© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2016
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Kategorie: Wszystkie | 1934 - Artyku造 | 1956 - 1959 | 1958 - Artyku造 | 1960 - Artyku造 | 1964 - Artyku造 | 1968 - Recenzje | 1970 - 1979 | 1970 - Recenzje | 1975 - Recenzje | 1980 - 1988 | 1980 - Pozosta貫 teksty | 1980 - Recenzje | 1986 - Pozosta貫 teksty | 1989 - Artyku造 i wywiady | 1990 - Artyku造 i wywiady | 1991 - Artyku造 i wywiady | 1992 - Artyku造 i wywiady | 1992 - Materia造 biograficzne | 1993 - Artyku造 i wywiady | 1994 - Artyku造 i wywiady | 1995 - Artyku造 i wywiady | 1995 - Kronika wydarze | 1995 - Materia造 biograficzne | 1995 - Pozosta貫 teksty | 1996 - Artyku造 i wywiady | 1996 - Materia造 biograficzne | 1997 - Artyku造 i wywiady | 1997 - Materia造 biograficzne | 1998 - Artyku造 i wywiady | 1999 - Artyku造 i wywiady | 2000 - Artyku造 i wywiady | 2000 - Pozosta貫 teksty | 2001 - Artyku造 i wywiady | 2001 - Pozosta貫 teksty | 2002 - Artyku造 i wywiady | 2002 - Materia造 biograficzne | 2002 - Pozosta貫 teksty | 2003 - Artyku造 i wywiady | 2004 - Artyku造 i wywiady | 2004 - Pozosta貫 teksty | 2004 - Recenzje | 2005 - Artyku造 i wywiady | 2005 - Kronika wydarze | 2005 - Materia造 biograficzne | 2005 - Pozosta貫 teksty | 2005 - Recenzje | 2006 - Artyku造 i wywiady | 2006 - Fotogaleria | 2006 - Kronika wydarze | 2006 - Materia造 biograficzne | 2006 - Pozosta貫 teksty | 2006 - Recenzje | 2007 - Artyku造 i wywiady | 2007 - Fotogaleria | 2007 - Kronika wydarze | 2007 - Materia造 biograficzne | 2007 - PISMA WYBRANE t. I/II | 2007 - Pozosta貫 teksty | 2007 - Recenzje | 2008 - Artyku造 i wywiady | 2008 - Fotogaleria | 2008 - Kronika wydarze | 2008 - Recenzje | 2009 - Artyku造 i wywiady | 2009 - Fotogaleria | 2009 - Kronika wydarze | 2009 - Recenzje | 2010 - Artyku造 i wywiady | 2010 - Fotogaleria | 2010 - Kronika wydarze | 2010 - Pozosta貫 teksty | 2010 - Recenzje | 2011 - Artyku造 i wywiady | 2011 - Fotogaleria | 2011 - Kronika wydarze | 2011 - Pozosta貫 teksty | 2011 - Recenzje | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 1 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 2 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 3 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 4 | FOTOGALERIA ARCHIWALNA 5 | NOWE KSI*KI | STRONA G紟NA | Varia
RSS
pi徠ek, 23 listopada 2007
To nie m鎩 styl, 瞠by si k堯ci z s御iadami

“Dziennik” (Warszawa)

Nr 273 / 22. 11. 2007 r.

J璠rzej Bielecki: Jako sekretarz stanu w kancelarii premiera ma pan zajmowa si rozwi您aniem najpowa積iejszych problem闚 w polskiej polityce zagranicznej. Czy chodzi przede wszystkim o stosunki z Niemcami?

W豉dys豉w Bartoszewski: - Nie wiem, czy przede wszystkim, ale na pewno w du瞠j mierze. Musz jeszcze pozna charakter mojego mandatu i granice kompetencji, jakie b璠 mi przys逝giwa造.

- Chce pan doprowadzi do prze這mu w stosunkach z Niemcami?

- Nie widz powodu, by mia這 doj嗆 do prze這mu. Prze這m jest potrzebny w naszych stosunkach z Bia這rusi lub Rosj. To s bowiem kraje, z kt鏎ymi mamy sprawy konfliktowe: budowa gazoci庵u pod Ba速ykiem czy embargo na polskie mi瘰o. Z Niemcami potrzebna jest raczej zmiana atmosfery ni substancji. Republika Federalna b璠zie pod ka盥ym wzgl璠em silniejsza od Polski, tego si nie zmieni w ci庵u jednego ani dw鏂h pokole. Musimy z tego wyci庵n望 wnioski, zastanowi si, jak kraj naszej wielko軼i powinien u這篡 sobie stosunki z Niemcami. Mo積a k堯ci si ze wszystkimi s御iadami, ale ja tego stylu nie podzielam.

- Wa積ym sygna貫m nowej atmosfery w stosunkach polsko-niemieckich mog這by by porozumienie w sprawie kszta速u centrum przeciw wyp璠zeniom, kt鏎e ma powsta w Berlinie. Czy mo積a si tu spodziewa post瘼u?

- Dziesi耩 dni temu by貫m w Niemczech i prowadzi貫m w tej sprawie wielogodzinne rozmowy. Ale dop鏦i nie podziel si wnioskami w tej sprawie z premierem, nie mog m闚i o 瘸dnych szczeg馧ach. Niemcy daj sygna造, nie wiem, na ile konsekwentne i na ile szczere, o odsuni璚iu od tego projektu pani Steinbach (przewodnicz帷a Zwi您ku Wyp璠zonych, kt鏎a domaga豉 si rekompensat za mienie utracone przez Niemc闚 na terenie Polski i by豉 przeciwna uznania granicy na Odrze i Nysie - przyp. red.). Je郵i tak si stanie, b璠zie to dow鏚, 瞠 Niemcy wzi瘭i pod uwag nasze zastrze瞠nia. Mo瞠 maj na tyle rozumu, aby u progu funkcjonowania nowego rz康u w Polsce nie sk豉da mu zgni貫go jaja. Jak nie maj, to si spotkaj z odpowiedzi negatywn.

- Niemcy chc, aby kszta速 centrum przeciw wyp璠zeniom zosta opracowany wsp鏊nie z Polsk. To mo磧iwe?

- Je郵i premier spyta豚y mnie o zdanie, to doradza豚ym mu wzi璚ie pod uwag mo磧iwo軼i wsp鏊nej dyskusji historyk闚 polskich i niemieckich na ten temat. Niedawno na Zamku Kr鏊ewskim w Warszawie zorganizowano przecie tak dyskusj historyk闚 niemieckich i ekspert闚 naszego IPN. Wsp鏊ne m闚ienie o historii jest wi璚 mo磧iwe. Teraz musz to zrozumie odpowiednie czynniki rz康owe w Niemczech. Je郵i powierzono by mi dzia豉nie w tej sprawie, to dysponuj najprywatniejszymi kom鏎kami polityk闚 niemieckich, kt鏎zy maj co do powiedzenia w tej sprawie.

- Dotychczasowemu pe軟omocnikowi rz康u ds. stosunk闚 z Niemcami prof. Mariuszowi Muszy雟kiemu nie uda這 si jednak zdzia豉 wiele w tej sprawie.

- To jest osoba, z kt鏎 nikt w Niemczech nie b璠zie rozmawia.

鈔oda, 14 listopada 2007
Meserszmit o kobietach (I)

“Gala” (Warszawa)

Nr 46-47 (306) / 12.-25. 11. 2007 r.

LAUREAT R荅Y R荅: W豉dys豉w Bartoszewski

- Ma 85 lat i tak imponuj帷y 篡ciorys, 瞠 nie musi opowiada o swoim patriotyzmie. Jego mocne s這wa o dewiantach politycznych wywo豉造 burz w ostatnich dniach kampanii wyborczej. Najbardziej cool m篹czyzna wed逝g jury Coolbrands. "Gali" m闚i o przyzwoito軼i, wyborach 篡ciowych i zaletach kobiet.

B造skotliwe puenty, wyborne anegdoty, niezawodna pami耩. Weso造 starszy pan? Potrafi by pryncypialny, ostry, nawet apodyktyczny. W ostatniej kampanii wyborczej nie 瘸這wa mocnych s堯w. "Nie wierzcie frustratom i dewiantom politycznym" - grzmia na konwencji PO w Krakowie. W odwecie Jaros豉w Kaczy雟ki zarzuci mu styl polityczny "k豉niania si w pas". "Jestem gotowy ufundowa nagrod 5 tysi璚y euro z w豉snej kieszeni emeryta temu, kto poka瞠 mnie k豉niaj帷ego si w pas komukolwiek opr鏂z Jana Paw豉 II i Benedykta XVI. W pas si nie k豉niam, mimo 瞠 przy wzro軼ie 1,84 musz si czasem pochyli. To z szacunku dla ludzi ni窺zych"- ripostowa W豉dys豉w Bartoszewski. Nie pierwszy raz reaguje tak ostro. Kilka lat temu protestuj帷ych przeciw uroczysto軼iom upami皻niaj帷ym mord w Jedwabnem nazwa p馧analfabetami. Nale篡 do grona katastroficznych optymist闚. "Sytuacja jest powa積a, ale nie beznadziejna" - tak rozpoczyna wyk豉dy w Monachium. Gdy s k這poty, powtarza 穎nie Zofii, 瞠 w O鈍i璚imiu by這 gorzej. Na ripost, czy musi wszystko por闚nywa do O鈍i璚imia, odpowiada: "Nie, ale nie zaprzeczysz, 瞠 tu nie ma kom鏎 gazowych". Poczucie humoru doceni豉 nawet konfidentka bezpieki w styczniu 1964 roku. W raporcie z wyk豉du Bartoszewskiego w Poznaniu zaznacza, 瞠 zorganizowany przez KIK odczyt nosi tytu "Wra瞠nia z podr騜y do Ziemi 安i皻ej" i przysz這 ponad sto os鏏: "Red. Bartoszewski m闚i niezwykle ciekawie, tylko tak pr璠ko, 瞠 trzeba by這 ogromnego skupienia, aby pod捫a za nim my郵ami". Zgromadzone dzi w IPN materia造 dotycz帷e Bartoszewskiego licz 15 metr闚 bie膨cych. Od 1945 do ko鎍a 1989 roku inwigilowa這 go 陰cznie 418 mundurowych ubek闚, esbek闚, funkcjonariuszy prokuratury wojskowej i s康ownictwa wojskowego oraz 56 konfident闚 (tajnych wsp馧pracownik闚).

Piotr MUCHARSKI: Czego si pan dorobi?

WxDYSxW BARTOSZEWSKI: Trzech tysi璚y ksi捫ek. Nigdy nie mia貫m samochodu, nie je寮zi貫m na drogie wakacje. Od blisko 40 lat 篡jemy z 穎n w tym samym mieszkaniu. Nie skar輳 si. Jestem cz這wiekiem raczej pogodnym, weso造m, kontaktowym, ch皻nie gdzie kogo zaprosz, jak mam za co.

- Jak pan zarobi pierwsze pieni康ze?

- Pierwszej wojennej zimy odczuli鄉y bole郾ie zubo瞠nie. Nasz dom na Opaczewskiej, cz窷ciowo zburzony, zosta ograbiony przez ludzi z okolicy. Znale幢i鄉y pok鎩 przy Ch這dnej. S御iad, pan Majzuls, kupiec, mia sporo damskiej bielizny. Przed wojn prowadzi zak豉d pasmanteryjno-konfekcyjny. Zacz窸y si ju prze郵adowania 砰d闚, zapyta, czy si tym nie zajm. To by這 bardzo po mojej my郵i, bo co innego mog貫m robi z moj znajomo軼i literatury, historii i geografii? Stawa貫m przy rogu, na 疾laznej lub Ch這dnej, otwiera貫m walizk z koszulami, majtkami i biustonoszami.

- Panie profesorze, czy zdarza si panu pomy郵e o Polsce...

- Zaraz, zaraz... Przecie mieli鄉y rozmawia o kobietach! Do tego tematu gruntownie si przygotowa貫m!

- I o to pytam. Czy Polska jest kobiet?

- O patriotyzmie nie my郵a貫m raczej w kategoriach p販iowych. Ale faktycznie, ca豉 literatura, na kt鏎ej si wychowa貫m, traktowa豉 ojczyzn jako matk. I nie jest to bezsensowne, bo patriotyzm jest przecie poczuciem 軼is貫j i zobowi您uj帷ej wi瞛i z najbli窺zymi.

- S這wem - rodzina?

- Rodzina, bo przecie prawdziwy patriotyzm zaczyna si od najbli窺zego zak徠ka, pejza簑, swojsko軼i - sentymentu do ma貫j ojczyzny. Tak ojczyzn - we幟y znakomity przyk豉d - by這 dla J霩efa Tischnera Podhale. Nie jest to jedynie nasza specyfika. Wystarczy pojecha do W這ch, c騜 za r騜norodno嗆 i jakie poczucie odr瑿no軼i w poszczeg鏊nych regionach!

- A gdzie tu miejsce dla warszawiaka?

- Jestem warszawiakiem, ale moj ma陰 ojczyzn bezpowrotnie straci貫m. Mojej Warszawy ju nie ma... Nigdy nie zdecydowa貫m si z Warszawy wynie嗆, ale kiedy wr鏂i貫m do jej zgliszcz po wojnie, ju mia貫m przeczucie, 瞠 to przesta這 by moje miasto. Znikn窸y moje miejsca, zgin瘭i ludzie... Zjecha豉 nowa w豉dza, jacy aparatczycy. Jestem patriot Warszawy, ale tej nieistniej帷ej - wirtualnej. Nie jestem za patriot obecnej stolicy i gdybym by o 20 lat m這dszy, to wyni鏀豚ym si st康 do miejsc zwi您anych z ci庵這軼i polsko軼i - Krakowa, Poznania. O patriotyzmie nie powinno si m闚i. Jest spraw wstydliw i pi瘯n zarazem. Nie znam przecie 瘸dnego normalnego cz這wieka, kt鏎y by chodzi po mie軼ie i powtarza: Ja kocham moj mam, ja kocham moj mam, ja kocham moj mam... Czym si tu chwali? Najcz窷ciej w gadaniu o patriotyzmie jest jaki komponent ob逝dy, ostentacji albo i manipulacji. Wida to znakomicie we wsp馧czesnej Polsce. Wystrzegam si u篡wania tego s這wa. Wol w miar si i mo磧iwo軼i je praktykowa.

- Jaka by豉 pana matka?

- Uczuciowa i spontaniczna. By貫m jedynakiem, do嗆 w徠造m zreszt, wi璚 mama skupia豉 na mnie wi瘯szo嗆 swoich uczu i niepokoj闚. My郵a豉 o mojej przysz這軼i, snu豉 plany, ale w 1939 roku - wszystkie wzi窸y w 貫b.

- Ojciec? W rozmowie z pisarzem Micha貫m Komarem wspomina pan jego rady.

- By raczej pow軼i庵liwy, lekko osch造, typowy urz璠nik. Pracowa w Banku Polskim, wprowadza z這tego, awansowa, r鏀 z pa雟twem i by z tego dumny. Mia貫m 10 lat, gdy zacz掖em dostawa kieszonkowe, ojciec powiedzia: "Mo瞠sz wyda, na co chcesz, ale zapisuj, ile posz這 na ksi捫ki, a ile na cukierki. 疾by wiedzie, jakie s proporcje wydatk闚. Nie b璠 ci sprawdza, ale spytam". Powtarza te: "Synku, nie k豉m, kto k豉mie, mo瞠 ukra嗆, kto ukradnie, mo瞠 zabi. Nigdy niczego lekkomy郵nie nie podpisuj. Podpiszesz si na pustej kartce, kt鏎a potem zamieni si w weksel, kt鏎y trzeba sp豉ca do ko鎍a 篡cia". Przyda這 si, nigdy nic bezpiece nie podpisa貫m. I jeszcze jedna rada. Gdy na ulicach przedwojennej Warszawy trwa造 awantury anty篡dowskie, ojciec komentowa gniewnie: "G逝poty! Niewa積e 砰d czy Turek, byle by wyp豉calny i rzetelny. Jedyn miar cz這wieka jest uczciwo嗆".

- A r闚ie郾ice?

- Nie mia貫m nawet ciotecznych si鏀tr. Do szk馧 chodzi貫m m瘰kich, kt鏎e uczy造 patriotyzmu, poszanowania dla innych pogl康闚, ale nie rozwija造 kontakt闚 z r闚ie郾icami. W gimnazjum by貫m od wszystkich rok m這dszy. Koledzy zacz瘭i pali papierosy, zaczepia dziewczyny, a ja by貫m jaki sp騧niony. Dokuczali mi. Ale lubi貫m t moj odr瑿no嗆. Do obozu koncentracyjnego trafi貫m w 1940 roku, maj帷 18 lat. Chudy, wysoki okularnik, nawet nie ca這wa貫m jeszcze dziewczyny.

- A kobiety podczas wojny, w konspiracji?

- Oczywi軼ie rol dow鏚cz pe軟ili dow鏚cy, oficerowie. Ale przecie by造 formacje kobiece, harcerskie i pomocnicze, w kt鏎ych pozna貫m wiele wspania造ch dziewczyn o imponuj帷ym charakterze. Gdybym nie napotka na swej drodze Zofii Kossak, inicjatorki powstania Rady Pomocy 砰dom, wielu najwa積iejszych w moim 篡ciu decyzji pewnie bym nie podj掖. Sta貫m si kim w rodzaju jej asystenta i sekretarza przez mniej wi璚ej rok. Pozna貫m przez ni wiele innych wybitnych pa w wieku mojej matki lub starszych. Pani Wanda Krahelska jako studentka dokona豉 zamachu bombowego na rosyjskiego gubernatora wojskowego w Warszawie w 1906 roku. Jej bratanica Krystyna Krahelska pozowa豉 do rze嬌y Syrenki Warszawskiej i by豉 autork pie郾i "Hej ch這pcy, bagnet na bro!" - poleg豉 w pierwszej godzinie Powstania, opatruj帷 rannego koleg, kt鏎y zreszt prze篡. To by造 panie!

- Jak Hanna Czaki, m這da s御iadka z 皋liborza, okrutnie torturowana przez gestapo, nie zdradzi豉 nikogo z konspiracji.

- Kobiety w konspiracji by造 du穎 pewniejsze! Odporniejsze na tortury i wi瞛ienia. W Komendzie G堯wnej AK pracowa造 na og馧 przedwojenne instruktorki Przysposobienia Wojskowego Kobiet albo pracownice Instytutu Pi連udskiego. Mia造 cz瘰to wspania貫 cechy przyw鏚cze. Przypomina造 w postawie i charakterze pani Zofi Kernow, te軼iow mojego wielkiego przyjaciela z Krakowa, redaktora "Tygodnika Powszechnego" Jerzego Turowicza. By豉 pu趾ownikiem i jedyn osob na 鈍iecie, kt鏎ej Jerzy - cz這wiek nieul瘯造 - si ba. Pan sobie wyobra瘸? Te軼iowa pu趾ownik!

    Ci庵 dalszy – cz窷 II

Meserszmit o kobietach (II)

“Gala” (Warszawa)

Nr 46-47 (306) / 12.-25. 11. 2007 r.

PIOTR MUCHARSKI: Kiedy pracowa pan ju w wolnej Polsce jako minister spraw zagranicznych, mia pan do czynienia z kobietami w dyplomacji?

WxDYSxW BARTOSZEWSKI: Przed 1989 rokiem kobiety nie odgrywa造 w polskiej dyplomacji wi瘯szej roli. Jestem jedynym ministrem spraw zagranicznych w wolnej Polsce, kt鏎y mia 50 procent kobiet w gronie wiceministr闚! Najlepszym polskim ambasadorem w Meksyku by豉 Joanna Kozi雟ka-Frybesowa, a w Brazylii Katarzyna Sk鏎zy雟ka. A pa雟twa Ameryki Po逝dniowej nale膨 do kraj闚 trudnych do pracy dla kobiet - wiadomo, kultura macho.

- Obawia si pan wysy豉 je w te rejony?

- Prosz pana! Sk鏎zy雟ka by豉 tak dynamiczna, 瞠 odgrywa豉 wiod帷 rol w鈔鏚 tamtejszego korpusu dyplomatycznego! Przy tym m這da i 豉dna. S豉li si przed ni dywanikiem! Teraz pewnie zostanie ambasadorem w Portugalii. Wiele jest znakomitych kobiet w dyplomacji. M闚i o tym, bo by mo瞠 dzisiejsza sytuacja sk豉nia niekt鏎ych do uog鏊nienia, 瞠 kobieta i dyplomacja s豉bo si ze sob godz. Ot騜 nie! Pani Gra篡na Bernatowicz, dzi ambasador Polski w Madrycie, Barbara Tuge, ambasador w Wielkiej Brytanii mianowane by造 przeze mnie. Nasza ambasador w Austrii Irena Lipowicz jest do dzi w Wiedniu legend. Zas逝穎n znakomit opini ma w Watykanie ambasador Hanna Suchocka. Mog wymieni jeszcze kilkadziesi徠 nazwisk!

- To by造 podw豉dne. Podobno uwielbia pan zawsze rozmawia ze starszymi paniami...

- Powiedzia panu m鎩 przyjaciel Krzysztof Koz這wski? On mia "cioci Mani od kartofli".

- Od czego?

- Od kartofli. By豉 profesorem w Szkole G堯wnej Gospodarstwa Wiejskiego ze specjalizacj ziemniaczan w豉郾ie. Mog貫m z ni rozmawia godzinami. Tak, mia貫m wielk przyjemno嗆 spotka ze starszymi paniami. Zosta這 mi to pewnie z dawnych lat. Bo na og馧 mia貫m o wiele wy窺ze notowania u matek moich kole瘸nek ni u ich c鏎ek. Matki by造 mn zachwycone, uwa瘸造, 瞠 jestem nadzwyczajny, a c鏎ki - niekoniecznie. Bra這 si to z moich zainteresowa histori Polski niepodleg貫j. Rozmowa z osob, kt鏎a uczestniczy豉 w procesie powstawania naszego pa雟twa po 1918 roku, by豉 czyst rozkosz! P騧niej bywa這 tak w czasach, kiedy historia m闚iona by豉 jedyn dost瘼n form niezafa連zowanej pami璚i! Biografie rodzin, 鈍iadectwa - to w kobiecej pami璚i zachowuje si wspaniale. Wiele im zawdzi璚zam, r闚nie jako autor ksi捫ek historycznych.

- Czy jest profesja, kt鏎a nierozerwalnie kojarzy si panu z kobiet?

- Wie pan, B鏬 da, 瞠 w moim 篡ciu nigdy nie chorowa貫m. Ale dentystki! Zawsze preferowa貫m kobiety w tym zawodzie! Stomatolog znaczy dla mnie - kobieta!

