y wprowadza 砰da pod sw鎩 dach, pokonuj帷 strach, niech耩, a czasem op鏎 swego 鈔odowiska.

Pomoc organizacyjna i wojskowa mia豉 tylko symboliczne znaczenie; nie mog豉 mie innego. Efektywna by豉 tylko pomoc indywidualna. Komentarz Bartoszewskiego odnosi si g堯wnie do pomocy organizacyjnej, symbolicznej; ksi捫k natomiast wype軟ia rejestr dobrych ludzkich uczynk闚, kt鏎e komentarza nie potrzebuj. Ksi捫ka ta m闚i o ocaleniu 100-120 tysi璚y ludzi z oko這 trzech milion闚, kt鏎ych spo鈔鏚 nas porwano i zabito. Ludzie, kt鏎zy ratuj帷 砰d闚 przyj瘭i na siebie ca造 ci篹ar, jaki spad na og馧 spo貫cze雟twa polskiego, uczynkami swoimi stworzyli legat moralny. Kto czuje si powo豉ny do uczestnictwa w nim, niech po przeczytaniu tej ksi捫ki nie wo豉: a tylu zdo豉li鄉y ocali! Niech wspomni wszystkich, kt鏎zy zgin瘭i, i niech pomy郵i tyle tylko: zawsze jest kto, kogo mo積a ocali.

Inaczej: zawsze jest kto, kogo tylko ja mog ocali.

ANDRZEJ KIJOWSKI [DEDAL]

(1928-1985)