© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2016
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu
17 cech porz康nego cz這wieka (III)

„Gazeta Wyborcza” (Warszawa)

Nr 40, 16. – 17. 02. 2002 r.

13. W 鈍iecie umoralniaj帷ych bajek nie do pomy郵enia by這by, aby kto z tak kryszta這wym charakterem mia w鈔鏚 pobratymc闚 cho jednego wroga. Ale w polskiej rzeczywisto軼i s prawdziwi Polacy. Od Ryszard闚 Bendera i Filipskiego, przez Waldemara Pawlaka, po Zygmunta Wrzodaka.

Dzi瘯i temu XYZ mo瞠 s逝篡 za wykrywacz prawdziwych Polak闚: pozna ich po tym, 瞠 mog znie嗆 wiele, ale nie sukces rodaka za granic.

Gdy dostawa nagrod od biskupa Essen, grupa profesor闚 z KUL napisa豉, 瞠, po pierwsze, XYZ nie ma kwalifikacji moralnych. Po drugie, ludzi z kwalifikacjami do nagrody na KUL-u jest na p璚zki.

Prawdziwy Polak umie te z bezlitosn logik rzuci snop 鈍iat豉 na prawdziwy 篡ciorys XYZ-a. Senator Stanis豉w Ceberek: "Czy XYZ zosta wypuszczony z obozu koncentracyjnego Auschwitz za podpisanie wsp馧pracy z gestapo, czy innymi niemieckimi s逝瘺ami specjalnymi?".

Z kolei Krakowski Klub "Gazety Polskiej" wyst徙i do prokuratury o wszcz璚ie post瘼owania wobec XYZ-a za "obraz narodu polskiego", tzn. za zdanie: "Dzisiejsi studenci za 10-15 lat b璠 pos豉mi, ministrami, i to oni b璠 okre郵a 篡cie polskie, a nie ciemnota gdzie na zapad貫j prowincji, kt鏎a opowiada g逝pstwa, a dobrze czyta i pisa nie umie".

XYZ-a poni鏀 tu optymizm. Za 10-15 lat w w鈔鏚 pos堯w i ministr闚 nie zabraknie ciemnoty, kt鏎a... i tak dalej.

Trze德o st徙aj帷y po ojczystej glebie Waldemar Pawlak umiej皻nie oddzieli ziarno od plew: "S逝cha貫m wyst徙ienia z nasuwaj帷ymi si w徠pliwo軼iami - czy pan minister wyst徙i jako polski minister, czy jako ekspert Unii Europejskiej i NATO".

Ryszard Ulicki nie bawi si w takie zawi這軼i dyplomatyczne i po robociarsku wygarn掖, co my郵i o wypowiedzi szefa polskiej dyplomacji, 瞠 boleje nad losem Niemc闚, kt鏎zy utracili strony ojczyste za Odr i Nys: "Minister pu軼i smrodliwego b彗a. W sprawach narodu nie wolno pierdzie. Przekonanie, 瞠 musimy wej嗆 do Europy przez Bram Brandenbursk na kolanach, jest b喚dne".

Co o XYZ pisz w fabryce Ursus, pisa nie mo瞠my, bo kibole Legii zarzuc nam plagiat.

14. Nasz bohater przyjaci馧 szuka zawsze w鈔鏚 m康rych i uczciwych, a nie g逝pich i 這buz闚. Ten towarzyski maksymalizm moralny w PRL by - jakby powiedzia豉 pani socjolog Jadwiga Staniszkis - dysfunkcyjny. W闚czas nawet za winy odleg造ch znajomych p豉ci這 si w豉sn sk鏎. Ale oto przed nami rocznik "Tygodnika Powszechnego" z 1946. XYZ napisa tam polemik w sprawie wyrok闚 鄉ierci wydawanych przez s康y podziemne. Nast瘼ny jego tekst ukaza si dopiero w roku 1957. Potem przez wiele lat pisywa regularnie, z kolejn przerw na prze這mie lat 1981/82. Bo mia taki kaprys, 瞠 wsp馧pracowa z "Tygodnikiem" tylko wtedy, gdy akurat nie siedzia w wi瞛ieniu.

XYZ z w豉軼iwym sobie dowcipem tak t逝maczy swoje zwi您ki z krakowsk redakcj: innym ubecja grozi豉 usuni璚iem z pa雟twowej posady, a "mnie nie by這 sk康 wyrzuci, bo trudno wyobrazi sobie, jak SB nak豉nia Jerzego Turowicza, 瞠by pozby si mnie z "Tygodnika<<".

15. Jak po przej軼iu wojny, O鈍i璚imia, Powstania Warszawskiego 篡 bez nienawi軼i do Niemc闚?

XYZ: "Pierwszych Niemc闚 pozna貫m jako za這g O鈍i璚imia. Zaraz po przyje寮zie wyci庵n瘭i jednego z nas, nauczyciela z Warszawy. Bili go, katowali, upad ca造 zakrwawiony. W moim domu nikt mnie nigdy nie uderzy i pierwszy raz w 篡ciu widzia貫m bitego cz這wieka. Sta這 nas wtedy na tym placu w O鈍i璚imiu pi耩 tysi璚y m篹czyzn i przypatrywali鄉y si temu. Nikt z nas nie zareagowa. S tacy, kt鏎zy prze篡li wojn i lubi opowiada, tak jak Andrzej Szczypiorski, 瞠 poznawali wtedy przyzwoitych Niemc闚. Ja pozna貫m samych koszmarnych".