- Zazdroszcz panu energii i optymizmu.

- Zawsze by貫m cz這wiekiem ruchliwym, szybko m闚i帷ym i chodz帷ym. Mo瞠 nawet troch za szybko. 砰j ponadprzeci皻nie d逝go, ale nic z tego nie wynika. Tylko refleksja, czy 篡這 si sensownie, czy nie. Optymi軼i i pesymi軼i 篡j tak samo d逝go, tylko optymi軼i - weselej. Dlaczego mam 篡 smutniej? Wystarczy nie krzywdzi i nadmiernie nie narzeka.

- W 篡ciu cz瘰to my郵imy, 瞠 wybieraj帷 prawd, dobro, ryzykujemy.

- Nigdy nie poci庵a這 mnie ryzyko. Raz w 篡ciu zagra貫m w totka. Wygra貫m tyle, 瞠 starczy這 na garnitur. Niemal przez ca貫 篡cie by貫m przyt豉czany przez sytuacje, na kt鏎e nie mia貫m wp造wu. O moim losie zadecydowa przypadek: urodzi貫m si w Warszawie, w przeci皻nej katolickiej rodzinie. Nie moja to zas逝ga. B鏬 daje nam woln wol, jedyny or篹 w walce z przypadkiem. A co robi z wolno軼i? Nie robi 鈍i雟tw, to nie wymaga heroizmu. 1 wrze郾ia 1939, ranni na ulicach Warszawy, wi璚 wzi掖em nosze i id pomaga. Wybieram jaki los. Wci捫 uwa瘸m, 瞠 mam racj. A wtedy nie dam sobie przerwa. Warto by przyzwoitym, powtarzam, cho nie zawsze si op豉ca.

Rozmawia: PIOTR MUCHARSKI

czwartek, 08 listopada 2007
Ks. Abp Henryk Muszy雟ki - Budowniczy most闚

“Go嗆 Niedzielny” (Katowice)

Nr 44 / 4. 11. 2007 r.

Budowanie most闚 to bardzo trudna praca. Rozumiej j nieliczni

Mia貫m ostatnio wielk przyjemno嗆 uczestniczenia w uroczysto軼i wr璚zenia wa積ej nagrody honorowej Pontifici – Budowniczemu Most闚 arcybiskupowi Henrykowi Muszy雟kiemu, metropolicie gnie幡ie雟kiemu. Nagrod t przyzna – po raz drugi (po raz pierwszy dosta j prof. Andrzej Zoll) – Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie, zas逝穎na plac闚ka, czynna nieprzerwanie od 51 lat. Kapitu喚 nagrody stanowi cz這nkowie honorowi KIK-u. Jest przyznawana “za zas逝gi w szerzeniu warto軼i dobra wsp鏊nego, dialogu i po鈍i璚enia na rzecz bli幡ich”. W uroczysto軼i, kt鏎ej w ko軼iele 鈍. Marcina przewodniczy prymas Polski kard. J霩ef Glemp, uczestniczy mi璠zy innymi kard. Henryk Gulbinowicz, emerytowany arcybiskup metropolita wroc豉wski.

Cz這wiek pojednania...

W uzgodnieniu z laureatem powierzono mi wyg這szenie laudacji. Uzna貫m to za zaszczyt. Ksi璠za arcybiskupa znam bowiem osobi軼ie ledwie kilkana軼ie lat, ale jego ekumeniczn dzia豉lno嗆 budowania most闚 zrozumienia wzajemnego i ewentualnego zbli瞠nia mi璠zy lud幟i r騜nych wyzna i narodowo軼i podziwiam od dawna. Kap豉n od p馧 wieku (wy鈍i璚ony w Pelplinie w 1957 r.), pierwszy arcybiskup nowo utworzonej samodzielnej metropolii gnie幡ie雟kiej od lat pi皻nastu (od marca 1992 r.), nale篡 w naszym Episkopacie do wybitnych uczonych, europejskiej s豉wy znawc闚 nauk biblijnych. Studiowa w Lublinie, Jerozolimie i Rzymie. Wyk豉da na ATK w Warszawie i w Wy窺zym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Znaj go tak瞠 鈔odowiska naukowe katolickie i protestanckie w Monachium, Wiedniu, Pradze, Tybindze, Bonn, w Mediolanie, Pary簑, Genewie, Londynie, a nawet w Chicago.

Abp Henryk Muszy雟ki, W豉dys豉w Bartoszewski -Warszawa, Ko軼i馧 安. Marcina, 24. 10. 2007 r.

Fot. © Mariusz Kubik

Maj帷 mo磧iwo嗆 towarzyszenia w 1993 r. arcybiskupowi Muszy雟kiemu przy odbiorze doktoratu honorowego Wydzia逝 Teologicznego Uniwersytetu w Bonn, zauwa篡貫m, jak wielkim szacunkiem, uznaniem i sympati cieszy si w鈔鏚 teolog闚 niemieckich. Nie pozostaje to z pewno軼i bez wp造wu na rozw鎩 mi璠zynarodowych kontakt闚 metropolii gnie幡ie雟kiej z krajami chrze軼ija雟kimi Europy Zachodniej. I chocia ksi康z arcybiskup nie jest w tej chwili wiceprzewodnicz帷ym Konferencji Episkopatu Polski (by nim w latach 1994–1999), to jego cz這nkostwo w watyka雟kiej Kongregacji Nauki Wiary i w Sta貫j Radzie Synodu Biskup闚 oraz w Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedno軼i Chrze軼ijan czyni z niego posta dobrze postrzegan w Europie i 鈍iecie.

...i dialogu

W laudacji ku jego czci w ko軼iele 鈍. Marcina podnios貫m specjalnie szczeg鏊ne zas逝gi abp. Muszy雟kiego w dziedzinie dialogu katolicyzmu z judaizmem (szczeg鏊nie w latach 1989–1994) jako Przewodnicz帷ego Komisji Episkopatu Polski do tych spraw i w dialogu Ko軼io堯w w Polsce oraz w Niemczech. Ksi康z arcybiskup, dzi瘯uj帷 za otrzyman nagrod, odwo豉 si przede wszystkim do opieki i zach皻y, jakich doznawa od Jana Paw豉 II, ale te do pomocy ze strony Ksi璠za Prymasa. Nie wspomnia skromnie o swoich szczeg鏊nie bliskich stosunkach z kardyna貫m J霩efem Ratzingerem, obecnym papie瞠m Benedyktem XVI. Zebrani aplauzem przyj瘭i decyzj Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie o uznaniu arcybiskupa Henryka Muszy雟kiego za szczeg鏊nie godnego tytu逝 Budowniczego Most闚.

Zobacz fotogaleri z uroczysto軼i...

poniedzia貫k, 05 listopada 2007
Sikorskiemu bez obaw zostawi豚ym mieszkanie i po篡czy pieni康ze

“Dziennik” (Warszawa)

Nr 258 / 5. 11. 2007 r.

Kandydat Platformy Obywatelskiej na ministra spraw zagranicznych Rados豉w Sikorski najwyra幡iej mocno narazi si czym braciom Kaczy雟kim. W ostatnich dniach zar闚no prezydent, jak i ust瘼uj帷y premier nie szcz璠z sugestii, jakoby pan Sikorski mia jakie nieznane, acz ciemne karty w swoim 篡ciorysie, kt鏎e wykluczaj jego udzia w nowym rz康zie. Ja mog zadeklarowa jedno: Radkowi Sikorskiemu ufam. A Jaros豉wowi Kaczy雟kiemu nie.

Co do Lecha Kaczy雟kiego, powstrzymam si od jakichkolwiek ocen, bo jako pa雟twowiec mam zwyczaj nie komentowa zachowa urz璠uj帷ego prezydenta. Zreszt - jak dowiedzia貫m si jaki czas temu z gazet - nie jestem ju znajomym pana prezydenta Lecha Kaczy雟kiego. Z kolei znajomym premiera Jaros豉wa Kaczy雟kiego nie by貫m nigdy. W ca造m moim d逝gim 篡ciu nie rozmawia貫m z nim w sumie nawet p馧 godziny, wi璚 jego mentalno軼i nie znam i co wi璚ej, wcale zna nie chc. Nie mog wi璚 w 瘸den spos鏏 domy郵a si, czym Radek Sikorski tak si obu panom narazi, 瞠 od kilku dni w kolejnych swoich wypowiedziach obaj sugeruj, 瞠 jest on cz這wiekiem zupe軟ie nieodpowiednim do piastowania funkcji rz康owych.

Radka Sikorskiego znam nie幢e od czasu, kiedy by w latach 2000 - 2001 moim bezpo鈔ednim podw豉dnym w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, kt鏎ym ja w闚czas kierowa貫m. I ani w闚czas, ani p騧niej nikt nie sygnalizowa mi, 瞠 Sikorski ma w swoim 篡ciorysie momenty, kt鏎e go dyskwalifikuj jako ministra czy wiceministra. Je郵i rzeczywi軼ie by造 w tej sprawie jakiekolwiek dowody albo informacje mog帷e nasuwa takie przypuszczenie, to powinny by造 zosta wyja郾ione najp騧niej wtedy, kiedy Radek Sikorski zosta szefem MON najpierw w rz康zie Kazimierza Marcinkiewicza, a p騧niej Jaros豉wa Kaczy雟kiego.

By這by te wielkim skandalem, gdyby nagle okaza這 si, 瞠 jakie ciemne sprawki w 篡ciu mojego wiceministra rzeczywi軼ie mia造 miejsce, a ja jako szef dyplomacji nic o nich nie wiedzia貫m. Je瞠li - jak sugeruj bracia Kaczy雟cy - rzeczywi軼ie istniej tak zwane papiery czy haki na pana Sikorskiego, to przecie powinienem by obowi您kowo zosta z nimi zapoznany przez 闚czesnych szef闚 s逝瘺 specjalnych. Tymczasem nigdy nic takiego do mnie nie dotar這. O 瘸dnych nieprawid這wo軼iach nie wiedzia te zapewne ani premier Jerzy Buzek, gdy mia w swoim gabinecie Rados豉wa Sikorskiego jako wiceministra, ani premier Jan Olszewski. Bo gdyby wiedzieli, z pewno軼i nie wpu軼iliby go do rz康u.

W Polsce jednak wszystko wyp造wa na wierzch dopiero wtedy, kiedy Antoni Macierewicz czuje, 瞠 jego posada jest zagro穎na. Dlaczego tak si dzieje? Nie wiem. Nie rozumiem tego zwi您ku przyczynowo-skutkowego, ale przekona貫m si ju, 瞠 zrozumienie wszystkich poczyna ludzi PiS nie jest zadaniem, kt鏎emu by豚ym w stanie podo豉. Ta permanentna paranoja zorganizowana w formie partii o nazwie Prawo i Sprawiedliwo嗆 jest dla mnie wci捫 bytem niepoj皻ym.

Czekam wi璚, czy si w ko鎍u dowiemy, co te konkretnego mo積a zarzuci Rados豉wowi Sikorskiemu. Ja sam zarzuci mu nie mog niczego. Nie r璚z za jego dusz, bo za ni r璚zy mo瞠 jeden Pan B鏬. Ale gdybym wyje盥瘸 z kraju cho熲y na rok, to bez wahania zostawi豚ym Radkowi Sikorskiemu mieszkanie do u篡wania z pootwieranymi wszystkimi szafami. Na biurku po這篡豚ym bez obaw swoj ksi捫eczk czekow, po篡czy豚ym mu dowoln sum pieni璠zy i bez najmniejszego wahania kupi豚ym od niego u篡wany samoch鏚. Tylko c鏎ki za 穎n bym mu nie odda - bo, po pierwsze, c鏎ki nie mam, a po drugie, pan Sikorski jest ju od lat szcz窷liwie 穎naty z bardzo m康r kobiet. Ten problem mam wi璚 z g這wy.

Wi璚 spokojnie teraz powtarzam, 瞠 Radek Sikorski to jedna z najlepszych realnych kandydatur na szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Nie chcia貫m umrze w kraju, w kt鏎ym szalej dewianci (I)

“Polska” (Warszawa)

Nr 17 / 3. – 4. 11. 2007 r.

- Co Pan Profesor czu, kiedy po og這szeniu wyniku wybor闚 Donald Tusk zameldowa Panu Profesorowi, 瞠 przyzwoito嗆 si op豉ci豉 i wygra豉?

WxDYSxW BARTOSZEWSKI: - Te s這wa zupe軟ie mnie zaskoczy造. Na wyniki wybor闚 czeka貫m w domu. Jak wielu Polak闚 p騧no w nocy ogl康a貫m telewizj, by貫m ju zm璚zony. Nawet nie by貫m pewien, czy doczekam do tego show. Wszyscy w Polsce mieli鄉y tamtego dnia podobne do鈍iadczenia z powodu zadziwiaj帷ego braku wyobra幡i co do ilo軼i kart do g這sowania potrzebnych w lokalach wyborczych. Zreszt nawet nie wiedzia貫m, co za show, co za spotkanie przyszykowano po og這szeniu wst瘼nych wynik闚. Zachowanie Donalda Tuska w tym wi瘯szym stopniu mnie zelektryzowa這, adrenalina skoczy豉. Poczu貫m si pobudzony pozytywnie, bo trzeba sobie powiedzie otwarcie, 瞠 ka盥y lubi us造sze o sobie co 篡czliwego.

- Na pewno znale幢iby si politycy, kt鏎zy woleliby odegra rol skromnisi闚, spuszczaj帷 wzrok i zapewniaj帷, 瞠 wszystko czyni wy陰cznie dla Polski.

- Ludzie, kt鏎zy twierdz, 瞠 pochlebne s這wa s im oboj皻ne, to ob逝dnicy, poniewa - powtarzam - ka盥y lubi us造sze o sobie co pozytywnego, mi貫go, dobrego. Zw豉szcza je瞠li pochwa豉 jest w dodatku bezinteresowna. Bo co zyska Donald Tusk wymieniaj帷 cz這wieka, dzi瘯i kt鏎emu ju po zako鎍zeniu kampanii nic zdoby ani za豉twi nie mo瞠? Jedyne, co zyska, to u jednych poklask, a u drugich - w軼iek這嗆. A zatem nie mo積a tu wskaza na 瘸dn wymiern, praktyczn korzy嗆. M闚i帷 bardziej precyzyjnie, to by豉 bezinteresowna wdzi璚zno嗆, 篡czliwo嗆 okazana przez przedstawiciela du穎 m這dszego ode mnie pokolenia, przez Donalda Tuska, kt鏎y z powodzeniem m鏬豚y by moim synem. To by豉 wdzi璚zno嗆 okazana cz這wiekowi staremu, kt鏎y 鈍iadomie odchodzi z 篡cia publicznego i nie pretenduje do 瘸dnych stanowisk i funkcji. To by po prostu pi瘯ny wyraz poczucia hierarchii wa積o軼i, przyzwoito軼i, umiej皻no軼i bycia.

A to wszystko jeszcze na tle ostatnich dw鏂h lat w naszym kraju, gdy mnie stopniowo odzwyczajano od zachowa na poziomie, kt鏎ego zwyk這 si oczekiwa od intelektualnych elit. Gdy dowiadywa貫m si z gazet, 瞠 nale輳 do grona podejrzanych zdrajc闚 Polski albo przesta貫m by czyim znajomym. Tak, na tym tle zachowanie Donalda Tuska musia這 na mnie podzia豉 bardzo sympatycznie. Patrzyli鄉y z 穎n na wiecz鏎 Platformy i oboje byli鄉y do pewnego stopnia wzruszeni tym zupe軟ie nieoczekiwanym akcentem pod moim adresem.

- Lider PO mia za co dzi瘯owa. Poparcie Pana Profesora okaza這 si by mo瞠 rozstrzygaj帷e dla wielu wahaj帷ych si wyborc闚.

- Je瞠li chodzi o istot merytoryczn tego podzi瘯owania, moje zas逝gi zapisa豚ym w wiele znacz帷ym cudzys這wie. Dopiero w ostatnich dniach u鈍iadomi貫m sobie, patrz帷 w kalendarz, 瞠 do drugiej po這wy wrze郾ia nie zrobi貫m absolutnie nic publicznie, co mia這by s逝篡 jakiemukolwiek startuj帷emu w wyborach ugrupowaniu. Owszem wypowiada貫m si na r騜ne tematy, ale nie wymienia貫m ani 瘸dnych partii, ani nawet nie m闚i貫m, na kogo b璠 g這sowa. Tych w徠k闚 nie ma w moich wypowiedziach do oko這 dwudziestego kt鏎ego wrze郾ia.

29 wrze郾ia pojecha貫m do Krakowa na uroczysto嗆 ods這ni璚ia tablicy po鈍i璚onej pami璚i mojego przyjaciela Jana Nowaka-Jeziora雟kiego. Tamto wydarzenie mia這 wprawdzie charakter publiczny, ale niepartyjny, cho inicjatorzy akurat wywodzili si z k馧 zwi您anych z Platform. Przedsi瞝zi璚ie narodzi這 si, zanim jeszcze w og鏊e zacz窸o si przeb彗iwa o przyspieszonych wyborach. Poza tym w ceremonii uczestniczy造 tak瞠 w豉dze miasta Krakowa reprezentowane przez radnych i prezydenta, kt鏎y - jak wiadomo – nie jest ani z Platformy, ani z Prawa i Sprawiedliwo軼i.

- A tego samego dnia odbywa豉 si konwencja PO w Krakowie...

- Tak, i nie ukrywam, 瞠 mam w tym ugrupowaniu przyjaci馧, co nie znaczy, 瞠 s moimi przyjaci馧mi, dlatego 瞠 nale膨 do Platformy. Przytocz przyk豉d Jaros豉wa Gowina, kt鏎ego znam od lat jako redaktora naczelnego miesi璚znika “Znak". To za znaczy, 瞠 w gr wchodz kontakty 鈔odowiskowo-genealogiczne, a nie partyjno-programowe. W p騧niejszych latach mia貫m z nim do czynienia tak瞠 jako rektorem Wy窺zej Szko造 Europejskiej im. J霩efa Tischnera. Jestem cz這nkiem Rady Patronackiej tej uczelni, obok zreszt innych postaci. Dlatego zn闚 trzeba m闚i o kontaktach pozapolitycznych.

- Trudno jednak zaprzeczy, 瞠 popar Pan Profesor Jaros豉wa Gowina jako polityka ubiegaj帷ego si o poselski mandat.

- Okaza這 si bowiem, 瞠 pan Gowin wst瘼uje w szranki polityczne, na dodatek w lokalnej konkurencji z panem Ziobro. Pan Ziobro nie jest ani moim bliskim, ani dalszym znajomym, aczkolwiek si z nim witam i nie mam nic do niego. Jednak ze wzgl璠闚 estetycznych postanowi貫m poprze pana Gowina, co nie mia這 wi瘯szego znaczenia globalnego, bo jeden i drugi do parlamentu i tak by wszed.

- Tak zatem trafi Pan Profesor na konwencje Platformy

, kt鏎a - zn闚 nie ma w徠pliwo軼i - mia豉 charakter czysto polityczny.

- Tak, pierwotnie mia貫m zamiar uk這ni si wszystkim, poda r瘯 panu Gowinowi i o鈍iadczy, 瞠 si ciesz z jego kandydatury, bo jest cz這wiekiem mego zaufania. Gdybym wybiera w Krakowie, to bym odda g這s na niego, ale skoro w Krakowie nie wybieram, w takim razie 篡cz mu wszystkiego dobrego...

- ...a sko鎍zy這 si na emocjonalnym wyst徙ieniu Pana Profesora, kt鏎e odbi這 si stukrotnym medialnym echem.

- Powtarzam, 瞠 pierwotny pomys na moje wyst徙ienie by zupe軟ie inny. Ale stoj帷 za kulisami i czekaj帷 na wej軼ie, zorientowa貫m si, 瞠 ca豉 konwencja przebiega w atmosferze, kt鏎 - delikatnie rzecz bior帷 - trzeba by nazwa letni. A ja uwa瘸m, 瞠 ka盥a forma dzia豉nia publicznego ma w豉sn poetyk. Inna jest poetyka koncertu Chopina, inna Szymanowskiego, jeszcze inna koncertu muzyki nowoczesnej, popowej, rockowej. Inna jest poetyka konkursu recytatorskiego, a inna - wiecu przedwyborczego.

Ale wr鵵my do konwencji Platformy w Krakowie. Atmosfera, powtarzam, by豉 letnia. Ja nie mia貫m zamiaru powiedzie nic szczeg鏊nego, ale chcia貫m m闚i w takim stylu, po jaki nale篡 si璕a na spotkaniach przedwyborczych. Zreszt i miejsce by這 szczeg鏊ne, poniewa impreza odbywa豉 si w wynaj皻ej sali Filharmonii, gdzie poprzednio mie軼i這 si kino 安it. Ta przestrze od dziesi徠k闚 lat s逝篡豉 r騜nym zebraniom i zgromadzeniom, tak瞠 politycznym. Dlatego te postanowi貫m zaimprowizowa do obecnych na konwencji PO zupe軟ie inne przem闚ienie.

Opowiedzia貫m im, 瞠 w 1945 r. w tym miejscu by貫m 鈍iadkiem poruszaj帷ego wydarzenia, kt鏎e sta這 si dla mnie prze篡ciem wsp馧formu逝j帷ym wa積e decyzje. Mianowicie na t sal, podczas spotkania Polskiego Stronnictwa Ludowego, wniesiono na fotelu przywiezionego z krakowskiego szpitala bonifratr闚 schorowanego Wincentego Witosa, premiera Polski podczas wojny z bolszewikami w 1920 r. Za kilka tygodni przyw鏚ca ludowc闚 zmar, ale wtedy, cho os豉biony, jeszcze stara si by aktywny. Pierwszy raz w 篡ciu zobaczy貫m go z bliska, prawie na wyci庵ni璚ie r瘯i. Witos m闚i, czym dla niego jest Polska. 荑czesna Polska – zalana przez Armi Czerwon i sojusznik闚 Zwi您ku Radzieckiego z szereg闚 PPR, milicyjnych i ubowskich. To wtedy, na tym spotkaniu, wybra貫m polityczn drog w ramach PSL.

Dlatego te na konwencji Platformy w 2007 r. wspomina貫m wielkie s這wa wielkiego Polaka wypowiedziane w tym miejscu. Podkre郵i貫m, 瞠 genius loci jest tym, co powinno nas uskrzydli. M闚i貫m, 瞠 ponosimy ogromn odpowiedzialno嗆 za wszystko, co robimy. Tak瞠 wybory wi捫 si z odpowiedzialno軼i. Powiedzia貫m mn鏀two r騜nych rzeczy, 瞠 np. nie chc umrze w kraju, w kt鏎ym szalej dyplomato趾i i dewianci.

