© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2017
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu
Skoczek na trampolinie

„Tygodnik Powszechny” (Krak闚)

Nr 39 / 24. 09. 2006 r.

Pe軟y tytu tej ksi捫ki zawiera jeszcze pytanie: „Sk康 pan jest?". Ono te otwiera rozmow. Pytanie nurtuje pewnie niejednego. Sk康 jest W豉dys豉w Bartoszewski? Sk康 si wzi掖? Sk康 si w og鏊e bior tacy ludzie?

Odpowiedzi nie znajdziemy i sam bohater te jej nie udzieli, cho dowiadujemy si sporo o jego rodzinie („matka pochodzi豉 z ca趾owicie zubo瘸貫go ziemia雟twa, kt鏎e przenios這 si do miasta, rodzice mego ojca byli ch這pami z Mazowsza") i wychowaniu, o pierwszych lekturach, o zabawach z dzie熤i 篡dowskich s御iad闚 (bo mieszkanie s逝瘺owe przydzielone ojcu, pracownikowi banku emisyjnego, znajdowa這 si w 篡dowskiej dzielnicy Warszawy), o niani strasz帷ej ma貫go W豉dys豉wa bolszewikami.

„By貫m takim sobie przeci皻nym polskim dzieckiem w przeci皻nej polskiej rodzinie, kt鏎a 篡豉 z pracy i uk豉da豉 sobie 篡cie w nowym wolnym pa雟twie" – m闚i Bartoszewski. Mo瞠 w豉郾ie to „wolne pa雟two" uzna trzeba za klucz? Jedn z cennych i potrzebnych dzi nauk, jakie mo積a wynie嗆 z tej pasjonuj帷ej opowie軼i, jest u鈍iadomienie warto軼i niepodleg貫go pa雟twa i pochwa豉 rozumnego patriotyzmu. „Dla mnie – t逝maczy Bartoszewski – patriotyzm jest czym pozytywnym, postaw woln od demagogicznych podniet, od paranoicznego w瘰zenia za wrogiem... uznanie r騜norodno軼i kulturowej, r騜norodno軼i pami璚i pokole, rozmaito嗆 tradycji wzbogaca wsp鏊not pa雟twow".

W ubieg造m roku ukaza si tom „Warto by przyzwoitym", zawieraj帷y autobiografi Bartoszewskiego wzbogacon rozmaitymi innymi tekstami. Tamt ksi捫k recenzowa貫m dla „Ksi捫ek w Tygodniku"; teraz w rozmowie prowadzonej przez Micha豉 Komara znalaz貫m du穎 nowych fakt闚, dopowiedze, smacznych szczeg馧闚. Co zreszt nie dziwi w przypadku tak bogatego 篡ciorysu, tak rozleg貫j wiedzy o najnowszej historii i tak morderczo skrupulatnej pami璚i, jakimi dysponuje W豉dys豉w Bartoszewski...

Auschwitz, konspiracyjna praca w Biurze Informacji i Propagandy Komendy G堯wnej AK i w Delegaturze Rz康u, wsp馧organizowanie Rady Pomocy 砰dom. Po wojnie cz這nkostwo w miko豉jczykowskim Polskim Stronnictwie Ludowym i Og鏊nopolskiej Lidze do Walki z Rasizmem, w latach 1946-48 i 1949-54 wi瞛ienie (za drugim razem z o鄉ioletnim wyrokiem). Po Pa寮zierniku praca w „Stolicy", nast瘼nie w „Tygodniku", w latach 70. tak瞠 na KUL-u. Kilkunastoletnia wsp馧praca z Woln Europ (w 1970 roku omal nie przerwana kolejnym wi瞛ieniem), dzia豉lno嗆 w opozycji przedsierpniowej i „Solidarno軼i", internowanie, wyk豉dy na uniwersytetach niemieckich. W latach 90. najpierw ambasadorowanie w Austrii, potem dwukrotne kierowanie resortem spraw zagranicznych, i jeszcze mandat senatora. Dziesi徠ki funkcji (np. prezesa PEN Clubu), tytu堯w (w tym Sprawiedliwy w鈔鏚 Narod闚 安iata), odznacze (w鈔鏚 nich Polonia Restituta przyznana przez w豉dze na wychod廣twie i Order Or豉 Bia貫go, ju w III RP), nagr鏚 (m.in. Nagroda Pokojowa Ksi璕arzy Niemieckich), doktorat闚 honorowych. Ksi捫ki oraz setki artyku堯w i prac naukowych o historii II wojny. Wyliczenie niepe軟e, a i tak onie鄉ielaj帷e.

W鈔鏚 licznych (i dobrze zreprodukowanych) ilustracji znajdziemy mi璠zy innymi odbitk z przedwojennego „Mojego Pisemka". W numerze z 30 czerwca 1934 r. ucze W豉dys豉w Bartoszewski („lat 12 i 3 miesi帷e") odpowiadaj帷 na pytanie „Kim chc zosta i dlaczego" wyznaje, 瞠 chcia豚y zosta geografem, gdyby si to jednak nie uda這 („bo – zauwa瘸 trze德o – w 篡ciu si r騜nie warunki uk豉daj"), wybiera zaw鏚 reportera. „Reporterem chcia豚ym zosta dlatego – t逝maczy – 瞠 lubi bardzo pisa r騜ne sprawozdania, fotografowa i dlatego, 瞠 mam niez陰 wymow".

