© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2017
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu
Lista Bartoszewskiego (V)

„Gazeta Wyborcza” (Warszawa)

Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24)

- A psychika po O鈍i璚imiu?

- Nie zastanawia貫m si, do psychiatry nie chodzi貫m. Rodzice my郵eli: "No 篡je, Bogu dzi瘯i, co tam robi, uczy si". Nie wnikali, a ja im nie opowiada貫m o O鈍i璚imiu. Moja w豉sna matka nigdy nie dowiedzia豉 si prawdy o obozie, kt鏎a jest zawarta w powojennych ksi捫kach. Nie chcia豉 ich czyta.

To niewyobra瘸lne, 瞠 ludzie ca趾owicie nie mieli 鈍iadomo軼i, 瞠 tam w obozie s ludzie maltretowani, zat逝kiwani na 鄉ier dla przyk豉du albo dla rozrywki.

- Rodzice chyba jednak o co pytali?

- "A czy nie by這 ci zimno?", "A by貫 g這dny?". Po powrocie z obozu dosta貫m tzw. og鏊nego zaka瞠nia krwi. Siedem czy osiem tygodni le瘸貫m w 堯磬u. Dla nich by這 najwa積iejsze, 瞠bym doszed do zdrowia. To byli spokojni urz璠nicy. A poza tym po co mia貫m ich gn瑿i?

- Louis Begley, autor "Wojennych k豉mstw", dziesi耩 lat temu m闚i "Gazecie": "Opowiada貫m o swoim 篡ciu wtedy, je郵i kto mnie zapyta, ale to si nie zdarza這. To dla mnie fenomen, do jakiego stopnia ludzie s nieciekawi innych".

- W豉郾ie! Za 篡cia W豉dys豉wa Szpilmana bra貫m udzia w promocji "Pianisty" w niemieckiej wersji. Na premier w Lipsku pojecha Szpilman z 穎n i z synem Andrzejem. By貫m zaproszony przez Niemc闚, przedstawia貫m im t ksi捫k i by豉 okazja do rozm闚. Pytam Andrzeja Szpilmana, jak to ocenia jako m這dsza generacja. A on: "Wie pan, dla mnie to nowa sprawa, dopiero co si o tym dowiedzia貫m". Histori ojca syn pozna, gdy by studentem.

- Pan jednak komu opowiedzia swoj histori?

- Opowiedzia貫m kole瘸nce z tego samego domu (zgin窸a p騧niej z r彗 gestapo) - Hance Czaki. Spisa豉 i nada豉 bieg. Halina Krahelska, reporta篡stka, opracowa豉 to jako pami皻nik anonimowego wi篥nia. Napisa豉 kamufluj帷 przedmow, 瞠 by cz這wiek, kt鏎emu uda這 si wyj嗆, ale umar, zosta造 po nim notatki. Jest w bibliotekach: "O鈍i璚im. Pami皻nik wi篥nia", anonimowo.

- Prosz sobie wyobrazi sytuacj 19- -latka, kt鏎y ma to wszystko pod powiekami. Kt鏎y w nocy krzyczy, bo mu si 郾i te okropno軼i. Gdy na ulicy s造szy za sob podkute buty, chowa g這w w ramiona.

- By貫m bezradny. Ludzie gin i b璠 gin望, a wiedzia貫m, 瞠 nie mog pom鏂. W O鈍i璚imiu umar przy mnie pan Czapli雟ki, pracownik Ministerstwa Skarbu. Po wyj軼iu z obozu poszed貫m potem do jego 穎ny. Potraktowa豉 mnie z niech璚i. Uwa瘸豉, 瞠 jestem przys豉ny, 瞠by wmawia, 瞠 jego 鄉ier jest prawd. I 瞠 to metoda 豉mania ludzi. Prawie mnie wyprosi豉. Ale chcia貫m spe軟i jego ostatni wol.