- No i rozszala豉 si burza...

- Przyznaj, 瞠 wyst徙ienie w Krakowie przynios這 ca趾owicie nieoczekiwane skutki. Nieoczekiwane, albowiem ujawni這 si wielu adresat闚 moich s堯w o dyplomato趾ach i dewiantach, chocia nikogo z imienia i nazwiska, z urz璠u albo z funkcji nie wymieni貫m. Ostro skrytykowa mnie chocia瘺y premier Kaczy雟ki, o kt鏎ym w og鏊e nie m闚i貫m ani po nazwisku, ani po urz璠zie. Szef rz康u nie by przedmiotem moich rozwa瘸. Ale poczu si osobi軼ie dotkni皻y. Nie wiem jednak, kt鏎 kategori mia na my郵i - dewiant闚 czy dyplomato趾闚? Moim zdaniem odpada kategoria druga, poniewa Jaros豉w Kaczy雟ki nigdy nie by dyplomat, nie pracowa w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jako pose nie dzia豉 w sejmowej komisji spraw zagranicznych. Dlatego te pod tym k徠em nie mog貫m premiera ocenia.

- Pozostaje zatem kategoria jeszcze gorsza, czyli dewianci.

- A co do dewiant闚, ju wyja郾i貫m dziennikarzom, 瞠 dewiacja jest odchyleniem od normy post瘼owania. Oznacza w豉郾ie tyle - koniec i kropka. Dewiacje mog dotyczy przer騜nych dziedzin 篡cia: post瘼owania wobec ludzi, sposobu wys豉wiania si itd. Mo積a si zachowywa niestosownie dla w豉snego wykszta販enia, powo豉nia czy wieku. Z inn dewiacj b璠ziemy mie do czynienia w przypadku post瘼owania kierownika katedry na uniwersytecie, a inn - w przypadku gospodarza na wsi. Ot騜 za dewiacj uwa瘸貫m zachowanie cz這nka rz康u, kt鏎y w 2006 r. publicznie, wobec Europy i ca貫go 鈍iata, obwini ponad po這w polskich ministr闚 spraw zagranicznych o wsp馧prac z obc agentur. To by豉 w豉郾ie klasyczna dewiacja, odchylenie od post瘼owania wymaganego od ministra, cz這nka rz康u, szefa czy potencjalnego szefa s逝瘺 specjalnych.

Mam zreszt wra瞠nie, 瞠 i tak m闚i貫m ogl璠nie. Bo wskaza貫m na dewiacj tam, gdzie mieli鄉y do czynienia z ewidentnie z陰 wol, agresj, pom闚ieniami, znies豉wieniem. I to bez sprostowania.

Tak dewiacj mia貫m na my郵i, a odezwa si pan premier... To mnie wszystko speszy這 i w kolejnym wyst徙ieniu wyt逝maczy貫m, 瞠 od czas闚 gimnazjalnych bardzo lubi貫m Kornela Makuszy雟kiego i jego opowie軼i dla dzieci i m這dzie篡. Lubi貫m chocia瘺y Jacka i Placka, a tak瞠 Kozio趾a Mato趾a. To mi豉, sympatyczna posta, chocia akurat nie zajmowa豉 si dyplomacj. Tu nawet nie ma mowy o specjalnie negatywnym kontek軼ie, ale skoro kto w tym dopatruje si przewrotnych zamiar闚, to chcia豚ym zwr鏂i uwag na ostatni cykl ilustracyjno-dzieci璚y Kornela Makuszy雟kiego, przygotowany wsp鏊nie z wybitnym grafikiem Marianem Walentynowiczem. Chodzi naturalnie o przygody ma逍ki Fiki - Miki. I w豉郾ie podczas jednego z moich kolejnych wyst徙ie, ju nie w Krakowie, ale w Warszawie, zacytowa貫m: “Na nic p豉cze, na nic krzyki,koniec przyg鏚 Fiki-Miki". To nie ja napisa貫m, to Makuszy雟ki. Zabawi貫m si tym cytatem, kiedy przecie studiowa貫m polonistyk... Ale zrobi si rozg這s og鏊nokrajowy. Zacz皻o interpretowa i nadinterpretowa, przychodzili do mnie najdziwniejsi ludzie i pytali o ukryte dno. Ju sam nie wiem, czy nie utworzono czasem grupy do zdeszyfrowania poj璚ia “Fiki-Miki". Nie wykluczam tego, bo nale輳 przecie do wrogich si…

Ci庵 dalszy – cz窷 II

Nie chcia貫m umrze w kraju, w kt鏎ym szalej dewianci (II)

“Polska” (Warszawa)

Nr 17 / 3. – 4. 11. 2007 r.

- Pan Profesor nie przestaje 瘸rtowa.

- Ale ja lubi 瘸rtowa. Mnie nie przesz豉 ch耩 do 瘸rt闚 mimo osiemdziesi徠ego sz鏀tego roku, kt鏎y sko鎍z za cztery miesi帷e. Mog si przy tym powo豉 na licznych 鈍iadk闚, 瞠 mia貫m ochot na 瘸rty w najtrudniejszych sytuacjach, nawet w O鈍i璚imiu. To chyba nie jest okropna rzecz, kt鏎a musi interesowa po這w kraju w odniesieniu do prywatnego cz這wieka. Powtarzam: prywatnego cz這wieka, kt鏎y nie jest ministrem ani kandydatem na ministra.

- Trudno polemizowa z logika wywod闚 Pana Profesora, pomniejszaj帷ych Pa雟ka role w politycznym boju Platformy. Ale jest fakt niezbity: zosta Pan Profesor przewodnicz帷ym wyborczego Komitetu Honorowego PO.

- To godno嗆 bardzo teoretyczna, umowna i kr鏒kotrwa豉, poniewa sko鎍zy豉 si z dniem wybor闚. Podkre郵am: chodzi這 o komitet dzia豉j帷y w okresie kampanii, a nie komitet partii w og鏊e. I przypominam, 瞠 podczas wybor闚 w 2005 r. przewodnicz帷ym kampanii Donalda Tuska by prof. Zbigniew Religa. Potem zmieni造 si jego pogl康y, jego zreszt sprawa. Ale z tamtego wydarzenia nic szczeg鏊nego nie wynik這 dla 篡ciorysu profesora. Nie wiem nawet, czy w jakimkolwiek jego biogramie znajdziemy za kilka lat wzmiank, 瞠 przewodniczy tamtemu gremium. Dlatego ostrzegam przed przewarto軼iowywaniem podobnych zwi您k闚.

- To brzmi, jakby Pan Profesor chcia si od Platformy nieco odci望.

- Nie, dobrze im 篡cz. Platform wybiera貫m razem z prawie siedmioma milionami rodak闚, bo w tych wyborach w zwi您ku z przyrostem frekwencji o ponad 10 proc. zar闚no PiS, co jest wsz璠zie podnoszone, jak i PO uzyska造 du穎 wi璚ej g這s闚 ni przed dwoma laty. Zreszt gdyby jeszcze si zastanowi, kogo by popierali ci, co nie g這sowali, czyli czterdzie軼i kilka procent... To przypomina wr騜enie z fus闚, ale nie s康z, aby ci ludzie poparli parti rz康z帷, kt鏎a przecie tak karnie zmobilizowa豉 niemal wszystkich swoich zwolennik闚.

- Spotka si Pan Profesor z Donaldem Tuskiem po wyborach?

- Donald Tusk odby ze mn po wyborach jedno jedyne spotkanie. Z Bronis豉wem Komorowskim zaprosi mnie na grzeczno軼iowy - jak si to dzi m闚i - lunch. Takie p騧ne 郾iadanie czy wczesny obiad, jedno danie w restauracji w Warszawie. A tam czeka豉 ju telewizja TVN 24...

Ja si cz瘰to u鄉iecham, co niekt鏎zy uwa瘸j za pow鏚 do stwierdzenia, 瞠 jestem zidiocia造 staruszek. Nie mam do nich pretensji. Mog si tylko zastanowi, jaka jest skala do鈍iadcze i my郵enia tych ludzi, ale nie mog powiedzie, 瞠 nie maj prawa uwa瘸 mnie za zidiocia貫go staruszka. Donald Tusk mnie nie uwa瘸 za zidiocia貫go staruszka i nie jest nieprawd, 瞠 by貫m pierwszym jego kandydatem na ministra spraw zagranicznych. Jest jednak r闚nie prawd, 瞠 nie by這 瘸dnych rozm闚 na ten temat, bo w pierwszych zdaniach naszych kontakt闚 ustalili鄉y, 瞠 ja ani do tej, ani do innych funkcji ministerialno-rz康owych nie kandyduj i nie b璠 kandydowa w przysz這軼i.

W jakim stopniu by豚ym natomiast got闚, chocia nie by這 mowy o instytucjonalizacji tego pomys逝, doradza nowemu rz康owi w dziedzinach, na kt鏎ych si troch znam. I to podtrzymuj, ale tak by nie musi. Zreszt nawet je瞠li nie b璠 doradza nowemu gabinetowi, to i tak b璠 go wspiera w tych sprawach, w kt鏎ych b璠zie dzia豉 zgodnie ze swoimi wyborczymi deklaracjami i programem. Je瞠li za zobacz w tych dzia豉niach potkni璚ia, a to przecie ludzka rzecz, cho 瘸dnych potkni耩 temu rz康owi nie 篡cz, b璠 o tym m闚i i pisa. Gdybym bowiem rz康owi Donalda Tuska 篡czy 幢e, m鏬豚ym si tylko u鄉iecha i milcze. A ja mu 篡cz dobrze, dlatego deklaruj, 瞠 b璠 krytyczny.

Rozmawiali: KLARA SYREWICZ i MAREK ZAJ。

Wiek z豉, wiek odwagi (I)

“Gazeta Wyborcza” (Warszawa)

Nr 257 / 3. – 4. 11. 2007 r.

W ka盥ym spo貫cze雟twie jaki procent sk這nny jest do czyn闚 豉jdackich. W najznakomitszym gremium na 鈍iecie, w鈔鏚 12 aposto堯w, zawiod這 8 proc. - czyli Judasz.

Ta wojna, kt鏎a zacz窸a si w 1939 r., zaprowadzi豉 mnie ju w 1940 r. na plac apelowy w Auschwitz jako wi篥nia politycznego - Schtzhaftling, czyli wi篥nia prewencyjnego, Pole 4427. Sta貫m na tym placu i doznawa貫m pierwszych wtajemnicze w okrucie雟two ludzi, w mo磧iwo軼i infernalne, kt鏎e by造 mi znane co najwy瞠j z literatury, i to bardzo odleg貫j, o jakich okrucie雟twach w staro篡tno軼i. W moim domu nikt nikogo nie bi. W czasie obl篹enia Warszawy widzia貫m trupy ludzi padaj帷ych od bomb, od pocisk闚 artyleryjskich - ale to by這 co innego. Gdy jest wojna - padaj ofiary, nosi si rannych. A tu zobaczy貫m zimne, planowe, perfekcyjnie zorganizowane, przemys這we okrucie雟two.

Kiedy wyszed貫m z obozu w wyniku zabieg闚 Czerwonego Krzy瘸, spo鈔鏚 14 os鏏 zabranych z naszego domu 篡這 nas ju tylko trzech. Po pewnym czasie poszed貫m do spowiedzi. Trafi貫m na spowiednika, kt鏎y odegra du膨 rol w rozwoju my郵enia Polak闚. By to ksi康z Jan Zieja. Opowiada貫m mu to wszystko i pytam: Co ja mam robi? A on mi powiedzia: "Nie lituj si nad sob, bo nie po to B鏬 ci ocali, 瞠by rozmy郵a o swoich trudno軼iach i problemach, tylko po to, po pierwsze, aby dawa 鈍iadectwo prawdzie, po drugie, aby wiedzia, jak straszne mog by losy ludzi. I wobec tego 瞠by robi, co umiesz, 瞠by uchroni innych ludzi od takich okropno軼i". Ja powiedzia貫m: No dobrze, ale ja nikim nie jestem, ja jestem studentem. Ja nie mam 瘸dnych 鈔odk闚, nie znam 瘸dnych ludzi. "Sami si znajd". Gdzie? "A wiesz, co si dzieje w getcie?". Ja tego wtedy nie wiedzia貫m - getto w Warszawie powsta這 w czasie, kiedy by貫m w obozie.

Ale by貫m przygotowany do tego, 瞠 trzeba pomaga potrzebuj帷ym. Bo kiedy si pali albo jest pow鏚, to s逝szny jest okrzyk: O Bo瞠, co si dzieje?! Kto musi co zrobi. Kto? Dlaczego nie ja? Dlaczego nie ty? Kto ma to zrobi?!

* * *

Przeczytam pa雟twu pewien fragment. Przeczytam to, co og這si貫m w tajnym pi鄉ie katolickim w Warszawie w listopadzie 1943 r. Napisa to 21-letni student tajnego Uniwersytetu Warszawskiego. Napisa nie bardzo m康rze, ale z serca:

Zwalczaj atomizacj naszego spo貫cze雟twa. Zrozum sam i wpajaj w innych przekonanie, 瞠 Polska to nie kilkadziesi徠 milion闚 sobiepan闚, ale wielki nar鏚, maj帷y wsp鏊ne cele i wsp鏊ne obowi您ki wobec historii. 疾 dol i niedol jeste鄉y zwi您ani na 鄉ier i 篡cie. 疾 zbrodni jest reagowa na nieszcz窷cie dopiero wtedy, gdy si samemu zostanie zagro穎nym. Zwalczaj fa連zywe spo貫cznictwo, mani wiecowania, dysput, rozszczepiania w這sa na czworo, liberum veto. Nie poddawaj si wilkom w owczej sk鏎ze, chorym psychicznie histerykom, wodzom. Bro w 篡ciu spo貫cznym praw rozumu. Z zasady b康 nieufny wobec wszelkich pr康闚 antyintelektualnych. Nie daj si porwa m皻nym teoriom metafizycznym made przewa積ie in Germany, w filozoficznej kuchni niemieckiej wypiekanym. B康 czynnikiem zgody, czynnikiem dobrze poj皻ego kompromisu. Ca趾owitej nieust瘼liwo軼i, izolacjonizmu, niech璚i do wsp馧pracy i porozumienia z przeciwnikiem nie uwa瘸j za cnot sta這軼i, dopatruj si w tym raczej ciasnoty umys這wej i zbadaj, czy nie kryje si tam na dnie z豉 wola. Ale nim tej pewno軼i nie nabierzesz, nie rzucaj oskar瞠 na wiatr, bo post徙isz niegodziwie, b璠ziesz 鄉ieszny i ma造. Dbaj o czyst atmosfer i o fair play, wzbudzaj u siebie i u innych obrzydzenie do podst瘼u, dywersji i makiawelizmu i szanta簑.

Pami皻aj, 瞠 jest pi瘯n, polsk tradycj przed wszelkimi obradami, wa積ymi decyzjami wzywa pomocy Ducha 安i皻ego. Kultywuj te tradycje. Je郵i nie mo瞠sz do tego nak這ni zgromadzenia, m闚 chocia sam w sobie Veni Creator Spiritus - Przyjd, Duchu 安i皻y, i o鈍ie mnie, 瞠by moje my郵i, moje s這wa, moje rany by造 z po篡tkiem dla Ojczyzny. 疾by mojego s康u nie za熤i gniew, zacietrzewienie, up鏎, prywata ani pycha. Nie pot瘼iaj i nie gloryfikuj pochopnie ludzi. Staraj si wp造wa, aby o鈔odki dyspozycyjne dostawa造 si tylko ludziom rozumnym i uczciwym. Zdobywaj kwalifikacje polityczne i 膨daj legitymowania si nimi od tych, kt鏎zy pragn czynnie dzia豉. Pami皻aj, 瞠 co innego jest widzie po chrze軼ija雟ku w cz這wieku brata, a co innego powierza mu bez zastanowienia ster wa積ych spraw. Pracuj nad wprowadzeniem do polityki zasad moralno軼i, g這, 瞠 nie tylko racja stanu decyduje o dopuszczalno軼i czyn闚, 瞠 s jeszcze zasady etyczne. 疾 tylko wtedy nabierze nasza historia prawdziwego rozmachu, gdy wyzb璠ziemy si przekonania, 瞠 ma這duszna przebieg這嗆 mo瞠 zast徙i brak istotnych warto軼i, 瞠 blichtr i poz鏎 pokryje jako co niewypracowanego, nieprzemy郵anego, niepe軟ego. B康 pionierem uczciwo軼i i konsekwencji”.

Ja nie wiem, czy dzi to jest aktualne. Zwr鏂i mi na to uwag jeden z moich przyjaci馧, m這dszy ode mnie o 20 lat Micha Komar, kt鏎y powiedzia: Przecie to jest do dzi aktualne. A ja to napisa貫m, maj帷 21 lat. To jest tak w豉郾ie napisane m這dzie穎wo. Ale nie wstydz si i zaskoczony jestem, 瞠 jeszcze w Polsce jest potrzeba, aby przypomina takie my郵enie.

* * *

Drodzy pa雟two, jeste鄉y w wieku XXI. Patrz na t Polsk, w kt鏎ej 篡jemy, i my郵 sobie: Dzi瘯i Ci, Bo瞠, 瞠 mo瞠my doznawa tego niezwyk貫go cudu. 砰jemy od 18 lat w kraju, kt鏎y osi庵n掖 nies造chanie du穎. Prze篡wamy rado嗆 篡cia w pa雟twie suwerennym. Prze篡wamy rado嗆 z tego, 瞠 w tym roku po raz pierwszy poszli do g這sowania ludzie urodzeni w chwili, kiedy ko鎍zy si porz康ek autorytarny, czy wcze郾iej totalitarny w tej cz窷ci Europy. Ludzie, kt鏎zy od niemowl璚twa nie mieli do czynienia z tym porz康kiem. To jest fenomen, my鄉y tego doczekali.

Przez siedem lat by貫m profesorem go軼innym w Bawarii. W Instytucie Nauk Politycznych im. Rodze雟twa Scholl zajmowa貫m si systemami politycznymi w Europie 字odkowo-Wschodniej, g堯wnie w NRD, Polsce, Czechos這wacji i na W璕rzech. Pami皻am, jak powiedzia貫m kiedy do moich student闚, stwierdziwszy ich nagann niewiedz o NRD: S逝chajcie, wy jeste軼ie Niemcami. Wasz kraj b璠zie kiedy zjednoczony, b璠 jedne Niemcy, a wy nic nie wiecie o tamtej cz窷ci Niemiec. To dla mnie niepoj皻e. Przecie to jest wasza odpowiedzialno嗆. Ja nie doczekam zjednoczenia waszego kraju, ale wy doczekacie. Zapyta貫m potem dyskretnie asystenta, co oni m闚i po tych 獞iczeniach. Asystent powiada mi: Panie profesorze, oni m闚i: Taki kochany, polski romantyk.

A ja to m闚i貫m mniej wi璚ej w roku 1987, kiedy by ju Gorbaczow. Nikt nie m鏬 dok豉dnie przewidzie, co, jak i kiedy si stanie, ale mo積a by這 przewidzie, 瞠 proces, kt鏎y zacz掖 si w Polsce w latach 70., wraz z opozycj demokratyczn, a p騧niej "Solidarno軼i", 瞠 to, co si dzieje w鈔鏚 intelektualist闚 na W璕rzech, 瞠 egzystencja bardzo uci郾i皻ej, ale jednak dzia豉j帷ej Karty 77 w Czechos這wacji, 瞠 to wszystko nie przeminie bez skutk闚, bez 郵adu. 疾 to wewn皻rzne wrzenie jest pocz徠kiem pewnego procesu. I sta這 si, jak si sta這.

I sta這 si tak, 瞠 p騧niejszy kanclerz Niemiec Helmut Kohl, z wykszta販enia doktor historii, m闚i niejednokrotnie, 瞠 gdyby nie by這 polskiego ruchu wolno軼iowego i "Solidarno軼i", nie by這by upadku muru berli雟kiego i zjednoczenia Niemiec. Warto, by wielu Niemc闚 i innych Europejczyk闚 pami皻a這 te s這wa do嗆 wybitnego polityka niemieckiego. A niemieccy katolicy nie maj 瘸dnej w徠pliwo軼i, 瞠 polski papie wp造n掖 w spos鏏 rewolucyjny na daleko id帷e przeobra瞠nia w ustosunkowaniu si do w豉snych mo磧iwo軼i i do w豉snych zada nie tylko w鈔鏚 wielu Polak闚, ale tak瞠 S這wak闚, Ukrai鎍闚, Litwin闚 - wymieniam tutaj narody, gdzie Ko軼i馧 katolicki mia powa積 liczb wyznawc闚.

Ci庵 dalszy – cz窷 II

Wiek z豉, wiek odwagi (II)

“Gazeta Wyborcza” (Warszawa)

Nr 257 / 3. – 4. 11. 2007 r.

Wiek XX by wiekiem, kt鏎y ja bym nazwa dob infernalnego z豉, ale zarazem by dob wielu warto軼i heroicznych. Wiek Stalina i Hitlera by tak瞠 wiekiem Edith Stein i Kolbego, m璚zennik闚 i bohater闚 gett i oboz闚 na wschodzie i zachodzie, m璚zennik闚 Katynia i m璚zennik闚 O鈍i璚imia - i wielu innych miejsc, nazwanych i nienazwanych. To by wiek ogromnej pr鏏y, ale te wiek, kt鏎y da ludzko軼i Jana Paw豉 II. Da ludzko軼i tak niezwyk貫 wydarzenie jak Sob鏎 Watyka雟ki II. Da ludzko軼i pr鏏 pojednania starszych braci w wierze z chrze軼ijanami poprzez dzia豉nia Jana Paw豉 II. To by wiek, kt鏎y da nam mojego zmar貫go niedawno przyjaciela, kard. Jean Marie-Lustigera z B璠zina, ale te da nam wielkich tw鏎c闚 Unii Europejskiej i Deklaracj Praw Cz這wieka.

To by wiek, w kt鏎ym papie瞠 zaczynali swoj pos逝g od zainteresowania si cz這wiekiem. Pierwsza encyklika Jana Paw豉 II osobi軼ie przez niego napisana w pi耩 miesi璚y po tym, jak zosta papie瞠m, nosi豉 tytu "Redemptor hominis" i by豉 encyklik o drodze cz這wieka i o cz這wieku. I ten瞠 papie w 1980 r., przemawiaj帷 w ONZ, m闚i o jednej Europie, o wsp鏊nocie Europy - jeszcze Bre積iew cieszy si dobrym zdrowiem, a on m闚i rzeczy tak niezwyk貫. M闚i o przysz貫j Europie wsp鏊nych warto軼i, o Europie ducha.