Mimo takich do鈍iadcze XYZ wiedzia, 瞠 w Niemcach nale篡 dostrzega ludzi, nie wrog闚. A ju na pewno po li軼ie biskup闚 polskich ("Przebaczamy i prosimy o przebaczenie") nie mo積a by這 trwa w rutynowej nienawi軼i. "Odwo豉nie si do inspiracji chrze軼ija雟kiej by這 wtedy jedynym sposobem zmiany nastawienia spo貫cze雟twa do Niemc闚. Nawet po latach prawdziwe pojednanie bez listu by這by niemo磧iwe".

Nic wi璚 dziwnego, 瞠 gdy zjawi si w Niemczech, kanclerz Kohl krzycza do fotoreporter闚: "Zr鏏cie nam 豉dne zdj璚ie, bo to m鎩 dobry przyjaciel!".

16. A boimy si przedstawi stosunek XYZ-a do postkomunist闚, bo wtedy przedwcze郾ie wyda si, 瞠 nasz zagadkow postaci jest Antoni Macierewicz.

Kiedy prezydentem zosta Aleksander Kwa郾iewski, XYZ, w闚czas minister spraw zagranicznych, demonstracyjnie poda si do dymisji, chocia nowy prezydent tego nie chcia.

- To by豉 jedna z najs逝szniejszych decyzji w moim 篡ciu - powiedzia. - On [prezydent] mi powiedzia, 瞠 moje odej軼ie jest niezgodne z polsk racj stanu. Odpowiedzia貫m, 瞠 niezgodne z polsk racj stanu by這 to, 瞠 on kandydowa.

Czy XYZ nie pomyli przypadkiem Kwa郾iewskiego z Tymi雟kim?

XYZ obdarzony jest w豉軼iwo軼iami profetycznymi. Odszed ze stanowiska, bo "wiedzia貫m, jaka b璠zie przysz這嗆 MSZ". Przysz這嗆 oczywi軼ie koszmarna: "Je郵i patrzy si wi璚, kto jedzie na plac闚ki do tych kraj闚 [nale膨cych do NATO], 瞠 s to tak瞠 i 豉psy notowane przez policj polityczn w tych krajach...".

Dziennikarka przeprowadzaj帷a rozmow upewnia si, czy dobrze us造sza豉, czy naprawd kto, kto jeszcze kilka tygodni temu by ministrem spraw zagranicznych, nazywa nowych ambasador闚 w豉snej ojczyzny "豉psami". XYZ nie wycofuje si z tego sformu這wania. Czy wi璚, pyta dziennikarka, XYZ uwa瘸, 瞠 Polski z tego powodu nie przyjm do NATO?

- Nie m闚i, 瞠 nie przyjm, ale mog by z tym trudno軼i, bo zachodni 鈍iat nie 軼ierpi, gdy polityk zagraniczn prowadzi b璠 Jaskiernia czy Oleksy.

Dziennikarka przytomnie zauwa瘸, 瞠 瘸den z nich nie prowadzi polityki zagranicznej.

- Na szcz窷cie - na razie nie, bo nie uda這 si jednego z nich wys豉 na ambasadora. Ale s gorsi.

- Dlaczego panu 豉twiej przychodzi rozmawia z Niemcami ni z polskimi postkomunistami?

- Je郵i, tak jak w RFN przez 30 lat, b璠 si kaja, przezwyci篹a, jak pot瘼i tamt parti, jak min dwa pokolenia, jak b璠 widzia olbrzymi prac wychowawcz uniemo磧iwiaj帷 powr鏒 totalitaryzmu - wtedy b璠 patrze inaczej.

- A w kt鏎ym roku biskupi polscy powiedzieli: "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie"?

- 20 lat po wojnie.

To gdzie te dwa pokolenia? A kiedy pan zacz掖 inaczej patrze na Niemc闚? Ile lat po wojnie?

- Na Niemc闚? Ja i na Polak闚 patrz r騜nie. Liczni moi przyjaciele to byli cz這nkowie PZPR. To najlepszy dow鏚, 瞠 ja nie patrz w spos鏏 zaciek造.

No tak, jeste鄉y w domu. To nie Antoni Macierewicz, pr璠zej Lech Wa喚sa, kt鏎y zawsze umie wm闚i, 瞠 powiedzia co innego, ni powiedzia. I 瞠 zawsze wszystko przewidzia na rok z g鏎y. Dla porz康ku przypomnijmy tylko, 瞠 polityka zagraniczna pod rz康ami SLD nie zako鎍zy豉 si katastrof, z przyj璚iem Polski do NATO te jako posz這, a prezydent Kwa郾iewski wida nieszczeg鏊nie si skompromitowa, skoro bez k這pot闚 wygra drug kadencj.

- A mo瞠, panie profesorze, pan jest bardzo porywczy w s康ach?

- Nie, ja jestem bardzo wytrwa造 w s康ach. Jestem porywczy tylko w ich ekspresji.

Ci庵 dalszy – cz窷 IV

czwartek, 16 listopada 2006, wbartoszewski

Polecane wpisy