- Robi貫m, co mog貫m: dyktowa貫m relacje, powodowa貫m uczulenie ludzi, informowa貫m. Nie czyni貫m rozr騜nienia co do pochodzenia czy wyznania. Kierowa貫m si pragmatycznym my郵eniem ludzkim: co mo積a zrobi. Jako inteligent, student opracowywa貫m materia造 dotycz帷e terroru, zeznania, kt鏎e sz造 do Londynu. Mog貫m dzia豉 na rzecz kszta速owania opinii - w minimalnym stopniu, bo ile mo瞠 zrobi jeden cz這wiek? To jest wyczerpywanie stawu czy rzeki 造瞠czk. No, troch si tej wody wyniesie, prawda?

- W konspiracji by Pan do ko鎍a wojny.

- Konspiracja by豉 czym 豉twiejszym, bo s逝chanie rozkaz闚 jest 豉twiejsze od my郵enia, gdy cz這wiek ma 20 lat. Natomiast ju podczas tworzenia organizacji pomocy spo貫cznej dla 砰d闚, czyli 疾goty, trzeba by這 dokonywa licznych wybor闚 w metodach post瘼owania i pokonywa strach w spos鏏 nielimitowany rozkazami.

W kom鏎kach konspiracyjnych zgodzono si na moje zaanga穎wanie: "R鏏, jak uwa瘸sz, i uwa瘸j, 瞠by nie zagrozi innych spraw". By貫m jednym z najm這dszych i uchodzi貫m za takiego, co przynie, podaj, od informacji, bo dzielny, m這dy, silny, mo瞠 nie spa. Na pocz徠ku moj bezpo鈔edni zwierzchniczk by豉 Zofia Kossak, starsza od mojej matki, to by dla mnie wielki autorytet. To tak jakby dzisiaj 20-letni student spotka si z propozycj Wis豉wy Szymborskiej, aby pom鏂 w jakiej sprawie. Sprzed wojny zna貫m ksi捫ki Zofii Kossak, g這郾 w latach gimnazjalnych i licealnych trylogi: "Krzy穎wcy", "Kr鏊 tr璠owaty" i "Bez or篹a". Zanim zada豉 si ze mn g喚biej, poprosi豉 o opini cz這wieka swojego zaufania. Odby ze mn testow dyskusj, jak m篹czyzna z m篹czyzn, starszy ode mnie o osiem lat. By to Jan Kozielewski, p騧niejszy Jan Karski, kt鏎ego zna貫m w 1942 roku, zanim wyjecha z Polski. I po jego opinii, 瞠 OK, zacz掖em z ni pracowa.

- Kilka dni temu w 砰dowskim Instytucie Historycznym odby si wyk豉d: "Zofia Kossak - antysemitka, kt鏎a ratowa豉 砰d闚".

- Ona nigdy nie by豉 antysemitk. To 篡dowski - i nieca造 - punkt widzenia. Ona by豉 瘸rliw katoliczk, fundamentaln, bo tacy wtedy byli, przedsoborowi. Pochodzi豉 z liberalnej, artystycznej rodziny Kossak闚, ucz瘰zcza豉 do Szko造 Sztuk Pi瘯nych, bratanica Wojciecha, wnuczka Juliusza. Gdzie tam by這 鈔odowisko antysemickie?! Ni cholery! Mia豉 jedn czy dwie wypowiedzi w czasie wojny, 瞠 "砰dzi s politycznymi wrogami Polak闚, ale to nie oznacza, 瞠 my mo瞠my by bierni, gdy oni gin". Nie 篡je od 1968 roku i po 鄉ierci dosta豉 tytu Sprawiedliwego w鈔鏚 Narod闚 安iata, oczywi軼ie w wyniku stara 篡dowskich.

- Wielu ludzi m闚i, 瞠 wiara daje im si喚, moc dzia豉nia.

- Mnie w obozie wiara bardzo os豉b豉. W roku 1942, 43, 44 zaczyna豉 dla mnie odgrywa rol podtrzymuj帷. Ale p騧niej. W obozie by貫m w rozterce i nie styka貫m si z 瘸dnym ksi璠zem. Pr鏏owa貫m si modli, ale nie czerpa貫m z tego. Nie umia貫m. Przekonany by貫m, 瞠 matka modli si za mnie. I uwa瘸貫m, 瞠 to mo瞠 mi pom鏂.