Wtr帷 tu anegdot. Jad貫m kilka miesi璚y temu obiad z przewodnicz帷ym Konferencji Episkopatu Niemiec kard. Karlem Lehmannem, notabene bardzo przyjaznym dla nas, Polak闚, i powiada mi przy stole tak: Arcybiskup Nossol powiedzia mi, 瞠 on nie wiedzia, 瞠 Duch 安i皻y ma takie poczucie humoru, 瞠by po papie簑 Polaku wykreowa papie瘸 Niemca.

I rzeczywi軼ie, kto m鏬 sobie wyobrazi, 瞠 dw鏂h ludzi z dw鏂h tak ci篹ko splecionych historycznie narod闚 Europy 字odkowej b璠zie po sobie papie瘸mi. A kto m鏬 sobie wyobrazi, 瞠 papie Polak wyniesie na o速arze setki ofiar systemu zag豉dy? 108 m璚zennik闚 wyniesionych na o速arze w 1999 r., nie m闚i帷 o indywidualnych, jak Edith Stein. To jest przecie w my郵eniu i terminologii, i symbolice Ko軼io豉 przyk豉d najwy窺zy, niedo軼ig造, nadzwyczajny - m璚ze雟twa w oporze przeciwko infernalnemu z逝 moralnemu.

* * *

W moich aktach IPN znalaz貫m 418 nazwisk oficer闚 i podoficer闚 najpierw UB, potem SB, Prokuratury Wojskowej, S康u Wojskowego, kt鏎zy uwiecznili si w taki czy inny spos鏏 w moim 篡ciorysie - dokumentalnie, dowodowo, w豉snymi podpisami. I znalaz貫m 56 pseudonim闚 tajnych wsp馧pracownik闚, kt鏎zy mnie dodatkowo oblegali. W skali ca貫j populacji polskiej to nie tak du穎. W ka盥ym spo貫cze雟twie jaki procent sk這nny jest do czyn闚 豉jdackich, kryminalnych, niskich, mo瞠 zbrodniczych. W ko鎍u w najznakomitszym gremium na 鈍iecie, w鈔鏚 12 aposto堯w, zawiod這 8 proc. - czyli Judasz.

Dochodzi造 do mnie r騜ne listy, cz瘰to anonimy z wymys豉mi, przewa積ie demaskuj帷e mnie jako ukrytego 砰da. Ale nigdy nie dosta貫m listu takiej tre軼i: Panie Bartoszewski, ja by貫m jednym z ludzi, kt鏎y pana aresztowa, inwigilowa, nadzorowa. Ja dzisiaj rozumiem, 瞠 to nie s逝篡這 interesom spo貫cze雟twa, 瞠 ja by貫m wprowadzony w b陰d. Niech pan mi wybaczy, bo ja 瘸逝j tego, co robi貫m. Takiego listu nie by這!

I to mnie zasmuca. Niejednokrotnie r騜ni ludzie w Polsce, prawdziwy patrioci, pytali mnie: Niemcy pana tak traktowali, a pan Niemcom wybaczy? Ja nie czuj si upowa積iony do og豉szania odpustu zupe軟ego ani do wybaczania narodom. Ja m鏬豚ym wybaczy cz這wiekowi, kt鏎y zrobi mi krzywd - nadzorcy w obozie koncentracyjnym, stra積ikowi, komu, kto mnie zniewa篡, spoliczkowa, uderzy, kopn掖, gdyby przyszed i powiedzia: S逝chaj, ja to zrobi貫m, ale ja wiem dzisiaj, 瞠 to nie by這 s逝szne, podaj r瘯. Ale nikt taki nigdy si do mnie w Niemczech nie zg這si.

Kiedy przyszed do mnie cz這wiek i powiedzia: M鎩 ojciec by szefem propagandy w Generalnej Guberni. Tu po wojnie pope軟i samob鎩stwo, bo czu si zaszczuty. Czy on by a tyle winien? Ja m闚i: Prosz pana, pan mnie pyta o swojego ojca, kt鏎y dla mnie jest cz這wiekiem obcym, znanym mi tylko z nazwiska i dzia豉lno軼i. Ja zachowam nale篡t wra磧iwo嗆, ale postarajmy si znale潭 jakie rozumowe wyj軼ie. Je瞠li sam si tak os康zi, to jakie pan ma prawo uwa瘸, 瞠 on si os康zi nies逝sznie? Gdyby stan掖 przed s康em, broni si, mo瞠 by豚y skazany na kilka lat wi瞛ienia, a mo瞠 nie, nie wiem. Ale on sam doszed do wniosku, 瞠 wymierzy sobie, po swojemu - tak, jak on to rozumie - sprawiedliwo嗆. Ja jestem chrze軼ijaninem, nie uwa瘸m, 瞠by to by豉 droga w豉軼iwa, ale ja nie b璠 polemizowa z cieniami pa雟kiego ojca.

Przyszed te student, Niemiec urodzony w latach 60., i powiedzia tak: Ja do pana chodz na seminarium, pan jest dla nas taki przyjazny. Ja si dowiedzia貫m niedawno, 瞠 m鎩 dziadek by w Polsce w czasie wojny. On musia pracowa w administracji, mo瞠 w policji. I mo瞠 on mordowa polskich 砰d闚. Czy ja mog do pana chodzi na seminarium? Powiedzia貫m: Prosz pana, niech pan da r瘯, niech j u軼isn. Bardzo mnie cieszy, 瞠 pan tak my郵i. Zrobi wszystko, co b璠 m鏬, 瞠by si panem bardziej zaopiekowa. No i po瞠gna si ze mn, prawie 透y mia w oczach.

* * *

Jedna z moich ksi捫ek nosi tytu "Warto by przyzwoitym". Mia貫m za瘸rte dyskusje na temat tytu逝 tej ksi捫ki z r騜nymi lud幟i, kt鏎zy mnie przekonywali, 瞠 to jest pogl康 optymistyczno-idealistyczny i naiwny, 瞠 nie warto by przyzwoitym, lecz warto by nieprzyzwoitym.

W Polsce s dwa r騜ne s這wa - "op豉ca si" i "warto". "Op豉ca si" odnosi si do dochodu, do zysku, do korzystnego interesu. Natomiast s這wo "warto" towarzyszy my郵eniu o warto軼iach. Na pewno nie wszystko, co warto, to si op豉ca. Ale z ca陰 pewno軼i - wierz w to g喚boko - nie wszystko, co si op豉ca, jest w 篡ciu co warte.

鈔oda, 31 pa寮ziernika 2007
Jan Nowak–Jeziora雟ki - wspomnienie zaduszkowe

“Dziennik” (Warszawa)

Nr 255 / 31. 10. 2007 – 1. 11. 2007 r.

Nieobecni, niezast徙ieni - ci, kt鏎zy odeszli

* * *

“Dziennik” zapyta wybitnych ludzi nauki, kultury i sztuki, kto z wielkich, a nie篡j帷ych ju Polak闚 pozostawi po sobie najwi瘯sz pustk.

W豉dys豉w Bartoszewski, by造 minister spraw zagranicznych

M闚i si, 瞠 nie ma ludzi niezast徙ionych. Ja jednak my郵, 瞠 s. I zawsze, gdy mam wskaza w豉郾ie tak osob - kieruj my郵i w stron Jana Nowaka-Jeziora雟kiego. Nie przychodzi mi na my郵 nikt inny, kto do篡 dziewi耩dziesi徠ki z takim 篡ciorysem - przez 25 lat jako wsp馧tw鏎ca i dyrektor Radia Wolna Europa, wcze郾iej kurier z okupowanej Warszawy. Polak i katolik, czeg騜 wi璚ej mo積a chcie? To r闚nie jeden z moich ostatnich prawdziwych przyjaci馧. Kiedy przemawia貫m nad jego grobem, towarzyszy造 mi bardzo osobiste uczucia, a jego 鄉ier prze篡貫m jak 鄉ier kogo najbli窺zego w rodzinie. Jako przyjaciel Jan by cz這wiekiem trudnym, bo warto軼iowym - albo odwrotnie: cz這wiekiem warto軼iowym, bo trudnym. Trzeba by這 si naprawd wysila, by sta si jego przyjacielem, a to dlatego, 瞠 by oczekuj帷y i skomplikowany w reakcjach. Po prostu wybitny, nieprzeci皻ny. A ka盥y, kto jest nieprzeci皻ny, jest zwykle osobliwy, a je郵i jest osobliwy, to tak瞠 i trudny. Jan Nowak-Jeziora雟ki da mi kilkadziesi徠 lat sprawdzonej przyja幡i. Zawsze mo積a by這 na nim polega. Sam - jak mi si zdaje - te by貫m dla niego cz這wiekiem bliskim. Dlatego my郵 o nim nie tylko, gdy zbli瘸 si pierwszy listopada, ale znacznie cz窷ciej. W przer騜nych sytuacjach zastanawiam si, co by w danym momencie odpowiedzia, jak by zareagowa, jak by si ustosunkowa. Gdy my郵 o odchodz帷ych, to zawsze mam refleksj na temat 篡cia, kt鏎e nie jest 豉twe, ale bardzo odpowiedzialne i... bardzo brakuje mi Jana. Uwa瘸m, 瞠 nie tylko nie da si go zast徙i, ale r闚nie nie widz w tej chwili w Polsce nikogo, kto m鏬豚y mu cho熲y dor闚na. Bo Jan Nowak-Jeziora雟ki to cz這wiek niezwyk造 - nie tylko dobrze pisz帷y, ale przede wszystkim my郵帷y. By - i jest - autorytetem dla ludzi o r騜nych pogl康ach.

Fot. © Kuba Atys

poniedzia貫k, 22 pa寮ziernika 2007
Kar造 moralne zeszmaci造 Polsk (fragmenty rozmowy na antenie TVN24)

Fragmenty rozmowy z profesorem WxDYSxWEM BARTOSZEWSKIM

TVN24, "Magazyn 24 Godziny"

17. 10. 2007 r.

BOGDAN RYMANOWSKI: - Dzisiaj w Sejmie widzieli鄉y p豉cz by貫j pos豉nki i jej b豉ganie o lito嗆 s逝瘺 specjalnych, kt鏎e kilka tygodni temu przy豉pa造 j na przyj璚iu 豉p闚ki. Premier wzrusza na to wszystko ramionami i 瘸逝je, 瞠 nagrania ujawniono zbyt p騧no (...). Donald Tusk skomentowa: “W豉dza, kt鏎a 豉mie zasady demokracji i przyzwoito軼i, przegra w Polsce wybory. Tak jak Kiszczak i Jaruzelski po瞠gnali si z w豉dz, tak pan Kaczy雟ki i Kami雟ki te po瞠gnaj si z w豉dz!". Powiedzia jeszcze jedno: “Genera Kiszczak m鏬豚y si uczy od pana Kaczy雟kiego i Kami雟kiego". Czy pan powt鏎zy豚y te s這wa Donalda Tuska?

WxDYSxW BARTOSZEWSKI: - Nie znam kompetencji i wiedzy pana Kiszczaka i od kogo m鏬豚y si uczy. Nie b璠 tego komentowa, nie by貫m przy tym, nie czyta貫m. Nie wiem, jaki by kontekst, bardzo r騜ne rzeczy ludzie m闚i. To, o czym by豉 mowa przed chwil, te sceny dotycz帷e pani Sawickiej, no c騜... b陰d cz這wieka, wina na razie nie os康zona, ale hipotetycznie prawie pewna. Ubolewania godna sprawa i ma這嗆 kar堯w graj帷ych rol Dostojewskiego! Dostojewskiego dla ubogich, w inscenizacji nieszcz窷cia ludzkiego. Ja jestem katolikiem, dlatego uwa瘸m, 瞠 ten, kt鏎y ci篹ko grzeszy, przede wszystkim sam jest nieszcz窷liwy. Os康zanie tego typu czyn闚 nie powinno si jednak odbywa w aurze gry partyjnej, chyba 瞠 kto ma mentalno嗆, jak powiedzia貫m, kar豉. Kar豉 moralnego pod has貫m odnowy moralnej!

W studiu TVN 24, Warszawa, 17. 10. 2007 r. Fot. © Mariusz Kubik

- Panie profesorze, bardzo mocne s這wa. Czy dla pana Jaros豉w Kaczy雟ki, Mariusz Kami雟ki, szef CBA, to s ludzie o mentalno軼i kar豉 moralnego?

- Tego nie powiedzia貫m.

- To o kim pan my郵a?

- O kim ja my郵a貫m?... Kto t spraw przecie zainscenizowa. Podobno pan premier o niczym nie wiedzia. Ale wtedy okazuje si, 瞠 premier rz康u nie wie, co robi pan Kami雟ki... No je瞠li nie wie, to co ja mog o tym powiedzie? Czy ja mam robi porz康ki w PiS-ie?!

- Ale tu jest wyra幡a sugestia, panie profesorze... Kar造 moralne. Czy ludzie, kt鏎zy s dzisiaj u w豉dzy, to kar造 moralne?

- Pewne przejawy i zachowania w tej jednej sprawie wskazuj na kalectwo moralne. Na dewiacj moraln, tym bole郾iejsz, 瞠 ja nale瘸貫m do ludzi, kt鏎zy uwa瘸li, 瞠 zar闚no PiS, jak i PO w roku 2005 to s partie, kt鏎e nios gwarancj moralno軼i chrze軼ija雟kiej w katolickim pa雟twie.

- Politycy PiS m闚i tak: ludzie przed wyborami maj prawo do wiedzy, co robi pos這wie.

- Oczywi軼ie! Przed wyborami - dzie, dwa dni czy tydzie, dwa tygodnie, a mo瞠 godzin! Bo jeszcze godzin przed cisz wyborcz mo積a zrobi bardzo r騜ne rzeczy. Po鈔鏚 milion闚 ludzi ka盥y cz這wiek pope軟ia jakie grzechy, prawda. Je瞠li to by這 przest瘼stwo, to je trzeba 軼iga. I to 軼iga od razu. Platforma zachowa豉 si tutaj w moim przekonaniu w porz康ku, wykluczaj帷 t osob. To by豉 jedyna w豉軼iwa reakcja. I na tym koniec. Reszta pozostaje s康owi. Niezawis貫mu s康owi Rzeczypospolitej. My郵, 瞠 takie s康y jeszcze w Polsce s!

- Politycy PiS twierdz, 瞠 szef CBA ujawni te ta鄉y, dlatego 瞠 by造 ataki na CBA. W ten spos鏏 si bronili. Nie mieli do tego prawa?

- Broni si? Policja pod wp造wem jakichkolwiek g這s闚 mo瞠 robi rzeczy nieprzemy郵ane albo moralnie w徠pliwe? Kodeks karny i moralno嗆, to nie jest to窺ame.

- Pan m闚i, 瞠 pana zdaniem naruszono standardy moralne?

- Moim zdaniem naruszono standardy dobrych obyczaj闚. Naruszono standardy moralne. Pos逝穎no si b喚dem czy win, czy grzechem kobiety do zrobienia politycznego show.

- Czy szef CBA Mariusz Kami雟ki zachowuje si w spos鏏 nieuczciwy?

- Zachowuje si w spos鏏 partyjny, a s pewne funkcje w pa雟twie - s逝瘺y specjalne, r闚nie policja, s康ownictwo, prokuratura - kt鏎e musz by poza wszelkimi podejrzeniami jakiejkolwiek partyjno軼i. I koniec!

- Pan premier Kaczy雟ki jest z造 na Mariusza Kami雟kiego, 瞠 nie ujawni tego wcze郾iej.

- To ubolewania godne, 瞠 stosunki mi璠zy tymi panami s tak s豉be. Brak orientacji dowodzi jedynie niekompetencji na stanowisku i niczego wi璚ej!

- Panie profesorze, pan kiedy powiedzia o polityce zagranicznej, 瞠 to “polityka brzydkiej panny bez posagu". Premier z kolei zarzuci panu, 瞠 pan prowadzi polityk “k豉niania si w pas".

- Ja jestem got闚 ufundowa nagrod pi璚iu tysi璚y euro, z w豉snej kieszeni emeryta, temu, kt鏎y pokarze mnie k豉niaj帷ego si w pas komukolwiek innemu ni Janowi Paw這wi II i Benedyktowi XVI, jako g這wom mojego Ko軼io豉. Ja si w pas nie k豉niam, mimo wzrostu 184. Musz si niekiedy pochyli do ludzi nieobdarzonych tym wzrostem. Z grzeczno軼i, by nie musieli do mnie 豉p do g鏎y wyci庵a. A je瞠li chodzi o “brzydk pann", to ja m闚i貫m, 瞠 Polska, kt鏎 zasta Zach鏚 po kilkudziesi璚iu latach komunizmu, przypomina豉 biedn, nieposa積 i niegustown dla niego pann... W dyplomacji zdobywa si racje rozmowami, perswazj. Umiej皻no軼i sympatycznego kontaktowego traktowania. Nie ma dzisiaj medi闚 w Europie, nie wiem, czy s w 鈍iecie, kt鏎e chwali造by polsk dyplomacj za umiej皻ne, sympatyczne formy zachowania.

- Panie profesorze, cz瘰to rozmawia pan z premierem Kaczy雟kim albo z prezydentem Kaczy雟kim?

- Trzeba rozr騜ni te dwie osoby. Ja o panu prezydencie w og鏊e si nie wypowiadam, bo nie mam zwyczaju wypowiada si o g這wie pa雟twa. I nie u篡wam 瘸dnych okre郵e typu “Kaczory". Nigdy tego nie u篡wa貫m.

- A co z premierem?

- Pana premiera Kaczy雟kiego nie mam przyjemno軼i bli瞠j zna. O ile pami皻am przed laty, kiedy on nie by na stanowisku, rozmawia貫m z nim 20 minut. Kiedy si kogo nie zna, to nie mo積a mie do niego 瘸dnego uprzedzenia ani entuzjazmu. Po prostu 瘸dnych specjalnych, z g鏎y zaplanowanych emocji.

- Czy premier to cz這wiek sympatyczny, czy raczej nie radz帷y sobie w kontaktach z politykami zagranicznymi?

- Dla mnie to on w tej chwili nie jest premierem, tylko prezesem walcz帷ej partii. W tej roli jest antypatyczny, zakompleksiony, obci捫ony arogancj, cho bardzo inteligentny, bardzo zdolny. My郵, 瞠 zdolny do bardzo wielu rzeczy.

- M闚i pan o tym z wielkimi emocjami!

- Po 1989 r. zacz掖em prac dla nowej Rzeczypospolitej i t Rzeczpospolit PiS szmaci! Trzecia Rzeczpospolita to jest wyl璕arnia z豉? Trzecia Rzeczpospolita to nie jest Polska buduj帷a si? To nie jest Polska w NATO? To nie jest Polska w Unii? To jest Polska, w kt鏎ej kiedy dojrza PiS!... PiS, o kt鏎ym za 20 lat nikt nie b璠zie wiedzia, 瞠 istnia. Mam nadziej!

- Ale kto mo瞠 powiedzie, 瞠 stwierdzenie premiera Kaczy雟kiego o pa雟kim “k豉nianiu si w pas" to tylko odpowied na pa雟kie s這wa o dewiantach i frustratach u w豉dzy?

- Przepraszam, on nazwa mnie imiennie. M闚i o ministrze, kt鏎y si wypowiada na konwencji w Krakowie. Ja nikogo nie nazwa貫m imiennie! M闚i帷 o dewiantach, mia貫m na my郵i pewnego podsekretarza stanu, kt鏎y wyra瘸 si pogardliwie o ministrach spraw zagranicznych. A pan premier wzi掖 to do siebie. Gdybym chcia u篡 nazwiska, tobym go u篡.

- Panie profesorze, a co by pan powiedzia Paw這wi Lisickiemu, redaktorowi naczelnemu “Rzeczpospolitej", kt鏎y we wst瘼ie swego artyku逝 napisa, 瞠 bardzo pana szanuje i jest pan dla niego autorytetem, ale po tym, co pan powiedzia w豉郾ie w Krakowie, nast徙i豉, cytuj: “autokompromitacja autorytetu, bo autorytet u篡wa argument闚, a nie obelg".

- A jaka to by豉 obelga? Dewiant? Dewiant to nie jest obelga, to jest ubolewanie. To odchylenie od pewnej normy post瘼owania. Negatywne odchylenie. To mo瞠 by towarzyskie post瘼owanie. To mo瞠 by spo貫czne post瘼owanie. To mo瞠 by naplucie komu w talerz. To mo瞠 by chamskie potraktowanie kobiety nawet. A mo瞠 by zupe軟ie co innego. A ka盥y si domy郵a, czego chce i co mu w duszy gra. Je瞠li chodzi o pana redaktora, to nie znam go bli瞠j. Wiem, 瞠 by to dobry dziennikarz “Rzeczpospolitej". Kiedy. Z obecn “Rzeczpospolit" nie chc mie nic do czynienia, poniewa pism partyjnych z regu造 nie czytam.

- Pan napisa w dzienniku “Polska": “Nie zag這sowa豚ym na PiS, nawet gdyby kto zaproponowa mi milion dolar闚!".

- Podnosz! Dziesi耩 milion闚! Bo moje sumienie mi nie pozwala.

- Panie profesorze, jak pan my郵i, dlaczego blisko 30 procent Polak闚 chce g這sowa na PiS?

- Bo maj inny pogl康 w tej sprawie, co ja w pe軟i respektuj!

- S w b喚dzie? Myl si? Nie dostrzegaj tego, co pan dostrzega?

- W moim przekonaniu s w b喚dzie. Otrz御n si z tego zbyt p騧no. Tak jak ludzie otrz御ali si kiedy zbyt p騧no z wybor闚, kt鏎ych dokonywali. Nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach. ㄠcznie z W這chami, Francj. Ja nie patrz tylko poprzez polskie do鈍iadczenia. Ubolewam nad lud幟i, kt鏎zy nie wiedz, co czyni. A je瞠li wiedz, co czyni, to b璠 ponosili pe軟 moraln i osobist odpowiedzialno嗆 za skutki w豉snego wyboru!

Rozmawia: BOGDAN RYMANOWSKI

Opracowa豉: AGNIESZKA PACHO (“Angora”, Nr 43 / 28. 10. 2007 r.)

Nie chc Polski, kt鏎ej musia豚ym si wstydzi

“Dziennik” (Warszawa)

Nr 247 / 22. 10. 2007 r.

