© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2016
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu
Lista Bartoszewskiego (III)

„Gazeta Wyborcza” (Warszawa)

Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24)

- Co si dzia這 w 篡ciu kilkuletniego W豉dka Bartoszewskiego?

- Nie mia貫m przyja幡i podw鏎kowych. Jako 6-latek nauczy貫m si czyta. My鄉y nie byli rodzin intelektualist闚 i nie mieli鄉y wielkiej biblioteki. Troch klasyk闚 polskich, pe軟o praktycznych ksi捫ek: lekarskich, kucharskich i powie軼i, kt鏎e matka kupowa豉, gdy jej wpad造 w r瘯. Czytali鄉y ksi捫ki z wypo篡czalni.

W kinie lubi貫m ogl康a "Flipa i Flapa" i "Pata i Pataszona". Pami皻am filmy, w kt鏎ych wyst瘼owali bolszewicy w papachach. Ci bolszewicy to obsesja mojego dzieci雟twa. Z domu wychodzi貫m z nasz pomoc (wtedy m闚ili: s逝膨c) Eleonor Kwa郾ik. Nasza Leosia, dziewczyna ze wsi - s逝篡豉 jeszcze u mojej babki - przyby豉 do Warszawy jako nastolatka, p馧analfabetka. Czyta豉 ksi捫eczk do nabo瞠雟twa, ale mia豉 trudno軼i z podpisaniem si. Co pewien czas wychodzi豉 z siebie i musia豉 mnie skarci. A poniewa matka nie pozwala豉 mnie bi, karci豉 s這wnie. Najgorsza gro嬌a: "B康 grzeczny, bo jak nie, to przyjdzie i zabierze ci bolszewik".

- Bolszewik jako diabe?

- Dla tej prostej dziewczyny ze wsi bolszewik by synonimem uniwersalnego z豉. Gdy mia貫m osiem i p馧 roku, zacz掖em nowe 篡cie. Zda貫m egzamin do prywatnego gimnazjum katolickiego. Przyjmowali tylko Polak闚 katolik闚. Uczniem nie m鏬 by nawet prawos豉wny czy protestant. Ka盥y dostawa ksi捫eczk ucznia z nakazami zachowania, godno軼i. Pierwsze: "Jeste Polakiem, katolikiem, uczniem Gimnazjum 鈍. Stanis豉wa Kostki". Wydawa這 mi si to normalne. Ale w nast瘼nych latach pozna貫m koleg闚, kt鏎zy chodzili do gimnazj闚 z m這dzie膨 r騜nych wyzna albo bezwyznaniowymi, i to by這 interesuj帷e.

W gimnazjum by貫m od wszystkich o rok m這dszy i w p騧niejszym okresie dojrzewania mia這 to te ujemne skutki psychiczne. Moi koledzy zacz瘭i pali papierosy, w堯czy si, zaczepia dziewcz皻a, a ja by貫m jaki taki sp騧niony. I dokuczali mi. By貫m troch odr瑿ny, ale nawet mi to odpowiada這.

W gimnazjum ca這wali軼ie ksi璠za w r瘯. Po co?

Ten ksi康z, m鎩 dyrektor Archutowski, by w 1999 roku beatyfikowany, wi璚 wiedzia, co robi. Ksi康z sta w rogu, ka盥y ucze podchodzi, ale ksi康z tego nie akcentowa. Dla nas, ch這pc闚 10-12-letnich, poca這wanie starego ksi璠za w d這 by這 poczuciem, 瞠 jest jak ojciec. Nie by這 rodzin g鏎niczych czy robotniczych na 奸御ku ani ch這pskich, gdzie by ch這pak nie ca這wa ojca w r瘯. To by這 normalne, nie wymy郵one czy religijne. Znami czasu, prosz pami皻a, 瞠 to by這 70 lat temu, inny by 鈍iat, inny Ko軼i馧.

- Jako 14-latek by Pan wielbicielem Boles豉wa Prusa. Zgada si Pan o tym z ksi璠zem w szkole, a on zaproponowa, 瞠 da Panu komplet dzie Prusa i b璠zie mu Pan sp豉ca z kieszonkowego po pi耩 z這tych miesi璚znie.

- Tak, do dzi to wspominam. Wojowali鄉y natomiast z Witoldem Sosnowskim, m這dym, sympatycznym matematykiem. Nale瘸貫m do najgorszych jego uczni闚, z trudem podci庵anym do oceny dostatecznej, co dysharmonizowa這 z ocenami z przedmiot闚 humanistycznych. Spotka貫m go potem w gronie wsp馧wi篥ni闚 w O鈍i璚imiu, z kt鏎ymi ci庵n瘭i鄉y nadludzko ci篹ki walec drogowy. Nieoczekiwanie zapyta: "Powiedz, nie mog貫 nauczy si matematyki czy nie chcia貫?".

To by這 jedyne wtedy nasze spotkanie. Zmar w O鈍i璚imiu.

- Jak Pan zapami皻a swoich rodzic闚?