- "Wystarczy zwiedzi to miejsce w sercu Europy, by zw徠pi w Boga i w cz這wieka, by ko軼iom nawet nie uwierzy..." - napisa poeta Adam Zych.

- W sens 鈍iata zw徠pi. Ale ten 鈍iat r闚nocze郾ie rodzi m璚zennik闚 i 鈍i皻ych. Nie chc ocenia drogi Maksymiliana Kolbego. Ale on znalaz drog najwy窺zej ofiary dla ratowania cz這wieka. Co wcale nie pasowa這 do jego pogl康闚 o kwalifikowaniu i szeregowaniu ludzi czy rozr騜nianiu lepszych, gorszych, dobrych, wrog闚. My郵, 瞠 gdyby ojciec Rydzyk, czego mu nie 篡cz, zosta dzisiaj 鈍iadomym m璚zennikiem jakiej dobrej sprawy, wprowadzi豚y nas wszystkich potem w kolosalne zamieszanie my郵owe - kim on w豉軼iwie by?

W 篡ciu robi貫m wiele rzeczy, wszystkie jednak by造 pod znakiem kategorycznego trwania przy warto軼iach, tak jak ja je rozumiem, bez wzgl璠u na koszt. To mi zosta這 i w 1945 roku, i p騧niej, w wi瞛ieniu u R騜a雟kiego i Humera, i w Rawiczu.

- Gdy siedzia Pan ponad sze嗆 lat w wi瞛ieniach PRL.

- Tak, i kiedy by貫m obywatelem drugiej kategorii. Dzisiaj wiem, 瞠 oficer闚, podoficer闚 S逝瘺y Bezpiecze雟twa, prokuratury wojskowej, s康ownictwa wojskowego w ci庵u 45 lat zajmowa這 si mn - 418. Mam list imion i nazwisk.

- I co Pan z ni zrobi?

- Nic. Wa積e jest dla mnie tylko to, 瞠 by貫m od tych 418 silniejszy. Nie s康z, 瞠by kt鏎akolwiek z tych os鏏, je瞠li 篡je, albo ich rodziny specjalnie si tym chlubi造.

- Przebywa Pan g堯wnie z lud幟i starszymi od siebie?

- W czasie wojny mia貫m przyjaci馧 starszych o p馧 generacji. Byli dla mnie autorytetami i mistrzami. To by這 moje 鈔odowisko. Dojrza這嗆 zosta豉 we mnie wbita czy wmuszona. Naturalnie lgn掖em do starszych. St康 dzi moi przyjaciele to ludzie na cmentarzach. Znalaz貫m si, maj帷 lat 83, w katastrofalnej sytuacji. Bo kiedy mi umar Nowak-Jeziora雟ki, pomy郵a貫m: "To w豉軼iwie ju nie mam przyjaci馧". Mam przyjaznych ludzi m這dszych, mam 50-letniego syna, ale to co innego.

Nie mam ju przyjaci馧 autorytet闚, bo nie 篡j. Quasi-przyjacielem, ledwie znajomym, ale autorytetem - by dla mnie Karol Wojty豉. W latach 60. by patronem i opiekunem "Tygodnika Powszechnego", w kt鏎ym pracowa貫m. Chodzili鄉y do Jego domu na narady redakcyjne. B璠 sobie teraz d逝gi czas zadawa pytania, mo瞠 nie d逝go, ale tyle, ile b璠 篡: "A co by na to powiedzia Wojty豉?".

Ci庵 dalszy – cz窷 VI

czwartek, 16 listopada 2006, wbartoszewski

Polecane wpisy

  • Auschwitz to nie tylko historia holokaustu

    Wirtualna Polska http://www.wp.pl 27. 01. 2005 r. Historia obozu w O鈍i璚imiu, to nie tylko historia holokaustu. W Auschwitz gin瘭i polscy oficerowie, nauczyci

  • Lista Bartoszewskiego (I)

    „Gazeta Wyborcza” (Warszawa) Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24) Z profesorem W豉dys豉wem Bartoszewskim rozmawia Dariusz Zabo

  • Lista Bartoszewskiego (II)

    „Gazeta Wyborcza” (Warszawa) Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24) - Co Pana w Polsce przera瘸? - Wci捫 panuje demonologia. Pewne