Wst瘼ne wyniki wczorajszych wybor闚 parlamentarnych ka膨 mi postawi sobie pytanie: jakiej Polski nie chc. I wiem jedno: nie chc Polski, kt鏎ej musia豚ym si wstydzi

Nie chc Polski, w kt鏎ej narodowi odbiera si jak彗olwiek satysfakcj z rewelacyjnych przecie osi庵ni耩 ostatnich lat. Nie chc Polski, kt鏎a mia豉by by krajem ciemnym i zacofanym, a w t stron, niestety, pod rz康ami Prawa i Sprawiedliwo軼i zmierza豉 przez ostatnie dwa lata. Nie chc, 瞠by Polacy raz jeszcze znale幢i si w sytuacji, w kt鏎ej ca豉 w豉dza w naszym kraju znajduje si w r瘯ach jednej skrajnej si造. Nie chc, 瞠by Polska wykona豉 jaki szale鎍zy zwrot ideologiczny w kt鏎彗olwiek stron - ani w lewo, ani w prawo. Tymczasem przez ostatnie dwa lata zmierzali鄉y tak bardzo na prawo, 瞠 dalej ju by tylko mrok.

Dlatego w豉郾ie, 瞠 za spraw partii Jaros豉wa Kaczy雟kiego nasz kraj zacz掖 zmierza w skrajnie niebezpiecznym kierunku, zdecydowa貫m si zaanga穎wa w kampani wyborcz, i to po stronie Platformy Obywatelskiej. Wcze郾iej do嗆 d逝go udawa這 mi si zachowa dystans w stosunku do bie膨cej polityki - stara貫m si nie recenzowa 瘸dnych posuni耩 rz康u. Wi璚ej - stara貫m si wr璚z popiera zar闚no Platform Obywatelsk, jak i Prawo i Sprawiedliwo嗆 za ka盥ym razem, kiedy kt鏎a z tych partii podejmowa豉 dzia豉nia w ostatecznym rozrachunku korzystne dla Polski. Przed wyborami w 2005 roku wydawa這 mi si nawet bardzo prawdopodobne, 瞠 w ich wyniku obydwa te ugrupowania b璠 w naszym kraju zgodnie wsp馧rz康zi造.

Wiedzia貫m, 瞠 Polacy - wierz帷 chyba w mo磧iwo嗆 takiej koalicji - poparli w闚czas i PiS, i PO w do嗆 r闚nym stopniu. Jeszcze przez d逝gie miesi帷e po wyborach szanowa貫m ten wyb鏎. Uwa瘸貫m, 瞠 cho rz康 pope軟ia b陰d za b喚dem, jest jednak rz康em, kt鏎y powsta w wyniku demokratycznych wybor闚. Dlatego te na pytania dziennikarzy dotycz帷e kolejnych potkni耩 i gaf premiera oraz jego fatalnych decyzji - czy to w polityce zagranicznej, czy w wewn皻rznej - odpowiada貫m niemal zawsze wymijaj帷o.

S jednak granice milczenia. S sytuacje, w kt鏎ych milcze po prostu nie wolno. W kraju za rz康闚 braci Kaczy雟kich dzia這 si coraz gorzej. Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwo軼i z Samoobron i Lig Polskich Rodzin przynosi豉 skandal za skandalem. Polityczne wiaro這mstwo sta這 si norm. Kolejne obietnice wyborcze Jaros豉wa Kaczy雟kiego rozwiewa造 si w py. Sta這 si dla mnie jasne, 瞠 jego wizja budowy lepszej Polski, kt鏎ej zaufa造 miliony Polak闚, okaza豉 si jednym wielkim oszustwem. Dlatego te postanowi貫m nazwa rzeczy po imieniu i - jak uj掖 to jeden z przedwojennych satyryk闚 - "przesta uwa瘸 byd這 za niebyd這".

Bo nie mog貫m ju d逝瞠j tolerowa ci庵貫go politycznego k豉mstwa. Nie mog貫m uwierzy w豉snym oczom, kiedy widzia貫m, jak miejsce Kazimierza Marcinkiewicza, kt鏎y mia by premierem przez cztery lata, zajmuje Jaros豉w Kaczy雟ki, kt鏎y przecie wcze郾iej zapowiedzia stanowczo, 瞠 w sytuacji, kiedy jego brat jest prezydentem pa雟twa, oszcz璠zi Polakom dw鏂h bli幡iak闚 na najwy窺zych stanowiskach w Polsce. Nie mog r闚nie dot康 poj望, dlaczego Kaczy雟ki zdecydowa si na wci庵ni璚ie do rz康u najbardziej skompromitowanej grupy w historii polskiego parlamentaryzmu - czyli Samoobrony. Kiedy za patrzy貫m na coraz wi瘯szy udzia tajnych s逝瘺 i organ闚 wymiaru sprawiedliwo軼i w polityce pa雟twa, przypomina造 mi si mroczne czasy PRL.

Jako by貫go ministra spraw zagranicznych najbardziej chyba przera瘸豉 mnie nieprawdopodobna niekompetencja prezentowana przez cz這nk闚 tego rz康u w zakresie polityki mi璠zynarodowej. Jest to bowiem dziedzina, w kt鏎ej za spraw braci Kaczy雟kich Polska ucierpia豉 najdotkliwiej. Nasza pozycja na arenie mi璠zynarodowej znalaz豉 si w tej chwili w najgorszym od 1989 roku punkcie. Polska Jaros豉wa Kaczy雟kiego ka盥emu pokazuje j瞛yk i pr篹y musku造. Szkoda tylko, 瞠 t pozorn si喚 wida jedynie w lustrze... Ci za, kt鏎zy patrz na nas z boku, nie mog zrozumie, o co w豉軼iwie chodzi.

Zagraniczni politycy i komentatorzy, coraz cz窷ciej s造sz帷 o naszym kraju, pukaj si w g這w. Dlatego trudno mi by這 wytrzyma sytuacje, w kt鏎ych musia貫m im t逝maczy, co takiego si sta這 z naszym spo貫cze雟twem, 瞠 Polacy poparli Prawo i Sprawiedliwo嗆.

Chc wi璚 Polski, z kt鏎ej wszyscy b璠ziemy dumni. Chc Polski, w kt鏎ej nie deprecjonuje si naszych heroicznych wr璚z osi庵ni耩 i sukces闚, kt鏎e odnie郵i鄉y przez ostatnie osiemna軼ie lat. Chc, by鄉y mogli i嗆 w przysz這嗆 z podniesion g這w. Bo mamy ku temu wszelkie powody.

pi徠ek, 19 pa寮ziernika 2007
To emigranci zdecyduj, kto wygra


"Dziennik" (Warszawa)

Nr 245 / 19. 10. 2007 r.

Wszyscy w napi璚iu czekamy na niedziel. To przecie 21 pa寮ziernika przy wyborczych urnach Polacy maj rozstrzygn望 chyba najwi瘯sz batali w historii parlamentu wolnej Polski.

Zmierz si w niej diametralnie r騜ne wizje Polski - a wynik tych wybor闚 przes康zi o naszej przysz這軼i na najbli窺ze cztery lata. Opinia publiczna ju wie, za kt鏎 z tych wizji przysz這軼i si opowiadam - w陰czaj帷 si do Komitetu Honorowego Platformy Obywatelskiej, podj掖em decyzj o mocnym zaanga穎waniu si po stronie tej partii. W陰czaj帷 si jednak teraz w polityk znacznie aktywniej, ni mia貫m to dot康 w zwyczaju, nie r騜ni si od wi瘯szo軼i Polak闚. Wygl康a na to, 瞠 tak jak nigdy dot康 postanowili鄉y naprawd wzi望 sprawy w swoje r璚e. Polityka zyskuje w ten spos鏏 prawdziwy obywatelski wymiar, a nasza demokracja dojrzewa. Prawdopodobnie frekwencja przy urnach b璠zie wy窺za ni zwykle. I nic w tym dziwnego. Bo przecie w tych wyborach gra toczy si o naprawd wysok stawk. Tym razem nie czekamy tylko na to, kto obejmie r騜ne wa積e stanowiska i b璠zie zasiada w poselskich 豉wach. Teraz naprawd decyduj si losy Polski - kszta速 i obraz naszego kraju na ca貫 lata.

Rzecz w tym jednak, 瞠 - cho decyduj帷a rozgrywka odb璠zie si w niedziel - rzeczywisty wynik wybor闚 poznamy dopiero w po這wie przysz貫go tygodnia. Wtedy to bowiem Pa雟twowa Komisja Wyborcza zliczy g這sy Polak闚, kt鏎zy wezm udzia w wyborach za granic. Cho w sensie prawnym nie jest to nic nowego - tym razem g這sy emigrant闚 b璠 mia造 znacznie wi瘯sze ni dotychczas znaczenie.

O ile bowiem preferencje wyborcze Polonii mo積a by這 jak dot康 przewidywa w tym samym trybie co wyborcze decyzje Polak闚 w kraju, o tyle dzisiejsza sytuacja jest zupe軟ie inna. Od lat wiadomo by這, 瞠 konserwatywne skupiska "starej" Polonii - powiedzmy w Chicago - popr partie prawicy, a Polacy z republik posowieckich zag這suj w cz窷ci na postkomunist闚. Dlatego ju w trakcie wyborczego wieczoru mo積a by這 bra ich g這sy pod uwag i dodawa do wst瘼nych wynik闚 wybor闚. Tak b璠zie zreszt i tym razem - PiS i LPR mog liczy na g這sy z chicagowskiego Jackowa, a LiD uzyska nieco wskaza z teren闚 dawnego Zwi您ku Radzieckiego.

Tym razem jednak g這sy Polonii zostan wzmocnione przez now emigracj. Przez tych wszystkich Polak闚, kt鏎zy w ci庵u ostatnich dw鏂h lat w poszukiwaniu lepszego 篡cia udali si do Wielkiej Brytanii, Irlandii, kraj闚 skandynawskich czy Niemiec. Nie wiemy jeszcze - bo to sytuacja bez precedensu - jak wielu z nich stanie przy urnach w polskich konsulatach. Dlatego trudno przewidzie, jak wysoka b璠zie frekwencja w鈔鏚 dwumilionowej rzeszy nowych emigrant闚.

Przewidywa mo積a za to - i to bez problemu - ich preferencje, bo przecie zdecydowana wi瘯szo嗆 z nich, wybieraj帷 篡cie w liberalnych, europejskich gospodarkach, opowiada si za wizj rozwoju Polski prezentowan przez Platform Obywatelsk. To za spraw PO bowiem Polska ma szans dor闚na najbardziej rozwini皻ym krajom Europy. Pytanie tylko, jak wielu spo鈔鏚 emigrant闚 dotrze do urn - i jak wielu z nich chce zadba o polskie sprawy. Odpowied na to pytanie poznamy dopiero kilka dni po wyborach. To wtedy dowiemy si, jak naprawd si zako鎍zy豉 niedzielna batalia. I o ile wi璚ej g這s闚 zyska豉 Platforma Obywatelska.

Bartoszewski: Musimy wzi望 udzia w wyborach

Dziennik.pl

17.10.2007 r.

Ten, kto nie bierze udzia逝 w kszta速owaniu swojego losu, nie zas逝guje na dobry los. 砰cz wszystkim Polakom, a szczeg鏊nie Polakom w m這dszym i 鈔ednim wieku, przed kt鏎ymi jeszcze d逝gie lata 篡cia, aby los ich rodzin i dzieci by losem dobrym i szcz窷liwym. Najlepszym sposobem na kszta速owanie swojego losu jest p鎩軼ie w najbli窺z niedziel do urn - przekonuje w "Fakcie" by造 minister spraw zagranicznych W豉dys豉w Bartoszewski.

B璠 g這sowa wraz z ca陰 moj rodzin i zgodnie ze swoim sumieniem zamierzam odda g這s na PO, jako na si喚 鈔odka. Nie chc jednak teraz przekonywa nikogo, jak powinien g這sowa, ale 瞠 w og鏊e powinien spe軟i sw鎩 obywatelski obowi您ek. Zostanie w domu w t niedziel to powa積y b陰d. Chrze軼ijanin, je瞠li nie p鎩dzie na wybory, to nie tylko pope軟i b陰d, a dodatkowo jeszcze ci篹ki grzech.

M闚i貫m o tym wielokrotnie, zanim nawet sw鎩 apel w tej sprawie og這sili polscy biskupi. Teraz powszechnie ju wiadomo, 瞠 jestem przewodnicz帷ym komitetu honorowego PO, jest wi璚 logiczne, 瞠 w wyborach popr w豉郾ie t parti. Rozumiem i akceptuj jednak, 瞠 nie wszyscy Polacy podzielaj moje pogl康y. Najwa積iejsze jest jednak to, by tym pogl康om dawali wyraz, g這suj帷.

Je瞠li tego nie zrobi, to ton wyborom mog nada dobrze zorganizowane skrajne si造 lewicowych czy prawicowych populist闚, kt鏎e maj zwyczaj g這sowa jak na komend. Mog oni zmieni kszta速 parlamentu w ten spos鏏, 瞠 nieg這suj帷y - niestety ju po fakcie - gorzko b璠 tego 瘸這wa.

鈔oda, 17 pa寮ziernika 2007
Id嬈ie g這sowa

“Polska The Times” (Warszawa)

Nr 2 / 16. 10. 2007 r.

W globalizuj帷ym si 鈍iecie, przy b造skawicznym post瘼ie technologicznym cztery lata przynosz o wiele wi璚ej zmian ni ten sam okres w poprzednim wieku.

Nowy rz康 musi dzia豉, zachowuj帷 przychylno嗆 g堯wnego nurtu opinii publicznej i unika niebezpiecznych radykalizm闚. Przysz豉 w豉dza winna wykaza si umiej皻no軼i prowadzenia debaty i koncyliacyjnego traktowania partner闚. Nowy premier i jego ekipa musz przekona opini 鈍iatow, 瞠 ostatnie dwa lata by造 tylko wypadkiem przy pracy w polskiej historii.

Tak jak wypadkiem przy pracy by造 rz康y Vladimira Me鋱ara na S這wacji, kt鏎e sprawi造, 瞠 ten kraj z op騧nieniem przyst徙i do NATO. 妃iem twierdzi, 瞠 gdyby w ostatnich dw鏂h latach Polska zabiega豉 o cz這nkowstwo w NATO lub Unii Europejskiej, to nie mia豉by szansy na wst徙ienie do tych wsp鏊not. Byliby鄉y traktowani r闚nie podejrzliwie jak Mo責awia czy Bia這ru.

By zda sobie spraw z wagi najbli窺zych wybor闚, warto przypomnie, co wydarza這 si w ostatnich latach. W 2004 r. przyst徙ili鄉y do Unii Europejskiej. W nast瘼nym roku zbieg造 si w Polsce wybory parlamentarne i prezydenckie. To, 瞠 nowy cz這nek Unii przeprowadza u siebie wybory, w oczach zagranicznych partner闚 nie by這 niczym nadzwyczajnym. To, 瞠 rz康y w parlamencie i Pa豉cu Prezydenckim przej窸o jedno ugrupowanie, zwraca這 ju nieco uwag. Chocia pod wzgl璠em formalno-prawnym wszystko pozostawa這 jeszcze w porz康ku.

P騧niej jednak na szczytach w豉dzy zasz這 dziwne sprz篹enie rodzinne. Wprawdzie prawo tego nie zakazuje, ale trzeba przyzna, 瞠 podobne uk豉dy mo積a by這 dotychczas obserwowa przede wszystkim w niekt鏎ych krajach Ameryki Po逝dniowej i Azji.

Poza tym nie nale篡 zapomina, 瞠 Jaros豉w Kaczy雟ki parokrotnie zapewnia publicznie, 瞠 nie zostanie szefem rz康u, je瞠li jego brat zostanie g這w pa雟twa. Zaklina si r闚nie, 瞠 Kazimierz Marcinkiewicz jest premierem na cztery lata. Ja to dobrze pami皻am, bo w to wierzy貫m. Z powag traktowa貫m wypowiedzi polityka powo逝j帷ego si na tradycj, katolickie i inteligenckie korzenie.

Niestety, to nie by jeszcze koniec. Po moim zdaniem niez造m ponad p馧 roku Kazimierza Marcinkiewicza nast徙i造 stracone miesi帷e premiera Kaczy雟kiego. Zreszt zmiana szefa rz康u i tak nie uchroni豉 kraju od przedterminowych wybor闚 parlamentarnych. A to u neutralnego obserwatora musi ju budzi zaniepokojenie brakiem stabilizacji w nowym kraju cz這nkowskim Unii.

Ale to i tak blednie wobec haniebnego incydentu. Chodzi o wypowied jednego z cz這nk闚 rz康u, 瞠 wi瘯szo嗆 dotychczasowych ministr闚 spraw zagranicznych pozostawa豉 na us逝gach obcego wywiadu. Na co takiego nie ma wystarczaj帷o mocnych s堯w. To by這 oplucie siebie samego w lustrze - cz這wieka, Polaka i przedstawiciela rz康u. To by這 obra幢iwe stwierdzenie, 瞠 w豉sny nar鏚 nie jest godzien zaufania, bo przez kilkana軼ie lat na kluczowe stanowiska wybiera agent闚. Takie wydarzenie 鈍iadczy o dewiacji psychicznej, a przecie chorzy nie powinni rz康zi.

Jako by造 minister spraw zagranicznych szczeg鏊nie uwa積ie przygl康am si polskiej dyplomacji. Jednoznacznie musz stwierdzi, 瞠 polityka zagraniczna odchodz帷ego rz康u by豉 z豉. Rozumiem, 瞠 na pocz徠ku mog這 brakowa dyplomatycznego do鈍iadczenia i obycia. Tyle 瞠 w takiej sytuacji nale瘸這 korzysta z rad fachowc闚.

Ale nieufna, ogarni皻a obsesj spisku ekipa rz康z帷a wola豉 polega wy陰cznie na sobie. Tymczasem ka盥y, kto uwa瘸 si za nieomylnego, staje si w oczach innych albo 鄉ieszny, albo gro幡y. A je瞠li na dodatek wykazuje podstawowe braki w tym, co nazywa si poczuciem humoru, wtedy nie tylko w Anglii czy Niemczech, ale tak瞠 w Polsce staje si ju nie 鄉ieszny, ale i smutno-komiczny.

Zreszt wystarczy豚y zdrowy rozs康ek. W dyplomacji trzeba piel璕nowa dobre stosunki identycznie jak w rodzinie. Ka盥y normalny cz這wiek wie, 瞠 musi mie u豉dzone kontakty z bliskimi i s御iadami. Je瞠li polityk nie umie post瘼owa z lud幟i, nie jest zdolny wykaza si talentami przyw鏚czymi, to nie powinien zajmowa si polityk zagraniczn. Obnoszenie si z baga瞠m niech璚i, nie篡czliwo軼i i nienawi軼i jest cech patologiczn.

Doskonale pami皻am ostatnie przes豉nie mojego przyjaciela Jana Nowaka-Jeziora雟kiego. Przed 鄉ierci w styczniu 2005 r. kilkakrotnie powtarza je wobec dziennikarzy. Kurier z Warszawy m闚i, 瞠 boi si, aby Polacy nie antagonizowali przeciw sobie innych pa雟tw. W przeciwnym razie popsuj wszystko, co im przynios豉 dobra koniunktura geopolityczna ostatnich lat. Nowak-Jeziora雟ki apelowa, aby鄉y nie naruszali 豉du zbudowanego w oparciu o sojusz z paktem p馧nocnoatlantyckim oraz dobre stosunki nie tylko ze Stanami Zjednoczonymi i Kanad lecz r闚nie z krajami Europy.

O tym wszystkim m闚i cz這wiek wykszta販ony w Wielkopolsce, gdzie sta si wra磧iwy na widmo niemieckiego zagro瞠nia. Cz這wiek, kt鏎y podczas okupacji po鈍i璚i si walce z Niemcami i kt鏎y odrzuca niemczyzn w stopniu tak skrajnym, 瞠 przez dwadzie軼ia pi耩 lat pracy w Radiu Wolna Europa w Monachium nie nauczy si dobrze m闚i po niemiecku.

Jednak mimo tych wszystkich opor闚 wewn皻rznych Nowak Jeziora雟ki uwa瘸, 瞠 unormowane, partnerskie i przyjazne stosunki z Niemcami pod opiek Unii Europejskiej i kuratel NATO s podstawowym warunkiem zachowania suwerenno軼i Polski. Niestety, jego niepokoje sprzed ponad dw鏂h lat s nadal aktualne.

Nasze wybory s prze這mowe tak瞠 dlatego, 瞠 z tak uwag, a czasem z niepokojem, przygl康a si im znaczna cz窷 mi璠zynarodowej opinii publicznej. Wkr鏒ce po og這szeniu wynik闚 oka瞠 si, czy szeregi naszych zagranicznych przyjaci馧 b璠 si powi瘯sza, czy skurcz si w jeszcze wi瘯szym stopniu.

W 2005 r. m闚i貫m wielu ludziom, 瞠 przy moim 鈍iatopogl康zie g這sowanie na Platform Obywatelsk czy Prawo i Sprawiedliwo嗆 jest zupe軟ie mo磧iwe.

Od tej pory pod wp造wem obserwacji generalnie zmieni貫m moj opini i dzi nie zag這sowa豚ym na ugrupowanie Jaros豉wa Kaczy雟kiego. Nie zrobi豚ym tego, nawet gdyby kto zaproponowa mi milion dolar闚. Na PiS nie zag這suj za 瘸dn cen, ale nie dlatego 瞠 sam si zmieni貫m. Po prostu nie zi軼i豉 si 瘸dna z obietnic Prawa i Sprawiedliwo軼i.

Nie brak dzi w Polsce ludzi, kt鏎zy nie chc i嗆 g這sowa. S zniech璚eni tym, co demonstruj politycy i nie widz szansy na zmian. Wszystkim, kt鏎zy tak ch皻nie powo逝j si na kult i szacunek dla Jana Paw豉 II, chcia豚ym przypomnie, 瞠 w鈔鏚 grzech闚, kt鏎e wymieniamy, prosz帷 o wybaczenie podczas niedzielnej mszy 鈍i皻ej - jest grzech zaniedbania. Zaniedbaniem jest r闚nie rezygnacja z udzia逝 w wyborach, a tym samym zrzucanie odpowiedzialno軼i na innych i potem jeszcze krytykowanie rz康z帷ych.

Przed ostatnimi wyborami samorz康owymi nieustannie wzywa貫m w mediach, 瞠by i嗆 g這sowa. Niestety, ponad po這wa uprawnionych nie wzi窸a udzia逝 w wyborach. To znaczy, 瞠 nie by豉 zainteresowana, czy w ich mie軼ie, miasteczku, powiecie, gminie, wsi b璠zie szpital, szko豉 czy droga. Tych ludzi w rzeczywisto軼i nic nie obchodzi ich w豉sny los. A paradoks tkwi w tym, 瞠 potem si frustruj i popieraj demagog闚 oraz populist闚, kt鏎zy im obiecuj mann z nieba.