Autorowi tych s堯w zdarzy這 si istotnie w przysz這軼i pisa „r騜ne sprawozdania". Jedno zw豉szcza by這 do嗆 szczeg鏊ne, bo dotyczy這 kilkumiesi璚znego pobytu w obozie Auschwitz i zosta這 nie tyle spisane, ile podyktowane latem 1941 roku, a nast瘼nie wykorzystane w podziemnej broszurze. Pi耩 lat p騧niej w peeselowskiej „Gazecie Polskiej" Bartoszewski publikowa m.in. relacje z proces闚 politycznych (nie wiedzia, 瞠 jego w豉sny proces odb璠zie si przy drzwiach zamkni皻ych), a w latach 60. w „Tygodniku Powszechnym" pisa (na ile pozwala豉 cenzura) o podr騜ach do Izraela i Niemiec Zachodnich. „Niez豉 wymowa" te si przyda豉, zar闚no podczas wiec闚 organizowanych przez PSL, jak i p馧 wieku p騧niej, w s逝瘺ie dyplomatycznej. Nie wiem tylko, jak z fotografowaniem...

Rozmowa p造nie chronologicznym korytem, czasem nieco meandruj帷 albo tworz帷 boczne odnogi. W徠k闚 mn鏀two, postaci mrowie, na szcz窷cie dwa solidne indeksy, osobowy i geograficzno-rzeczowy, pozwalaj bez trudu wr鏂i do jakiego wa積ego fragmentu. A takie fragmenty napotyka si co krok.

Wspomn dla przyk豉du – w kwestii szczeg馧闚 odsy豉j帷 do lektury – dramatyczn i sensacyjn histori dochodzenia do prawdy o jednej z najbardziej ponurych kart w historii polskiego podziemia: zamordowaniu w 1944 roku szefa Wydzia逝 Informacji BIP Jerzego Makowieckiego i Ludwika Widerszala oraz wydaniu w r璚e gestapo prof. Marcelego Handelsmana i Haliny Krahelskiej. Inny przyk豉d to opowie嗆 o ko鎍u 篡cia Paw豉 Jasienicy.

Trudno zapomnie scen, gdy do le膨cego w szpitalu Jasienicy przychodzi Melchior Wa鎥owicz i pyta umieraj帷ego: „powiedz, czy by貫 kapusiem czy nie, prawd m闚i Gomu趾a czy k豉ma?" (przemawiaj帷 w marcu 1968 Gomu趾a powiedzia, 瞠 aresztowanego w 1948 r. Jasienic zwolniono „z powod闚, kt鏎e s mu znane"). I scena druga: „Wraz z pu趾ownikiem Rzepeckim i mecenasem Si陰-Nowickim by貫m przy zamykaniu trumny. Nena w這篡豉 do niej ryngraf z Matk Bosk Ostrobramsk, egzemplarz »Polski Jagiellon闚«. Wyszli鄉y. A ona – jak si okaza這 po latach – zasiad豉 do pisania raportu...". Bowiem Nena, czyli druga 穎na Paw豉 Jasienicy, by豉 agentk SB, kt鏎a nawi您a豉 z nim znajomo嗆, by go inwigilowa, i do ko鎍a wype軟ia豉 zlecone przez mocodawc闚 zadania.

A mimo wszystko na pytanie: „Pan ufa ludziom?" Bartoszewski odpowiada: „Ufam". I dodaje: „Co nas wszystkich cechowa這 w obr瑿ie totalizmu niemieckiego, potem rosyjskiego? Nieufno嗆! Podejrzliwo嗆! A ja wola貫m zaufa i cieszy si, 瞠 kto tego zaufania nie zawi鏚. A 瞠 nie zawsze mia貫m powody do rado軼i? Nie skar輳 si. Moje ryzyko. M鎩 wyb鏎". O swoich teczkach w IPN-ie, kt鏎ych jest kilkana軼ie metr闚 bie膨cych, m闚i pow軼i庵liwie i bez nazwisk.

I jeszcze jeden cytat, z fina逝 rozmowy: „Uwa瘸m si za dziecko przeznaczenia. Szczeg鏊ne warunki, w kt鏎ych przysz這 mi sp璠zi ca陰 m這do嗆, od matury do trzydziestego trzeciego roku 篡cia, pozbawi造 mnie mo磧iwo軼i waha. Jedyny wyb鏎, przed kt鏎ym sta貫m, by taki: albo zaakceptuj co, co uwa瘸m za z這, albo odm闚i akceptacji. Nic wi璚ej. (...) Otrzyma貫m dar od losu, dar od Boga. Bo w Auschwitz, w konspiracji i w wi瞛ieniach widzia貫m wyra幡 granic mi璠zy »nami« i »nimi«. To mi da這 przewag". „Wi璚 co w panu jest?" – pyta Micha Komar. „Uwa瘸m, 瞠 mam racj. Nie, 瞠 mam j z g鏎y! Nie! W gruncie rzeczy jestem cz這wiekiem niepewnym, nie鄉ia造m – a do chwili, gdy podejm decyzj. Potem za zachowuj si jak skoczek stoj帷y na trampolinie. Wykonuj ruch, od kt鏎ego ju nie ma odwrotu".

Lektor [Tomasz Fia趾owski]

Micha Komar, „W豉dys豉w Bartoszewski: sk康 pan jest? Wywiad rzeka”, Wydawnictwo 安iat Ksi捫ki, Warszawa 2006, s. 320, seria: „Autorytety”, ISBN 83-247-0441-8. Do ksi捫ki do陰czono p造t CD z nagraniem fragmentu rozmowy.

wtorek, 17 pa寮ziernika 2006, wbartoszewski

Polecane wpisy