© Władysław Bartoszewski
Warszawa 2006-2016
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego / www.wolnaeuropa.pl



Materiały - zdjęcia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione są prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu
„W Katyniu umierano za ojczyznę, a nie za numerki RP”

 

TVN24 / PAP

24. 10. 2007 r.

- Żyjemy w kraju, który przez ostatnie 18 lat osiągnął niesłychanie dużo - mówił podczas wykładu dla studentów UW prof. Władysław Bartoszewski. Były więzień obozu w Oświęcimiu i uczestnik Powstania Warszawskiego, któremu specjalne podziękowania złożył po wygranych wyborach Donald Tusk, apelował: - Cieszcie się, że żyjecie w suwerennym kraju, bo dla mnie to wcale nie było takie oczywiste.

- To fenomen, że doczekałem chwili, kiedy do wyborów po raz pierwszy w historii idą ludzie, którzy urodzili się w momencie końca rządów autorytarnych, czy później totalitarnych w tej części Europy. Kiedy byłem profesorem na uniwersytecie w Bawarii, namawiałem moich studentów żeby uczyli się o NRD, bo kiedyś będą jedne Niemcy.

Mówiłem też, że ja zapewne tego już nie doczekam. Kiedy zapytałem asystenta, co mówią po moich wykładach, on odpowiedział: "Kochany polski romantyk". Jak widzicie, nasza dzisiejsza rzeczywistość nie była wcale taka oczywista - mówił prof. Bartoszewski do studentów Uniwersytetu Warszawskiego.

"Nie dajcie się zwieść propagandzie"

Były minister spraw zagranicznych apelował też, aby młodzi ludzie nie dali się zwieść "dekonstruktywnej propagandzie" ostatnich dni, według której za wszystko, co działo się po roku 1989 należy się wstydzić. Prof. Bartoszewski tłumaczył, że "takie sformułowania to niegodziwość zwłaszcza w stosunku ludzi, którzy za dzisiejszą Polskę oddali życie". - Polska znajduje się dziś w NATO. Od 2004 roku jesteśmy członkami Unii Europejskiej. Jesteśmy beneficjentem Deklaracji Praw Człowieka. Te osiągnięcia są opłacone krwią wielu ludzi. A lekkomyślność i arogancja z jaką jest to traktowane, to rzecz antynarodowa i szkodliwa - mówił.

A kto u licha tę "Niceę" załatwiał?!

Według Władysława Bartoszewskiego przez ostatnie dwa lata tak bardzo skupiono się na wkładaniu ludziom do głów nieprawdy, że zapomniano o historycznych faktach. - Mówiono, że polska polityka była od 18 lat wyjątkowo nieudolna. Jedyne, co słuszne to "Nicea". A kto u licha tę "Niceę" załatwiał?! Buzek, Saryusz-Wolski, Bartoszewski i Kołakowski - przypominał profesor. I dodawał: - Nie mówię tego, żeby się chwalić, bo to do niczego nie jest mi potrzebne... Nawet do nekrologu, bo to tylko dodatkowy wiersz. Ważne jest tylko, żeby nie prowadzić ludzi politycznie w duchu budowania wniosków na kłamstwie i przemilczeniach - apelował profesor.

Nie od "numerowania Polski" powinno się zadaniem Bartoszewskiego zaczynać wprowadzanie jakichkolwiek zmian. - Ludzie wychowywani w latach 40-tych nie wiedzieli, że żyją w Polsce numer dwa. Ci, którzy umierali w Katyniu też nie ginęli za numerki, tylko za swoją ojczyznę - przypominał były minister spraw zagranicznych przy owacjach słuchaczy.

ŁOs

OBEJRZYJ CAŁY WYKŁAD PROF. WŁADYSŁAWA BARTOSZEWSKIEGO W TVN24.PL

środa, 24 października 2007, wbartoszewski

Polecane wpisy