Ludzie, sp鎩rzcie, jak masowo id do wybor闚 Anglicy, Francuzi i Niemcy. Oni nie krzycz o ojczy幡ie, ale po prostu id g這sowa. Bierzmy przyk豉d z narod闚, kt鏎e by造 od nas szcz窷liwsze, bo mog造 budowa demokracj przez kilkana軼ie ostatnich pokole.

W豉dys豉w Bartoszewski - (ur. 19 lutego 1922 w Warszawie) – polski polityk, dzia豉cz spo貫czny, historyk, dziennikarz, pisarz, wi瞛ie Auschwitz, 穎軟ierz Armii Krajowej, dzia豉cz Polskiego Pa雟twa Podziemnego, uczestnik Powstania Warszawskiego, dwukrotnie minister spraw zagranicznych, kawaler Orderu Or豉 Bia貫go, honorowy obywatel pa雟twa Izrael

鈔oda, 10 pa寮ziernika 2007
Obywatelski obowi您ek wybierania

“Go嗆 Niedzielny” (Katowice)

Nr 40 / 7. 10. 2007 r.

Za kilkana軼ie dni og馧 doros造ch Polak闚 stanie wobec potrzeby podj璚ia decyzji, jakiego chc pa雟twa, jak chc 篡. Niema這 os鏏 zwraca si do mnie z pro軸 o rad czy opini, cho jestem cz這wiekiem prywatnym i bezpartyjnym, jednym z wielu milion闚 Polak闚 katolik闚 pragn帷ych 篡 godnie i m康rze w ustabilizowanym oraz praworz康nym pa雟twie prawa. Nikomu nie wskazuj konkretnych nazwisk os鏏 godnych zaufania. Wiem, 瞠 na tej ziemi nie da si zrealizowa idealnego spo貫cze雟twa. Ale wskazuj na konieczno嗆 udzia逝 w kszta速owaniu naszego wsp鏊nego 篡cia i na grzech (tak: grzech!) zaniechania, nieobecno軼i w 篡ciu politycznym 21 pa寮ziernika 2007 roku.

Pos逝chaj autorytetu

Powo逝j si tu na m康ro嗆 biskup闚 naszego Ko軼io豉, jedynego w Polsce gremium, kt鏎emu ufa貫m i ufam. I oto: abp Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, odpowiedzia (23 wrze郾ia br.) w rozmowie z tygodnikiem “Niedziela” na pytanie “Czy b璠zie Ksi康z Arcybiskup zach璚a wiernych do g這sowania w wyborach parlamentarnych?”: “– Tak, jest to obowi您ek Ko軼io豉. Ze smutkiem obserwuj, 瞠 Polacy w ma造m procencie id na wybory. Natomiast na pewno nie b璠 podpowiada, na kogo konkretnie g這sowa. Wr璚z stanowczo upomn tych, kt鏎zy tak uczyni, a za kt鏎ych jestem odpowiedzialny. – Czyli ksi篹y? – I media katolickie, jak b璠zie trzeba, te”. I wyja郾i jednoznacznie: “Katolikowi nie wolno g這sowa tylko na partie, kt鏎e w spos鏏 ewidentny g這sz zasady sprzeczne z warto軼iami chrze軼ija雟kimi, czyli np. popieraj aborcj, eutanazj, chc odebra rodzicom wy陰czne prawo do wychowania dzieci”.

Wielki autorytet dla nas wszystkich, kard. Stanis豉w Dziwisz, metropolita krakowski, jeden z najwa積iejszych depozytariuszy my郵i Jana Paw豉 II, kt鏎emu ponad 40 lat s逝篡, z naciskiem stwierdzi (18 wrze郾ia br., w “Dzienniku”), 瞠 “wzi璚ie udzia逝 (w wyborach) jest moralnym obowi您kiem i zaszczytem obywateli”, gdy “wybory s 鈔odkiem prawnym umo磧iwiaj帷ym zaj璚ie okre郵onej postawy wobec formy i stylu zarz康zania pa雟twem. W pa雟twie demokratycznym uprawnienia w豉dzy, a nawet same prawa s stanowione przez pos堯w. Z tej racji obywatele maj obowi您ek interesowania si 篡ciem politycznym. Zatem to, jakie b璠 prawa w pa雟twie, zale篡 od g這sowania wyborc闚. Wierz帷y nie mog uchyla si od g這sowania. Wyborczy obowi您ek przyczynia si bowiem do kszta速owania rzeczywisto軼i spo貫cznej, gospodarczej i politycznej pa雟twa, zale積ej od pos堯w, kt鏎ych wybierzemy”. A tak瞠: “Istotn spraw jest g這sowanie wed逝g sumienia. Oznacza to, 瞠 nale篡 wybiera takich kandydat闚, kt鏎ych program spo貫czny i polityczny jest zgodny z osobistymi przekonaniami i zdrowym rozs康kiem, maj帷y na uwadze materialny i duchowy rozw鎩 osoby ludzkiej.

Chodzi o wyb鏎 os鏏 moralnych i kompetentnych, czyli rozumiej帷ych istot dobra wsp鏊nego. Inaczej m闚i帷, nale篡 unika wyboru os鏏 charakteryzuj帷ych si brakiem kompetencji politycznych i spo貫cznych, gdy jego gro幡 konsekwencj mo瞠 by zniech璚anie do dzia豉lno軼i tych, kt鏎zy posiadaj umiej皻no軼i, kompetencje i uczciwo嗆, ale nie chc startowa w wyborach, gdy polityka kojarzy si im tylko i wy陰cznie z korzy軼iami osobistymi lub partyjnymi”.

Niech rozstrzygnie sumienie

Naiwno嗆 nie jest grzechem, tylko b喚dem, ale skutki tego b喚du przy podejmowaniu wyboru obci捫 w konsekwencji nas wszystkich. Nie dajmy si wi璚 uwodzi populistom i krzykaczom obiecuj帷ym nam niemal raj na ziemi, je郵i ich poprzemy. Bo k豉mi. Nie kierujmy si w ocenie ludzi i partii tym, 瞠 kto krzyczy g這郾iej od innych, lub – tym bardziej – tym, 瞠 u篡wa bardziej brutalnych okre郵e. A przy tym nie tra熤y nigdy z oczu poszanowania dla godno軼i ludzkiej. Przeciwnik polityczny to jest cz這wiek, kt鏎y ufa innemu programowi, nie jest wrogiem, lecz tylko przeciwnikiem, Polakiem my郵帷ym inaczej ni my. I tyle.

Kr鏒ko m闚i帷: zastan闚my si, podejmuj帷 wyb鏎, co powiedzia豚y na nasz wyb鏎 s逝ga Bo篡 Jan Pawe II. I z t refleksj: przedk豉dajmy kandydatury tych, kt鏎zy chc budowa mosty mi璠zy lud幟i, nad tych, kt鏎zy chc prowadzi ci庵陰 wojn wszystkich ze wszystkimi.

砰jemy w suwerennym pa雟twie. Z niezbadanych wyrok闚 Bo篡ch dane nam jest wreszcie od 18 lat m闚i g這郾o, co my郵imy, i 膨da g這郾o, czego chcemy. Teraz dana jest nam kolejna mo磧iwo嗆 wyboru. Skorzystajmy z niej, wszyscy cz這nkowie rodzin, kt鏎zy uko鎍zyli lat 18, aby powiedzie jasno: chcemy uczciwo軼i rz康z帷ych i odpowiedzialno軼i ich za pa雟two, chcemy 篡 lepiej, ale jako wolni obywatele, a nie stado manipulowane przez jakichkolwiek ludzi nieudolnych czy o chorych ambicjach.

Mam lat 85. To zapewne ostatnie wybory do parlamentu, w kt鏎ych dane jest mi bra udzia. Apeluj do moich czytelnik闚 z “Go軼ia Niedzielnego”, aby鄉y t逝mnie spotkali si przy urnach wyborczych, aby鄉y si nie dali uwie嗆 瘸dnym fa連zywym prorokom.

poniedzia貫k, 08 pa寮ziernika 2007
Za d逝go na tym 鈍iecie 篡j, 瞠by 郵epo wierzy przedwyborczym sonda穎m

“Dziennik” (Warszawa)

Nr 235 / 8. 10. 2007 r.

Co kilka dni pojawiaj si kolejne wyniki sonda篡 przedwyborczych, kt鏎ymi epatuj si politycy, media i komentatorzy. Mam tak zasad - nigdy si nimi nie przejmuj.

Nie przejmuj si nawet tymi sonda瘸mi, kt鏎e - jak jeden z ostatnich - pokazuj wzrost poparcia dla PiS. Przypominam sobie wtedy, 瞠 wszystkie sonda瞠 w roku 2005, przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi, wskazywa造 na zdecydowane, wielopunktowe zwyci瘰two PO. Jak si sko鎍zy這, wszyscy wiemy.

I to nie jednorazowy wypadek. R闚nie w s造n帷ych z jako軼i badawczej socjologii Niemczech - pot篹na demokracja, rzetelne badania elektorat闚 itp. - wszystkie sonda瞠 dwa lata temu przewidywa造 mia盥膨ce zwyci瘰two chadek闚 z pani Merkel na czele. Tymczasem uzyskali oni przewag ledwie kilku mandat闚, tak 瞠 jeszcze wiele tygodni min窸o, zanim uda這 im si skleci koalicyjny rz康. Te przyk豉dy pozwalaj mi spokojnie czyta codzienn pras i bez nerw闚 podchodzi do wynik闚 sonda篡.

Ponadto tzw. badania opinii publicznej prowadzone s zawsze na wybranej grupie ludno軼i. Pytanie pierwsze: kto j wybra? Pytanie drugie: dlaczego ani ja, ani moja 穎na, ani m鎩 syn, ani nikt z moich licznych znajomych w ci庵u pi皻nastu lat nie dost徙i tej 豉ski bycia zapytanym przez ankieter闚, jakie s nasze preferencje polityczne? Skoro nie znam odpowiedzi na takie pytania, nie b璠 郵epo ufa jakiej - wybranej w nie wiedzie jaki spos鏏 - nieznanej mi grupie ludno軼i. Mnie jest wszystko jedno, co ona uwa瘸. Liczy si b璠zie, kto i jak p鎩dzie g這sowa.

Podchodz wi璚 do s逝pk闚 sonda穎wych spokojnie, bo mam 85 lat i 鈍iadomie obserwuj procesy wyborcze w Polsce i w Europie od lat sze嗆dziesi璚iu z ok豉dem. Zastanawiam si jednak, czy je郵i zn闚 wygra PiS, b璠 to umia wyt逝maczy sobie i swoim przyjacio這m z Zachodu. Wszak bardzo trudno wyt逝maczy stany szale雟twa. S sytuacje, w kt鏎ych pewne zachowania narodowe s odczuwane jako samob鎩cze. I jak tu komukolwiek wyt逝maczy, 瞠 pope軟i samob鎩stwo kto, z kim pi貫m dwa dni temu herbat i najspokojniej w 鈍iecie przyja幡ie gaw璠zili鄉y? Nikomu tego nie 篡cz, ale to si przecie zdarza.

Tymczasem PiS ma swoje sposoby na ludzi. By mo瞠 potrafi cz窷 z nich nak這ni do dzia豉 samob鎩czych. Niekt鏎ym Polakom - jak wida - podoba si ta absolutna, bezgraniczna, ob逝dna i zak豉mana demagogia. Je瞠li w jednej partii zmie軼ili si i Ryszard Bender, i Antoni Macierewicz, a obok nich r闚nie ca趾iem powa積i ludzie, to to wymyka si moim zdolno軼iom poznawczym. To, co ich, jest tak dalekie od tego, co moje, 瞠 ju nawet nie pr鏏uj szuka wyt逝maczenia dla tych zjawisk.

Ale to nie znaczy, 瞠 b璠 czeka na wybory bezczynnie. Czu貫m si w obowi您ku wyst徙i ju raz na konwencji PO, ale jutro b璠 si odzywa jeszcze g這郾iej. Odb璠zie si w闚czas w Warszawie prezentacja komitetu honorowego Platformy Obywatelskiej, do kt鏎ego zosta貫m zaproszony. W nim zasi康 naturalnie nie tylko cz這nkowie tej partii, ale i osoby takie jak ja, kt鏎e do partii zapisywa si nie zamierzaj. Podobne w tonie wyst徙ienia publiczne b璠 mia r闚nie w dniach kolejnych - w Bia造mstoku i na antenie TVN. Polecam si uwadze widz闚!

Je瞠li jednak anga簑j si w t kampani, to nie ze strachu przed PiS. Prze篡貫m Hitlera i Stalina; prze篡貫m Gomu趾, Bieruta, potem zn闚 Gomu趾 i Gierka; prze篡貫m Jaruzelskiego; prze篡貫m prezydent闚 Wa喚s i Kwa郾iewskiego - wymieniam fakty historyczne czysto chronologicznie, bez 瘸dnego warto軼iowania. Po prostu z niejednego pieca ju chleb jad貫m. Prze篡貫m rzeczy zupe軟ie nie do przyj璚ia i jako tako do przyj璚ia. Dzi prze篡wam inny rz康 i innego prezydenta, ale moja przynale積o嗆 organizacyjna jest wci捫 ta sama: bezpartyjny, niezale積y, niezrzeszony, samodzielny zwi您ek zawodowy Bartoszewskiego.

wtorek, 02 pa寮ziernika 2007
Ludzie dobrej woli, 陰czcie si (I)

“Gazeta Wyborcza” (Warszawa)

Nr 228 / 29.-30. 09. 2007 r.

Liczba ludzi pogubionych w nowych realiach jest u nas zgodna z norm europejsk. Te mamy nasze 25-30 proc., a nawet troch mniej. I jak tu nie by dumnym z ojczyzny?

KATARZYNA JANOWSKA, PIOTR MUCHARSKI: - Panie profesorze, czy warto by przyzwoitym w polityce? Czy to s這wo w odniesieniu do polityki ma jaki sens?

WxDYSxW BARTOSZEWSKI: - Zale篡 od punktu widzenia. Je郵i przyjrzymy si politykom w r騜nych krajach, to wida, 瞠 nie jeste鄉y samotn wysp w zakresie nonsens闚. Bywaj kraje, jak pi瘯na Italia, w kt鏎ych urz璠uj帷y premier zmienia prawo tak, aby nie mo積a go by這 軼iga za czyny kryminalne. Na dodatek by w豉軼icielem g堯wnych stacji telewizyjnych, kt鏎e mia造 za zadanie zajmowa si przede wszystkim promocj jego osoby. Nasi politycy jednak do tego nie doszli.

Pytanie, czy na dzia豉lno嗆 publiczn polityk patrzy w kategoriach jednej kadencji parlamentu, czy w d逝窺zej perspektywie? Je瞠li komu zale篡 na korzy軼iach materialnych, to niekiedy ko鎍zy przej軼iowo w areszcie, zazwyczaj nie na d逝go, bo w tych sferach jeden drugiemu 豚a nie urwie. W takich przypadkach o przyzwoito軼i oczywi軼ie nie mo瞠 by mowy. Je瞠li natomiast kto idzie do polityki w przekonaniu, 瞠 zmieni otaczaj帷y 鈍iat lub chocia region, miasto, wojew鏚ztwo - to oczywi軼ie doznaje bardzo wielu goryczy i zawod闚, maj徠ku si nie dorobi, ale za to mo瞠 mie satysfakcj, 瞠 zrobi co dobrego.

Gdybym by m這dszy, kto wie, mo瞠 pr鏏owa豚ym znowu p鎩嗆 w senatory - nie dlatego, 瞠 to 豉dnie brzmi, ale dlatego, 瞠 m鏬豚ym mie na co wp造w. Jako senator z okr璕u Warszawa zajmuj帷y si sprawami zagranicznymi mia貫m bardzo 篡we stosunki mi璠zynarodowe w ca貫j Europie Wschodniej i Zachodniej i mam sygna造, 瞠 ludzie to pami皻aj, ergo - by這 warto.

My郵, 瞠 takie do鈍iadczenia ma wielu by造ch pos堯w i senator闚, 瞠 wymieni tylko mojego ulubionego studenta historii z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Bogdana Borusewicza, kt鏎y w kilku kadencjach parlamentu i rz康u zajmowa r騜ne stanowiska. Nie mam w徠pliwo軼i, 瞠 ten polityk i jemu podobni jest dowodem na to, 瞠 przyzwoito嗆 jest obecna w polityce.

- Zwa篡wszy na to, 瞠 panu profesorowi czas p造nie w innym tempie ni zwyk造m 鄉iertelnikom, wiekiem nie mo瞠 si pan zas豉nia. Mo瞠 jednak warto i嗆 w senatory?

- U mnie rzeczywi軼ie wszystko postawione jest na g這wie. Zacz掖em karier publiczn dopiero w 68. roku 篡cia, czyli w wieku emerytalnym. Od tej pory, tak si z這篡這, 瞠 by貫m ambasadorem, ministrem, senatorem, ponownie ministrem, a po drodze rok emerytem. Po drugim ministrowaniu jestem tylko prywatnym staruszkiem, ale pewne funkcje spo貫czne dalej spe軟iam. Przywi您uj wielk wag do dzia豉 w Mi璠zynarodowej Radzie O鈍i璚imskiej czy Radzie Ochrony Pami璚i Walki i M璚ze雟twa.

Wcale nie taj, 瞠 podejmowa貫m nieoficjaln akcj interwencyjn na rzecz doprecyzowania nazwy by貫go niemieckiego, hitlerowskiego obozu koncentracyjnego. Cieszy貫m si niezmiernie, 瞠 moje wysi趾i w jakim stopniu przyczyni造 si do dobrego wyniku.

- Rozmawiamy w czasie wyborczym. Wielu Polak闚 nie mo瞠 si zdecydowa, na jak parti g這sowa. Mamy jednak wra瞠nie, 瞠 wi瘯szo嗆 ch皻nie zag這sowa豉by na parti Bartoszewskiego, gdyby taka istnia豉. Pofantazjujmy wi璚 Jakie kryteria trzeba by spe軟i, 瞠by zapisa si do pa雟kiej partii?

- Drodzy pa雟two, w豉郾ie dlatego nigdy nie mia貫m pokusy ani zak豉dania partii, ani czynnego dzia豉nia w ju istniej帷ych, cho s takie, kt鏎e ceni. Partie z definicji dziel, a ja lubi budowa mosty mi璠zy lud幟i.

Nie bardzo widz siebie w miejscu, w kt鏎ym wszyscy my郵 identycznie, maszeruj identycznie i 酥iewaj unisono hymn partyjny Czuj si w jakim stopniu uczestnikiem krajowej i mi璠zynarodowej partii ludzi dobrej woli, tolerancyjnych i 篡czliwych innym. Nie cierpi nienawi軼i i nadczujno軼i, niezale積ie od tego, czy ma pod這瞠 klasowe, rasowe czy partyjne.

Kiedy mnie zapytano, czy mo積a mnie wybi z tej otwarto軼i na innych i czym mnie obrazi. Odpowiedzia貫m dziennikarzowi tak przypowie軼i: "A czy jak pana pijany obrzyga w autobusie, to pan jest obra穎ny?". Ot騜 mnie nie mo積a obrazi, mo積a mnie obrzyga. (oklaski)

Obrazi m鏬豚y mnie kto, kogo bym zna, szanowa i na kim bym si zawi鏚, kto by 鈍iadomie formu這wa obelgi i pom闚ienia pod moim adresem. Ale to mi si jako w 篡ciu nie przytrafi這.

- A je郵i premier m闚i, 瞠 uprawia pan polityk zagraniczn na czworakach, to pana obra瘸 czy nie?

- Mnie nie, bo ja nigdy w tej pozycji nie prowadzi貫m rozm闚, (鄉iech) wi璚 nie czuj si zainteresowany. (oklaski) Bardzo przepraszam, ale ja akurat nie mam powodu, 瞠by mie kompleksy na temat wzrostu. Ju pewnie nie mam 184 cm, bo troszk si przygarbi貫m, ale zawsze jest to troch wi璚ej od mini, mini, prawda? (鄉iech).

Co do metody uprawiania polityki zagranicznej, to musz szczerze powiedzie, 瞠 z trudem rozumiem, czego chc politycy, kt鏎zy szkaluj ca陰 histori Polski po 1989 roku. Nie twierdz, 瞠 nie ma 瘸dnych podstaw, aby patrze krytycznie, a nawet samokrytycznie na w豉sne dzia豉nia sprzed kilkunastu lat. Nie by豚ym chrze軼ijaninem, gdybym uwa瘸, 瞠 nie pope軟iali鄉y b喚d闚, ale nie rozumiem tej pasji samozniszczenia.

Pa雟two, kt鏎e po kilkudziesi璚iu latach uzale積ienia od obcego mocarstwa odzyskuje suwerenno嗆, reorientuje swoj polityk zagraniczn, od roku 1989 zawiera traktaty i uk豉dy z wieloma kluczowymi krajami Europy i 鈍iata, kt鏎e od roku 1993 czyni formalne starania o wej軼ie do NATO uwie鎍zone w ci庵u sze軼iu lat powodzeniem, a po dziesi璚iu latach stara staje si cz這nkiem Unii - chyba nie ma si czego wstydzi.

Przeczyta貫m nie tak dawno, 瞠 na bardzo niekorzystnych warunkach zawarli鄉y traktat z Niemcami w roku 1991. A przecie w tym traktacie Niemcy przypiecz皻owali utrat ponad 100 tys. km terytorium, do kt鏎ych ich spo貫cze雟two mia這 konkretne odniesienia historyczne i uczuciowe. Traktat zawiera jeden z najwybitniejszych znawc闚 prawa europejskiego, profesor Skubiszewski, kt鏎y do dzi jest w Hadze jednym z uznanych, wybitnych autorytet闚.