- Ojciec by nieufny, zamkni皻y, przez wiele lat nie mo積a si by這 nic dowiedzie o jego rodzinie i problemach. Pochodzi ze wsi 畝by ko這 Bo瞠j Woli, w rejonie podwarszawskim. Biedna rodzina ch這pska na kilku morgach, dorabiaj帷a we dworze. Jego starsze siostry wykszta販enia ponadpodstawowego nie mia造. Ojciec jako jedyny przyby do miasta przed I wojn. Chodzi do Gimnazjum Zgromadzenia Kupc闚 i do wieczorowej Szko造 Nauk Politycznych, pracowa i doszed do cenzusu uznawanego za poziom inteligenta. Praca w banku odgrywa豉 dla niego dominuj帷 rol.

- Jaki mia na Pana wp造w?

- My郵, 瞠 do doros這軼i minimalny. Bardziej czu貫m si zwi您any z matk.

- Maminsynek?

- Jej rodzina by豉 interesuj帷a, kilka os鏏 mieszka這 w Warszawie i te kontakty wywiera造 na mnie wi瘯szy wp造w. Matka by豉 urz璠niczk elektrowni warszawskiej, kobiet na owe czasy samodzieln. Pracowa豉, co w 鈔odowisku inteligenckim nie zawsze by這 norm.

- Powiedzia Pan kiedy: "Nale輳 do najstarszego aktywnego dzi pokolenia. Uwa瘸m, 瞠 formacja, z kt鏎ej wyros貫m, ma racj. W 篡ciu got闚 by貫m wiele dla tej racji po鈍i璚i".

- To ludzie wychowani w warunkach uprzywilejowanych, bo w Polsce niepodleg貫j, po 123 latach nieistnienia pa雟twowo軼i. I niezale積ie od pogl康闚 jako obywatele nowego pa雟twa sprawdzili si w obronie warto軼i. Bo gdy por闚na zachowanie Jana Karskiego z υdzi, Jana Nowaka-Jeziora雟kiego z Warszawy, Karola Wojty造 z Wadowic czy moje, to tendencje my郵owe, wychowawcze i wyobra瞠nia mieli鄉y podobne. Ma pan trzy odr瑿ne spo貫cznie i gospodarczo miejsca w Polsce: z dawnego zaboru austriackiego, z rosyjskiego i z niemieckiego. Ale ten sam punkt widzenia.

- Co Was najbardziej uformowa這?

- My郵, 瞠 zadziwiaj帷o dobra szko豉. Poziom szk馧 w Tarnowie czy w Kaliszu nie by ni窺zy ni w Warszawie czy Krakowie.

Matura polska przed wojn odpowiada豉 dyplomowi college'u ameryka雟kiego, czyli po這wie uniwersytetu.

Po drugie, podstawy tego, co dzisiaj nazywamy spo貫cze雟twem obywatelskim - szlifowanie kamyk闚 do wielkiej mozaiki, kt鏎a z這篡 si na g堯wny obraz. A kamyki to nasz wk豉d. I wiara, 瞠 musi si uda. A gdy robisz interesy, cz窷 zysk闚 oddaj na cele charytatywne.

Matur na ten sam temat co ja: "Idea mi這軼i ojczyzny w poezji Mickiewicza", pisali: Staszek Lem we Lwowie i w υdzi Karl Dedecius, wybitny t逝macz.

- Mieli軼ie autorytety?

- Ile zawdzi璚zam moim nauczycielom gimnazjalnym! Autorytetami u nas zawsze byli - co nie by這 normalne w Europie - pisarze. To spadek po zaborach - literatura i teatr mia造 przechowywa polsko嗆. Dla autorytet闚 by szacunek. Bo wychowanie by這 takie - zreszt w Europie, to nie polski wymys - 瞠 m這dy cz這wiek, widz帷 starszego, my郵a: on jest ode mnie m康rzejszy, mog si od niego nauczy. A nie: co mi si b璠zie wtr帷a, wapniak.

Przed wojn doszed貫m do matury i nie mia貫m szans zdobycia do鈍iadcze politycznych czy spo貫cznych. Bo jakie do鈍iadczenia mo瞠 mie cz這wiek, kt鏎y bezproblemowo 篡je w wielkim mie軼ie, w rodzinie o ustabilizowanych parametrach materialnych?

Jestem nieraz pytany, czy uwa瘸m m這de polskie pokolenie za patriot闚. Bezwarunkowo uwa瘸m m這de pokolenie za patriotyczne.

Ci庵 dalszy – cz窷 IV

czwartek, 16 listopada 2006, wbartoszewski

Polecane wpisy

  • Auschwitz to nie tylko historia holokaustu

    Wirtualna Polska http://www.wp.pl 27. 01. 2005 r. Historia obozu w O鈍i璚imiu, to nie tylko historia holokaustu. W Auschwitz gin瘭i polscy oficerowie, nauczyci

  • Lista Bartoszewskiego (I)

    „Gazeta Wyborcza” (Warszawa) Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24) Z profesorem W豉dys豉wem Bartoszewskim rozmawia Dariusz Zabo

  • Lista Bartoszewskiego (V)

    „Gazeta Wyborcza” (Warszawa) Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24) - A psychika po O鈍i璚imiu? - Nie zastanawia貫m si, do psychi