M闚i si teraz, 瞠 Niemcy odwr鏂ili si od nas i przestali si nami interesowa. Bardzo przepraszam - 28 kwietnia 1995 roku polski minister spraw zagranicznych W豉dys豉w Bartoszewski przemawia 59 minut w Bundestagu, o czym Niemcy do dzi pami皻aj, a Polacy ju dawno zapomnieli. A w lipcu 1995 roku kanclerz Niemiec Helmut Kohl przyjecha do Polski z wizyt i by w O鈍i璚imiu, w moim towarzystwie, bo mu sam powiedzia貫m: "Musimy pojecha do O鈍i璚imia". "Przecie ju tam by貫m" - odpar. "Ja te tam by貫m!" - przypomnia貫m mu (鄉iech, oklaski). Trzeba poda dyplomatyczne wyj軼ie ka盥emu, 瞠by m鏬 twarz zachowa. (oklaski)

Niedawno rz康 uzna, 瞠 optymalnym rozwi您aniem by造 decyzje nicejskie dotycz帷e proporcji i porz康ku g這sowa w Unii. B璠帷y dzi u w豉dzy politycy zapomnieli, 瞠 sukces w Nicei mia miejsce za rz康闚 Jerzego Buzka, 瞠 ministrem spraw zagranicznych by w闚czas W豉dys豉w Bartoszewski, a sekretarzem stanu do spraw integracji europejskiej Jacek Saryusz-Wolski, czyli ci, o kt鏎ych dzi si m闚i, 瞠 prowadzili polityk na kolanach.

Kiedy prezydent Kaczy雟ki prowadzi negocjacje z Uni, to jedna z pos豉nek, obdarzona dobrym sercem, m闚i豉: "Pan prezydent pod koniec rozm闚 by szary na twarzy, by這 wida wyczerpanie". No, prosz pa雟twa! Ja w roku 2000 mia貫m 78 lat i chocia nie spa貫m przez kilkadziesi徠 godzin, to nigdy si nie skar篡貫m najpi瘯niejszym nawet pos豉nkom czy dziennikarkom, 瞠 s豉bn. (鄉iech)

Pytam dalej, retorycznie, sk康 ta pasja niszczycielska, kt鏎a kaza豉 wysokiej rangi urz璠nikowi o鈍iadczy, 瞠 wi瘯szo嗆 polskich ministr闚 spraw zagranicznych by豉 obcymi agentami? Ca造 鈍iat us造sza tak informacj od zast瘼cy ministra obrony narodowej. I my po czym takim chcemy, 瞠by 鈍iat nas szanowa, mia do nas zaufanie, ujawnia nam jakie tajemnice? Je瞠li nasz kraj, jak wynika這 z tego o鈍iadczenia, w ci庵u 16 lat (dop鏦i nie nast徙i cud wybor闚 2005 roku) produkowa g堯wnie agent闚, to gdybym by politykiem zachodnim, powiedzia豚ym: "Ostro積ie z nimi".

Sp璠zi貫m 6,5 roku w komunistycznym wi瞛ieniu i wiem, 瞠 w pewnej grupie m這docianych kryminalist闚 istnieje sk這nno嗆 do samookalecze. Je瞠li jednak tak dewiacj uprawia minister, a akceptuje j premier i pani minister spraw zagranicznych, to znaczy, 瞠 granice mi璠zy politycznym zdrowiem i chorob niebezpiecznie si zacieraj.

Ci庵 dalszy – cz窷 II

Ludzie dobrej woli, 陰czcie si (II)

KATARZYNA JANOWSKA, PIOTR MUCHARSKI: - Czy pr鏏uje pan wyt逝maczy sobie, dlaczego idea IV RP dwa lata temu tak porwa豉 Polak闚? Sonda瞠 wskazuj, 瞠 w tych wyborach mo瞠 by podobnie.

WxDYSxW BARTOSZEWSKI: - W鈔鏚 moich znajomych i przyjaci馧, i przyjaci馧 moich przyjaci馧 nie znam ani jednego cz這wieka, kt鏎y by uwa瘸 numerowanie z g鏎y Rzeczypospolitej za co racjonalnego. Owszem, znam takich, kt鏎ym w programie PiS podoba這 si po這瞠nie wi瘯szego nacisku na wychowanie historyczne. Wszystkim chyba odpowiada to, 瞠 pan Lech Kaczy雟ki jako prezydent Warszawy doprowadzi do budowy i otwarcia w roku 2004 Muzeum Powstania Warszawskiego. Uczestniczy貫m w tych pracach, pomaga貫m mu z przekonania, i do dzi twierdz, 瞠 wielka szkoda, 瞠 nie jest ju prezydentem Warszawy. (oklaski)

Nie zauwa篡貫m natomiast w ci庵u ostatnich dw鏂h lat 瘸dnych innych rewolucyjno-prze這mowych wydarze. Dostrzegam narastaj帷 niech耩, nieufno嗆, podejrzliwo嗆, demagogi, wyra幡e schamienie zachowa i j瞛yka polityk闚, a tak瞠 niekt鏎ych ludzi pi鏎a.

Pytacie pa雟two o karier has豉 IV RP. Je瞠li realne poparcie dla partii, kt鏎a wygra豉 wybory w roku 2005, wynosi這 mniej wi璚ej 12 proc. uprawnionych do oddania g這s闚 doros造ch mieszka鎍闚 kraju, to trudno uzna, 瞠 IV RP podbi豉 serca Polak闚. Nie mo積a na takiej podstawie budowa zbyt daleko id帷ych wniosk闚.

Mnie si wydaje, 瞠 u pod這瘸 sukcesu obecnych rz康z帷ych le篡 populizm. Istot populizmu jest nieodpowiedzialne, 鈍iadomie zak豉mane obiecywanie wszystkiego. Populizm w obecnym wydaniu odznacza si dodatkowo wylewaniem pomyj i agresji na przeciwnik闚 politycznych w stopniu, jakiego ja, mimo przywileju bycia starym cz這wiekiem, nie pami皻am.

Wiemy, bo tak zosta這 zapisane w ksi捫kach historycznych, 瞠 by豉 II Rzeczpospolita, 瞠 by這 Polskie Pa雟two Podziemne, potem by豉 Polska Ludowa. Ale nie numerujmy tak szybko, bo jak nas historia ponumeruje, to si niekt鏎zy nie pozbieraj.

Pami皻am, jak w 1997 roku byli鄉y z 穎n na urlopie w pi瘯nej miejscowo軼i ko這 Salzburga - jeziora, Alpy dooko豉... Wypoczywali tam r闚nie pa雟two Kohlowie. Spacerowa貫m z Helmutem Kohlem, wdychali鄉y 鈍ie瞠 powietrze i rozmawiali o polityce. Zbli瘸造 si wybory w Polsce, wi璚 kanclerz zapyta mnie p馧瘸rtem: "Czy mamy jakie szanse?". Mia na my郵i jaki polski odpowiednik niemieckiej chadecji. W闚czas AWS - trudno dzi w to uwierzy, ale by豉 taka rz康z帷a partia! - prowadzi這 wyra幡ie w sonda瘸ch, wi璚 wyt逝maczy貫m, 瞠 - owszem - szanse s. Na co Kohl pyta: "Kto b璠zie premierem?". Nie mia貫m poj璚ia. Zdumia這 go to bardzo i pyta dalej: "A kto jest liderem owej partii?". Musia貫m mu t逝maczy, kim jest Marian Krzaklewski. Nie by這 to 豉twe, bo Kohla interesowa szczeg鏊nie polityczny dorobek i do鈍iadczenie owego partyjnego przyw鏚cy. By szczerze zdumiony, 瞠 nie mam w tej kwestii wiele do opowiedzenia: "I on mo瞠 by premierem albo b璠zie decydowa, kto nim ma zosta? W powa積ym pa雟twie?".

Na szcz窷cie wkr鏒ce przesta dr捫y temat przewodnicz帷ego i przeszed do w徠ku, kt鏎y wspominam najmilej. "A dlaczego ty nie mo瞠sz by premierem?" - zapyta. Wyt逝maczy貫m, 瞠 powod闚 jest wiele, mi璠zy innymi m鎩 wiek - mia貫m w闚czas 75 lat. Na co kanclerz: "Ale Adenauer te mia 75 lat, kiedy zaczyna!". "Ale to by Adenauer!" - pr鏏owa貫m si broni. "A ty jeste Bartoszewski!" - zako鎍zy Kohl elegancko. Pi瘯na wymiana zda, nieprawda? Wybaczcie pa雟two, 瞠 przytaczam, ale kt騜 by si na moim miejscu powstrzyma?

Potem okaza這 si, 瞠 lider partii nie zosta jednak premierem. By貫m ministrem w rz康zie Jerzego Buzka i musz pa雟twu powiedzie, 瞠 bardzo mi這 wspominam wsp馧prac z 闚czesnym ministrem sprawiedliwo軼i Lechem Kaczy雟kim i ministrem kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierzem Ujazdowskim. Nigdy bym nie przypu軼i, 瞠 tak si potocz ich dalsze losy.

C騜, to do鈍iadczenie historyczne uczy, 瞠 najpierw mo積a nie przypuszcza, potem mo積a nawet nie dopuszcza, a w ko鎍u trzeba dopu軼i, 瞠by po wszystkim - odpu軼i. Oczywi軼ie, je瞠li jest si chrze軼ijaninem.

- Has這 odnowy moralnej, kt鏎e w 2005 roku wynios這 PiS do w豉dzy, nie jest tylko histori. Jak t逝maczy pan sobie to, 瞠 polityka obecnego rz康u jest tak wysoko oceniana w sonda瘸ch?

- Zastanawia mnie pewna kwestia. Mam naprawd bardzo liczne grono znajomych, ale nie znam przypadku, by do kogo z nich zg這si si ankieter z pytaniem o polsk polityk. Wi璚 kogo oni pytaj? Owszem, dzwoni do mnie media, widocznie chocia one uwa瘸j, 瞠 zaliczam si do pr鏏ki reprezentatywnej polskiego spo貫cze雟twa. Ale ankieterzy? To szcz窷cie mnie nigdy nie spotka這. Ci庵le s造sz o jakiej 1000-osobowej wybranej grupie badanych. Co jest nawet uczciwie powiedziane: "wybranej"! Ale przez kogo wybranej? (oklaski, 鄉iech) Tak si pytam, z czystej ciekawo軼i, bo przecie nie wiem wszystkiego.

Ani mnie nie martwi, ani cieszy, ile procent poparcia maj partie w rankingach, i nawet nie chc tego wiedzie. Zosta這 jeszcze par tygodni do wybor闚 i wiele mo瞠 si zmieni, tym bardziej 瞠 jeszcze nie u篡to wszystkich trik闚 w kampanii.

I przyznam, 瞠 w og鏊e nie rozumiem roli pana prezydenta w kampanii wyborczej. Odwiedzenie naszych rodak闚 w Stanach Zjednoczonych uwa瘸m za rzecz s逝szn, godn i pi瘯n, ale traktowanie ich wy陰cznie jako wyborc闚 przystawa這by liderom partii politycznych, a nie g這wie pa雟twa. Kiedy jako skromny minister spraw zagranicznych jecha貫m na wa積e rozmowy do Stan闚 Zjednoczonych, bra貫m do samolotu co najmniej po jednym przedstawicielu wszystkich partii reprezentowanych w parlamencie. ㄠcznie z tymi, kt鏎ych serdecznie nie lubi貫m. Uwa瘸貫m jednak, 瞠 stosunki mi璠zynarodowe s spraw pa雟twow, a nie tylko spraw rz康u.

Je郵i chodzi o najbli窺ze wybory, jestem wi璚 umiarkowanym optymist. Nie tylko z tego powodu, 瞠 przecie mog這 by gorzej Wierz w zdrowy rozs康ek znacznej cz窷ci naszego spo貫cze雟twa. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy akurat ta cz窷 p鎩dzie do wybor闚. Je瞠li chcemy realnego post瘼u i modernizacji ojczyzny, powinni鄉y przypomnie sobie star 篡dowska anegdot o cz這wieku, kt鏎y chcia wygra fortun na loterii, wi璚 d逝go i 瘸rliwie modli si w tej intencji. Dni mija造 i nic Wtem otwar造 si niebiosa i rozleg si g這s Jahwe: "Mosze! Ty daj mi szans! Ty kup los!".

- We幟y instytucj konkurencyjn wobec pana profesora, czyli IPN. Stefan Kisielewski twierdzi, 瞠 "wszyscy zapominaj wszystko, tylko Bartoszewski wszystko pami皻a". Nie do嗆, 瞠 pan pami皻a, to mamy wra瞠nie, 瞠 w pana zasobach nie ma - jak si nam zdaje - zbior闚 zastrze穎nych

- No, nie ma. W miar mo磧iwo軼i staram si nie zwraca pustych rewers闚...

- Czego wi璚 spodziewa si pan po Instytucie? Czego pan oczekuje?

- Jako historyk wielce sobie ceni warto嗆 archiw闚, przekaz闚, dokument闚, dowod闚, kt鏎e powinny s逝篡 budowaniu prawdziwego obrazu naszej przesz這軼i. Jednak niepokoi mnie fakt, 瞠 w Kolegium IPN-u nie ma - poza profesorem Andrzejem Paczkowskim - fachowych historyk闚 od dziej闚 najnowszych. Wi璚 mo瞠 IPN ma by instytucj nie tylko historyczn? Tego si obawiam, tym bardziej 瞠 w豉郾ie rzetelne i obiektywne opracowanie naszych naj鈍ie窺zych kart historii jest wielk potrzeb chwili. Ale przecie nie b璠ziemy jej pisa tylko na podstawie esbeckich akt!

Mam wra瞠nie, 瞠 dzisiaj kampania pom闚ie zwraca si najsilniej przeciwko ludziom, kt鏎zy przyszli do polityki razem z Mazowieckim, Skubiszewskim, Balcerowiczem, ni przeciwko ich poprzednikom. To oni s usuwani ze stanowisk. Raczej wolimy nie obsadza ambasad, ni posy豉 tam ludzi z naboru Skubiszewskiego, cho熲y znali perfekt trzy j瞛yki i mieli powa積e tytu造 naukowe. Przepraszam bardzo, ale ja te przyszed貫m ze Skubiszewskim i Mazowieckim! Nie widz w tym absolutnie niczego z貫go. Szczyc si tym, 瞠 mog貫m razem z nimi budowa III RP.

- Wr鵵my do najbli窺zych wybor闚. Czy zgodzi si pan z tez Zdzis豉wa Krasnod瑿skiego, 瞠 kolejne zwyci瘰two PiS b璠zie jednak oznacza這 co wi璚ej ni tylko triumf tej partii? Czy b璠zie te oznacza這 wyb鏎 ideowego fundamentu dla Polski?

- Gdyby przyj望, 瞠 wyborcy maj 鈍iadomo嗆 polityczn na poziomie profesora Krasnod瑿skiego, a wi璚 doskonale wiedz, czym si ko鎍z tendencje autorytarne, lekcewa瞠nie prawa, chodzenie na skr鏒y w demokracji, i mimo to wybieraj ludzi, kt鏎zy reprezentuj tak w豉郾ie opcj - w闚czas, rzeczywi軼ie, jego wniosek ko鎍owy by豚y trafny. Mam jednak wra瞠nie, 瞠 wi瘯szo嗆 elektoratu PiS nie jest tak politycznie 鈍iadoma jak pan profesor z Bremy. Niestety.

Pami皻am, jak kiedy Helmut Kohl zapyta mnie: "Wyt逝macz mi, jak to jest, 瞠 Polacy klaszcz polskiemu papie穎wi, kt鏎y jest dla nich wzorem, a potem id do wybor闚 i wybieraj czerwonych?". Odpowiedzia貫m: "Nie b康 nieobiektywny. Polska nie mia豉 w 1989 roku drugiej - wolnej - Polski, tak jak NRD mia這 RFN. I jakie s dzi wyniki wybor闚 w NRD? 25-30 proc. g這s闚 dostaje tam partia komunistyczna, kt鏎a jest kontynuacj partii oficer闚 Stasi i partyjnych funkcjonariuszy. U nas liczba ludzi pogubionych w nowych realiach jest wi璚 zgodna z norm europejsk. Te mamy nasze 25-30 proc., a nawet troch mniej". I jak tu nie by dumnym z ojczyzny? (oklaski, 鄉iech)

Rozmawiali: KATARZYNA JANOWSKA ("Polityka") I PIOTR MUCHARSKI ("Tygodnik Powszechny")

poniedzia貫k, 01 pa寮ziernika 2007
Na konwencji w stolicy powiem jeszcze ostrzej

“Dziennik” (Warszawa)

Nr 229 / 1. 10. 2007 r.

W niedzielne przedpo逝dnie prof. W豉dys豉w Bartoszewski spotka si z dziennikarzami na niewielkiej konferencji prasowej, na kt鏎ej t逝maczy motywy swojego zaanga穎wania si w kampani wyborcz Platformy Obywatelskiej."Dziennik" zada profesorowi kilka pyta zwi您anych z jego sobotnim wyst徙ieniem podczas konwencji PO.

- Politycy PiS m闚i, 瞠 posun掖 si pan zbyt daleko w swoich tezach.

- Wszystko to, co powiedzia貫m, p造n窸o z mojej g這wy i serca. Nie uk豉da貫m wcze郾iej tego wyst徙ienia. Za kilka dni b璠 go軼iem na warszawskiej konwencji PO i zapowiadam, 瞠 b璠zie jeszcze ostrzej.

- Premier stwierdzi, 瞠 jako minister k豉nia si pan w pas.

- Obiecuj bardzo wysok nagrod pieni篹n temu, kto poka瞠 zdj璚ie, na kt鏎ym k豉niam si w pas. Kaczy雟cy atakuj swoich przeciwnik闚, m闚i帷 o uk豉dach i spiskach, zapominaj帷 o tym, 瞠 to oni byli przy Okr庵造m Stole czy w Magdalence. Nie by這 tam Tuska ani Gowina.

- Dlaczego zaanga穎wa si pan w kampani PO?

- Bo mam 85 lat i chc ko鎍闚k swojego 篡cia sp璠zi w kraju normalnym i przewidywalnym. Nie chcia豚ym tak瞠, by wstydzi si za mnie m鎩 syn. Nie chce mi si ju wyja郾ia moim przyjacio這m z zagranicy, co si dzieje w Polsce. Oni naszej polityki nie rozumiej. Nie mam zamiaru patrze, jak jedna rodzina niszczy kraj. Zdradz, 瞠 gdy dowiedzia貫m si o tym, 瞠 Bogdan Borusewicz wybra start do parlamentu z list PO, wys豉貫m mu list z gratulacjami. Co do premiera, to w swoim 篡ciu podobno by raz za granic w toalecie we Frankfurcie. M闚i podobno, bo by mo瞠 by tam dwa razy. Zreszt nawet gdyby by na pi璚iu wycieczkach z Orbisem czy Gromad, nie powinien zajmowa si sprawami zagranicznymi. Polska staje si ubogim krewnym Unii. I zaryzykuj twierdzenie, 瞠 gdyby Polska teraz ubiega豉 si o cz這nkostwo w UE, to by鄉y do niej nie weszli.

- Zamierza pan wr鏂i czynnie do 篡cia politycznego?

- W moim wieku to ju chyba w wymiarze transcendentalnym, chocia tam akurat czeka na mnie bardzo doborowe towarzystwo. Gdyby jednak przysz造 premier zaproponowa mi stanowisko doradcy ds. zagranicznych, to zapewne bym nie odm闚i. To by by這 bardzo szlachetne pa嗆 w biegu. Mo瞠 uda這by si przekona Europ, 瞠 dwa ostatnie lata rz康u w Polsce to by tylko incydent?

Rozmawia: ARTUR GRABEK

wtorek, 18 wrze郾ia 2007
Kardyna z B璠zina

„Go嗆 Niedzielny” (Katowice)

Nr 36 / 9. 09. 2007 r.

O kardynale Jean-Marie Lustigerze, kt鏎y przed kilku tygodniami odszed do domu Ojca, s造sza貫m niema這, zanim by這 mi go dane – przed 17 laty – pozna osobi軼ie. „Jest 砰dem jak Jezus Chrystus, Polakiem jak nasz Papie i Francuzem jak my wszyscy” – pisa這 o nim francuskie pismo katolickie „La Croix” (w 1979 r.) W mianowaniu przez Jana Paw豉 II biskupem, a nast瘼nie arcybiskupem Pary瘸 tego solidnie wykszta販onego ksi璠za, syna emigrant闚, polskich 砰d闚 z B璠zina, widzia貫m niezwyk造 znak wi瞛i Starego i Nowego Testamentu.

Wiedzia貫m, 瞠 matka Jean-Marie Lustigera zgin窸a m璚ze雟k 鄉ierci w komorze gazowej. Wiedzia貫m te o jego szczeg鏊nym stosunku do pami璚i historycznej o do鈍iadczeniach Europejczyk闚 – zar闚no 篡d闚, jak i chrze軼ijan – w wieku XX. S造sza貫m, 瞠 jeszcze przed wst徙ieniem do seminarium duchownego dwudziestokilkuletni wtedy Lustiger s逝篡 w wojsku, we francuskim sektorze okupacyjnym Berlina. W Berlinie Zachodnim mo積a by這 w tym czasie zdoby niema陰 wiedz praktyczn o tym, czym jest stalinowski komunizm.

M闚ili鄉y jednym g這sem

W 1989 roku niemieckie wydawnictwo katolickie Herdera zaproponowa這 mi udzia autorski w przygotowywanym do druku albumie Adama Bujaka o Auschwitz-Birkenau. Zgodzi貫m si ch皻nie i poczu貫m si prawdziwie zaszczycony, 瞠 jednym ze wsp馧autor闚 tomu (obok 篡dowskiego laureata nagrody Nobla Elie Wiesela i niemieckiej dzia豉czki katolickiej, w闚czas przewodnicz帷ej Bundestagu, Rity Sssmuth) b璠zie kard. Lustiger. Nawi您a貫m z nim korespondencj, a p騧niej otrzyma貫m wa積 dla mnie do dzi dedykacj w naszej ksi捫ce: „Au Professeur Wladislaw Bartoszewski, fr廨es dans la Passion du Christ et l’esp廨ance que nous donne l’Esprit Saint, + Jean-Marie card. Lustiger, 18 Nov. 1989”.

26 maja 1990 r., kilka miesi璚y po upadku muru w Berlinie, spotka貫m arcybiskupa Pary瘸 w niezwyk造m historycznym kontek軼ie. Oto w niepodzielonym ju faktycznie Berlinie Ko軼i馧 katolicki w Niemczech zorganizowa „Katholikentag” – wielki zjazd katolicki, dost瘼ny zar闚no dla wiernych z RFN, jak i istniej帷ej jeszcze NRD. W programie zjazdu znalaz豉 si te dyskusja moderowana przez wybitnego niemieckiego dzia豉cza katolickiego Bernharda Vogla. Tematem panelu by豉 chrze軼ija雟ka koncepcja przysz這軼i Europy. Rol przedstawiciela Zachodu pe軟i arcybiskup Pary瘸, a mnie przypad豉 rola panelisty ze Wschodu. Nie uzgadniaj帷 wcze郾iej szczeg馧闚, m闚ili鄉y faktycznie jednym g這sem.

Za drutami Auschwitz

Dziwnym zrz康zeniem losu kard. Lustiger wyst徙i w grudniu 1996 r. jako laudator z okazji przyznania mi w Dsseldorfie nagrody imienia Heinricha Heinego. By豉 to okazja do obszerniejszych rozm闚 zar闚no z nim, jak i z jego stryjecznym bratem – publicyst i historykiem z Frankfurtu nad Menem, Arno Lustigerem, kt鏎y pozosta wyznaniowo 篡dem. Kard. Lustiger punktem wyj軼ia swojego wyst徙ienia uczyni refleksj na temat naszego spotkania w Berlinie i przypomnia nasze rozmowy „o narodzie niemieckim i wolno軼i, o Wschodzie i Zachodzie i o wsp鏊nym Domu – Europie”.

W drugiej po這wie lat 90. mia貫m okazj do kilkukrotnych spotka z kardyna貫m w Pary簑. Odwiedza貫m go w jego bardzo skromnym mieszkaniu s逝瘺owym. Nie rozmawiali鄉y o polityce, lecz o ludzkich losach we Francji, w Niemczech, w Polsce i w Ziemi 安i皻ej, kt鏎ej problemy 篡wo go obchodzi造. Promieniowa skromno軼i i wielkim oddaniem Janowi Paw這wi II. Odczuwa這 si wr璚z jego fascynacj osobowo軼i Karola Wojty造. To tak瞠 nas zbli瘸這. Przywi您ywa nieukrywan wag do tradycji i los闚 swojej skromnej rodziny z B璠zina i do obywatelstwa honorowego, kt鏎ym obdarzono go tam uroczy軼ie w 1997 r.

Od kilku lat ju kardyna ci篹ko chorowa: nowotw鏎 krtani ogranicza bardzo jego mo磧iwo軼i dzia豉nia. Tym bardziej wzruszaj帷y charakter mia jego udzia 27 stycznia 2005 r. w wielkich uroczysto軼iach w Birkenau. Tam, na miejscu 鄉ierci swej matki, odczyta z widocznym trudem przes豉nie Jana Paw豉 II do uczestnik闚 uroczysto軼i 60-lecia ko鎍a istnienia niemieckiego obozu koncentracyjnego i o鈔odka zag豉dy. Wyst徙i w obecno軼i kilkudziesi璚iu prezydent闚, koronowanych g堯w, premier闚, polityk闚 (m.in. prezydent闚 Francji i Niemiec).

Ostatni u軼isk d這ni

Wtedy wydawa這 mi si, 瞠 kardyna stoi ju u kresu swojej ziemskiej drogi. A jednak dane mi by這 spotka go raz jeszcze – te w O鈍i璚imiu. 28 maja 2006 r. Benedykt XVI – 郵adami swojego poprzednika – odby pielgrzymk do Auschwitz i Birkenau. Na dziedzi鎍u bloku 鄉ierci w Auschwitz I Papie spotka si z niewielk grup by造ch wi篥ni闚 obozu. Tylko kilkadziesi徠 os鏏 duchownych i 鈍ieckich uczestniczy這 w tym spotkaniu. Przypadek sprawi, 瞠 sta貫m mi璠zy kardyna貫m Dziwiszem a kardyna貫m Lustigerem. Bez s這wa asystowali鄉y papieskiemu spotkaniu – 軼iskaj帷 si za r璚e. To by ostatni u軼isk d這ni z kard. Jean-Marie Lustigerem. Trudno mi okre郵i, jak wielkie i satysfakcjonuj帷e znaczenie mia豉 dla mnie – by貫go wi篥nia Auschwitz i przyjaciela wielu by造ch wi篥ni闚, chrze軼ijan i 篡d闚 – ta chwila, prze篡ta w tym miejscu i wsp鏊nie z tymi w豉郾ie lud幟i. A katedra Notre-Dame, w kt鏎ej spocz掖 arcybiskup Pary瘸, wnuk i syn mieszka鎍闚 naszej ziemi, sta豉 si dla mnie dodatkowo wa積ym elementem refleksji o tym, jak nieprzeniknione s wyroki Bo瞠.

Bartoszewski: nie wolno gra Katyniem

„Dziennik” (Warszawa)

Nr 218 / 18. 09. 2007 r.

Przyr闚nanie zbrodni katy雟kiej do rzekomego mordu sowieckich 穎軟ierzy w polskich obozach jenieckich w 1920 r. to kompletna bzdura.

Tam przecie wybuch豉 epidemia tyfusu, kt鏎a dziesi徠kowa豉 Europ po I wojnie 鈍iatowej. Polska by豉 wtedy krajem biednym, nie by豉 w stanie zapewni opieki medycznej. Ale co to ma wsp鏊nego z planowan zbrodni dokonan przez Stalina? T wszystko ju wyja郾ia貫m Rosjanom w 2000 r. Wtedy uznali spraw za zamkni皻.

Od rozpadu Zwi您ku Sowieckiego nie pami皻am wobec Katynia tak z貫j atmosfery. To podwa瘸 wielki akt Borysa Jelcyna, kt鏎y potrafi przekaza Polakom dowody wsp馧udzia逝 politycznego komunistycznej partii Sowiet闚 w podj璚iu decyzji o zamordowaniu po這wy polskiego korpusu oficerskiego.

R闚nie gorsz帷ym nadu篡ciem jest por闚nanie Katynia do mordu w Jedwabnem. Polska ju w 1949 r. 軼iga豉 sprawc闚 tej zbrodni i postawi豉 ich przed s康em. W wolnej Polsce uznali鄉y, 瞠 fakt mordu jest udowodniony. Ale pami皻ajmy, 瞠 uczestniczy這 w nim kilkuset spo鈔鏚 kilkudziesi璚iu milion闚 Polak闚, i to dzia豉j帷 z inspiracji niemieckiego okupanta. Niemniej zbrodnia pozostaje zbrodni. Dlatego 篡czy豚ym nam, Polakom i Rosjanom, solidnego obrachunku sumienia, a nie takich manipulacji.

Bartoszewski: Polsk sta jeszcze na suwerenn polityk zagraniczn

Dziennik.pl (Warszawa)

6.09.2007

Obawiam si, 瞠 oficjalna polska dyplomacja bardzo cz瘰to niepotrzebnie j徠rzy. Je瞠li wci捫 si powtarza, 瞠 wszyscy dooko豉 s wrogami, to owi "wszyscy" w ko鎍u zaczynaj wierzy, 瞠 naprawd nimi s - m闚i dla DZIENNIKA profesor W豉dys豉w Bartoszewski.

Opini Vaclava Havla, 瞠 polskie wybory parlamentarne powinny by nadzorowane przez mi璠zynarodowych obserwator闚, skomentuj kr鏒ko: by造 czeski prezydent nie jest nieomylny. To cz這wiek wybitny i wielce zas逝穎ny, ale od wielu ju lat oderwany od bie膨cej polityki.

W dzisiejszym Vaclavie Havlu wi璚ej jest my郵iciela ni czynnego polityka. Wolno mu oczywi軼ie wypowiada w豉sne pogl康y, jednak uwa瘸m, 瞠 Polsk sta na ca趾owicie suwerenne prowadzenie swoich wewn皻rznych spraw, bez ingerencji innych - nawet przyjaznych naszemu krajowi - os鏏. Nie wiem te, na ile Havel jest rzeczywi軼ie zorientowany w szczeg馧ach polskiej sytuacji ani kto go w nich orientuje.

Media donios造, 瞠 z Havlem o stanie polskich spraw rozmawiali ludzie zwi您ani z dawn Uni Wolno軼i. Znam dobrze to 鈔odowisko, bo cho nigdy nie by貫m cz這nkiem UW, to by貫m senatorem popieranym przez to ugrupowanie. Nic mi jednak nie wiadomo, jakoby dzisiejsi Demokraci instytucjonalnie g這sili pogl康, 瞠 nad prawid這wo軼i polskich wybor闚 powinien czuwa kto z zewn徠rz, nawet je郵i kt鏎y z cz這nk闚 tej partii tak opini wyrazi. Ja sam, co najmniej do czasu wybor闚, wol nie wypowiada si na tematy polityki wewn皻rznej. Ciesz si pozycj bezpartyjnego staruszka.

Pozostaje jednak pytanie: co mo積a uczyni dla ratowania naszego wizerunku za granic, kt鏎y jest dzi katastrofalnie z造? Nawet - jak wida - ludzie przyja幡ie do Polski nastawieni nie wiedz, co my郵e o sytuacji w naszym kraju i pytaj swoich przyjaci馧 tutaj o ich oceny. Do mnie te trafiaj z takimi pytaniami - i wtedy staram si dzia豉 豉godz帷o, a nie j徠rz帷o. Ale obawiam si, 瞠 oficjalna polska dyplomacja bardzo cz瘰to niepotrzebnie j徠rzy. Je瞠li wci捫 si powtarza, 瞠 wszyscy dooko豉 s wrogami, to owi "wszyscy" w ko鎍u zaczynaj wierzy, 瞠 naprawd nimi s.

Jest mi bardzo przykro, 瞠 w ostatnich dw鏂h latach presti Polski tak bardzo ucierpia w Europie i na 鈍iecie. Ale nie wini za to ka盥ego polityka zagranicznego, kt鏎y wyrazi o nas krytyczn opini - zawsze najpierw szukam winy w naszym w豉snym post瘼owaniu na krajowym podw鏎ku.

czwartek, 23 sierpnia 2007
Tak bywa這 w sierpniu

„Go嗆 Niedzielny”

Nr 32 / 12. 08. 2007 r.

Polski 穎軟ierz na wielu polach walk 鈍iadczy o prawach cz這wieka

砰j帷y jeszcze uczestnicy Powstania Warszawskiego w 1944 r. pami皻aj bardzo wyra幡ie, niekiedy bole郾ie, kolejne obchody tej rocznicy.

Uroczysto嗆 sko鎍zona

Latem 1945 r. w zrujnowanej Warszawie ekshumowano cia豉 poleg造ch. Robiono to bardzo prymitywnymi metodami, w miar usuwania gruz闚, pod kt鏎ymi poleg造 latem 1944 r. ofiary walk oraz egzekucji masowych. W 1946 r. – jako dziennikarz jedynego w闚czas w Polsce pisma codziennego, „Gazety Ludowej” – mimo ingerencji cenzury zdo豉貫m opublikowa relacj ze skromnej uroczysto軼i po鈍i璚enia 1 sierpnia pomnika 皋軟ierzy Armii Krajowej na cmentarzu Wojskowym w Warszawie. Pisa貫m wtedy: „W ciszy podchodz delegacje z wie鎍ami. Jako jeden z pierwszych z這穎ny zosta wieniec od p趾. Rados豉wa, nast瘼nie delegacja Komendy G堯wnej Batalion闚 Ch這pskich z這篡豉 wieniec z napisem: »Poleg造m 穎軟ierzom AK – koledzy z B.Ch.«. Pami璚i poleg造ch lotnik闚 brytyjskich, zestrzelonych podczas niesienia pomocy Powstaniu przez niemieck artyleri przeciwlotnicz, po鈍i璚ony jest nast瘼ny wieniec od 穎軟ierzy AK z napisem: »Angielskim Towarzyszom Broni«. Z kolei ku czci poleg造ch 穎軟ierzy AK wie鎍e sk豉daj okryte nie鄉ierteln s豉w bataliony powsta鎍ze, delegacje »Zo鄂i« – »Parasola« – »Miot造« – »砰wiciela« – »Baszty« – »Kili雟kiego«, baterii »Kuby« i wielu innych. Delegacja m這dzie篡 akademickiej z這篡豉 wspania造 wieniec w kszta販ie olbrzymiego krzy瘸 Virtuti Militari od »Student闚 Warszawy«. Do pomnika podesz豉 grupa harcerzy warszawskich w mundurach. Nie by這 jednak delegacji ani wie鎍a od naczelnictwa Zwi您ku Harcerstwa Polskiego, na kt鏎ym ci捫y obowi您ek kontynuacji pi瘯nej tradycji Szarych Szereg闚. Harcerze zaci庵n瘭i wart honorow na czterech rogach pomnika. W鈔鏚 wzruszenia obecnych sk豉da造 nast瘼nie wie鎍e delegacje okr璕闚 Armii Krajowej. (…) Potem nadchodzili przedstawiciele r騜nych organizacji spo貫cznych i politycznych. Wkr鏒ce wysoko spi皻rzony ze wszystkich stron pomnika stos wie鎍闚 pokrywa jego podn騜e. Uroczysto嗆 sko鎍zona”.

Mo積a sobie wyobrazi, jak g喚boko prze篡wali to obecni na cmentarzu uczestnicy niedawnego powstania i rodzice, kt鏎zy utracili w nim syn闚 i c鏎ki.

Niewygodna rocznica

W nast瘼nych latach obchody tej rocznicy zmieni造 charakter. W ko鎍u lat 40. i na pocz徠ku 50. wielu uczestnik闚 Powstania trafi這 do wi瞛ie UB, a komunistyczny aparat propagandy planowo znies豉wia Powstanie Warszawskie, kt鏎e mia這 by wypierane ze 鈍iadomo軼i Polak闚. Po Pa寮zierniku 1956 r. dopuszczono publicznie obchody rocznicy Powstania w Warszawie w ograniczonym zakresie. T逝mne odwiedzanie cmentarza wojskowego i kwater powsta鎍zych sta這 si form milcz帷ej manifestacji naszych uczu narodowych.

Widz帷 to i rozumiej帷, cz窷 aparatu komunistycznego pr鏏owa豉 wykorzysta pami耩 historyczn Polak闚 dla swoich partyjnych cel闚. W ramach taktyki tzw. moczaryzmu (od nazwiska ministra spraw wewn皻rznych gen. Moczara) w latach 60. monopolistycznej organizacji kombatanckiej ZBoWiD zlecono organizowanie obchod闚 rocznicy Powstania i proponowania kandydat闚 do odznacze i awans闚 spo鈔鏚 powsta鎍闚. Jedynie w ko軼io豉ch oddawano we w豉軼iwy spos鏏 cze嗆 ofiarom Powstania. Popo逝dniowe Msze 鈍i皻e 31 lipca w archikatedrze 鈍. Jana ko鎍zy造 si zawsze ch鏎alnym 酥iewem: „Ojczyzn woln racz nam wr鏂i, Panie”.

安i皻o bez cenzury

Dopiero 1 sierpnia 1981 r., w pierwszym roku dzia豉nia odrodze鎍zego ruchu spo貫cznego, jakim sta si NSZZ „Solidarno嗆”, Warszawa mog豉 godnie uczci kolejn rocznic Powstania Warszawskiego. Wydana bez ingerencji cenzury odezwa Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarno嗆”, kolportowana w formie ulotki, naklejanej 1 sierpnia 1981 r. na murach, to dzi rzadki dokument historyczny. Napisa貫m w niej m.in.: „Spo貫cze雟two warszawskie posiada這 w豉sn 鈍iadomo嗆 cel闚 tej walki, kt鏎a sta豉 si 廝鏚貫m jego si造 i wytrwa這軼i. (…) Rozpocz皻e powstanie traktowano za jako walk o suwerenno嗆 i godno嗆 narodow z charakterystyczn dla nas, Polak闚, wiar w warto軼i moralne, 瞠 to, co jest s逝szne, nie mo瞠 by daremne. Rozumia to dobrze Prymas Polski 酥. Kardyna Stefan Wyszy雟ki, widz帷 w Powstaniu Warszawskim dow鏚, 瞠 »Polska chce 篡, 瞠 ma prawo do 篡cia i mo積o嗆 utrzymania si przy 篡ciu w豉snymi si豉mi« (homilia z 21 czerwca 1974 r. w archikatedrze 鈍. Jana w Warszawie). Rozumia Ojciec 安i皻y Jan Pawe II, m闚i帷 o »nier闚nej walce z naje寮嬈, w kt鏎ej Warszawa zosta豉 opuszczona przez sprzymierzone pot璕i i leg豉 pod w豉snymi gruzami«, dodaj帷, 瞠 »polski 穎軟ierz na wielu polach walk 鈍iadczy o prawach cz這wieka wpisanych g喚boko w nienaruszalne prawa narodu, gin帷 za wolno嗆 nasz i wasz« (homilia z 2 czerwca 1979 r. na placu Zwyci瘰twa w Warszawie).

(…) Sprawa Powstania Warszawskiego jest do dzi 篡wa w my郵eniu Polak闚, a dzie 1 sierpnia ka盥ego roku sta si jedynym w swoim rodzaju 鈍i皻em, manifestacj solidarno軼i z patriotyzmem poprzedniej generacji, z jej m瘰twem i gotowo軼i do ofiar. Ogromne rzesze ludzi daj temu wyraz, odwiedzaj帷 groby poleg造ch ofiar powstania. Id tam z wolnego wyboru, gdy uwa瘸j t spraw za swoj”.

Dzi w suwerennej Rzeczpospolitej Polskiej warto przypomnie nasze do鈍iadczenia w obchodzeniu z potrzeby serca rocznicy Powstania Warszawskiego w latach PRL.

pi徠ek, 17 sierpnia 2007
Jestem zbyt stary, by doczeka ko鎍a tej burdy

„Dziennik” (Warszawa)

Nr 191 (404) / 17. 08.2007 r.

Wszystko w 篡ciu si zmienia, dlatego m這dsze pokolenie ma jeszcze szans na normalno嗆

Jestem dzi wolnym cz這wiekiem - na urlopie w dalekich Alpach. I dzi瘯i temu nie musz czyta polskich gazet, ogl康a polskiej telewizji ani prze篡wa polskiej polityki. Bo z pewno軼i wola豚ym si wypowiada na temat przepi瘯nych g鏎 i rosn帷ych tu i 闚dzie szarotek, a nie m闚i i my郵e o tym, co si dzieje od ponad roku w moim kraju.

Jako historyk mog si jedynie pociesza, 瞠 w r騜nych cz窷ciach 鈍iata i Europy zdarza造 si ju r騜ne, najdziwniejsze nawet sytuacje: i kryzysy rz康owe, i paskudne koalicje, a nawet mordy polityczne. Wi璚 mo積a spokojnie powiedzie, 瞠 nigdy nie jest tak 幢e, 瞠by nie mog這 by jeszcze gorzej. A do politycznych mord闚 jeszcze nam w Polsce daleko.

Szcz窷liwie dla mnie nie prze篡wam wydarze politycznych tak bardzo, 瞠by czu si za瞠nowanym na obczy幡ie. Spokojnie chodz sobie po g鏎ach, ogl康am telewizj austriack, niemieck czy szwajcarsk - najch皻niej programy historyczne, naukowe czy przyrodnicze - i o gor帷ych doniesieniach z polskiej polityki staram si nie my郵e. Wracam do kraju dopiero za kilka tygodni, gdy zacznie si gor帷y sezon jesienny. Nie wiem, czy b璠zie on interesuj帷y, ale mo積a si tego spodziewa s康z帷 po wielkiej i nieskrywanej ochocie niekt鏎ych naszych polityk闚 na wcze郾iejsze wybory parlamentarne. Ale do tego jeszcze wci捫 d逝ga droga - o wyborach b璠ziemy rozmawia, gdy rzeczywi軼ie zostan og這szone i b璠zie wyznaczony ich termin. Uchwa造 sejmowej na ten temat wci捫 nie ma, a same deklaracje politycznych intencji to jeszcze zbyt ma這.

Wiele os鏏 ca造 czas "my郵i" o tym, co jest i co b璠zie, jak potocz si sprawy w Polsce. Ja nie my郵. Przecie gdyby polska polityka toczy豉 si torem, kt鏎y mo積a jako intelektualnie zrozumie i ogarn望, to sytuacja w kraju nie wygl康a豉by od wielu miesi璚y tak, jak wygl康a. Bo to, co si u nas dzieje, przekroczy這 ju mo磧iwo軼i intelektualnego zrozumienia. Tak zupe軟ie po ludzku - ja tego nie rozumiem. Ale zn闚 - rozumiem jako historyk i badacz najnowszych dziej闚 Europy. R騜ne rzeczy ju w ksi捫kach widzia貫m, a niekt鏎e nawet sam obserwowa貫m. Bo 篡j wystarczaj帷o d逝go.

Ta historyczna wiedza i do鈍iadczenie wcale mnie jednak nie uspokaja. Co z tego, 瞠 r騜ne rzeczy ju by造, ju si je widzia這? Skrajne idiotyzmy te ju widzia貫m, a to wcale nie znaczy, 瞠 godz si na ich powielanie w mojej ojczy幡ie. Dop鏦i takie rzeczy dziej si w dalekiej Azji czy Afryce, to mo積a je nawet obserwowa z zaciekawieniem badacza i bez 瘸dnego niepokoju, cho oczywi軼ie zawsze jest przykro, gdy ludzie cierpi. Ten ch這dny dystans nie nadaje si jednak do my郵enia o w豉snym kraju, bo si陰 rzeczy rodzi si wi璚ej w徠pliwo軼i i pyta, co w豉軼iwie nale瘸這by w takim zam璚ie politycznym uczyni.

Jestem jednak do嗆 spokojny o historyczny zapis minionych miesi璚y. Gdyby na warszawskiej ulicy przepyta trzydzie軼i os鏏 poni瞠j 30. roku 篡cia, co to by這 AWS, prawdopodobnie nie b璠 wiedzia造. Mo瞠 nawet skojarzy im si z AWF, z czym zwi您anym ze sportem? Liceali軼i b康 studenci - oczywi軼ie, poza studentami nauk politycznych - z pewno軼i nie maj ju o tym bladego poj璚ia. A przecie Akcja Wyborcza Solidarno嗆 by豉 parti, kt鏎a do 2001 roku mia豉 wi瘯szo嗆 w Sejmie i Senacie. To dzia這 si zaledwie sze嗆 lat temu! A kto o tym dzi jeszcze pami皻a? I to jest w豉郾ie moja odpowied na pytanie, jak okres zwany teraz powszechnie IV Rzeczpospolit zapisze si w polskiej historii.

Jestem demokrat. A w demokracji jest przewidziane jedyne wyj軼ie z trudnych sytuacji - wybory parlamentarne. Innej drogi po prostu nie ma. Dlatego uwa瘸m, 瞠 by mo瞠 przedterminowe wybory przyczyni si do zmiany sytuacji na lepsze.

A zreszt mo積a si pociesza, 瞠 wszystko w historii, polityce i 篡ciu codziennym jest stanem przej軼iowym. M這dsze pokolenia mog wi璚 mie jeszcze nadziej na normalno嗆.

Zupe軟ie inaczej jest ze mn - ja jestem ju zbyt stary, 瞠by mie pewno嗆, 瞠 doczekam jakiego wyj軼ia z tej politycznej burdy.

 
1 , 2 , 3