© W豉dys豉w Bartoszewski
Warszawa 2006-2017
All rights reserved

Administracja serwisu:
Mariusz Kubik

Stowarzyszenie Pracownik闚, Wsp馧pracownik闚 i Przyjaci馧 Rozg這郾i Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziora雟kiego

Stowarzyszenie RWE im. Jana Nowaka-Jeziora雟kiego / www.wolnaeuropa.pl



Materia造 - zdj璚ia, teksty, multimedia, elementy grafiki, zawarte na niniejszej stronie i jej podstronach chronione s prawem autorskim (na mocy: Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu
Inny punkt widzenia (III)

TVN S.A., „Inny punkt widzenia”, 2. 05. 2004 r.

Przedruk: Grzegorz Miecugow, „Inny punkt widzenia. Rozmowy o wsp馧czesnym 鈍iecie”, Wyd. Helion, Gliwice 2005, ISBN 83-2460014-0

Grzegorz Miecugow: - Czy my mamy jakie kompleksy? Wydaje si, 瞠 odchodzi w niepami耩 to, co by這 naturalne po 1945 roku - kiedy Niemiec by dla nas potworem. Teraz, sam pan wspomnia - sto milion闚 przekrocze granicy rocznie. Je寮zimy tam troch „po pro軸ie".

W豉dys豉w Bartoszewski: - Z tym te jest r騜nie. Niemcy przyje盥瘸j do nas kupowa.

- Tak, ale rzadziej. Tymczasem my tam je寮zimy pracowa na czarno, a zewsz康 s造szy si dowcipy o Polakach, kt鏎zy je盥膨 na Zach鏚 kra嗆 samochody.

- To wcale nie jest 瘸rtobliwa sprawa. Przez pi耩 lat by貫m ambasadorem Polski w Austrii i naprawd bardzo, bardzo przykro mi by這, 瞠 wielu Austriak闚 by這 okradanych podczas przyjazd闚 do Polski. By貫m ambasadorem naszego kraju i narodu i by造 to dla mnie bardzo nieprzyjemne sytuacje. Chcia豚ym, 瞠by ta moja rodzina by豉 najwspanialsz rodzin. W tym rozumieniu jestem polskim patriot: chc, 瞠by moja rodzina, m鎩 kraj, by造 przoduj帷e, znakomite, wzorowe, przyk豉dne i przyk豉dowe. Tak, 瞠by ludzie patrzyli i m闚ili: „Ho, ho, oni zrobili to i tamto".

- Na razie ta rodzina wygl康a r騜nie. Pan m闚i, 瞠 my mamy zbyt krytyczny stosunek do siebie, ale my mamy powody do tego krytycyzmu.

- Oczywi軼ie, mamy te i bezkrytyczny stosunek do samych siebie, ma go zw豉szcza pewna grupa ludzi - wystarczy poogl康a sprawozdania z parlamentu.

Ale mamy r闚nie nastawienie malkontencko-pesymistyczne. A przecie wszystkim ludziom, kt鏎zy maj wi璚ej ni lat trzydzie軼i, warto przypomnie, jak wygl康a obraz codzienno軼i, kiedy trzeba by這 sta ca貫 noce w kolejkach, by kupi cokolwiek. Jak wygl康a ten obraz, kt鏎y nie dawa 瘸dnych nadziei na przemian. Trzeba by這 by fantast, 瞠by wierzy, 瞠 w kr鏒kim czasie nast徙i taka przemiana.

A jednak mamy pa雟two, sz鏀te czy si鏚me co do wielko軼i terytorialnie czy ludno軼iowo w Europie, kt鏎e jest wolne. Mamy wolno嗆 podejmowania decyzji, r闚nie niem康rych, mamy wolne media, mamy bardzo daleko id帷 wolno嗆 s這wa. Mamy wolno嗆 i mamy r騜ne mo磧iwo軼i i teraz przypomnijmy sobie, 瞠 naj鈍iatlejsi Polacy od pocz徠ku ostrzegali, 瞠 wolno嗆 to jest i odpowiedzialno嗆.

- Trzeba to umie ud德ign望.

- J jest bardzo trudno ud德ign望. Dlatego Karol Wojty豉 w swojej roli oficjalnej nawo逝je biskup闚 i kap豉n闚, do okre郵onego sposobu dzia豉nia, ale wyra瘸 te nadziej wobec swojego narodu i innych narod闚. Daje pewne normy moralne i wytyczne, kt鏎e wcale nie s abstrakcyjne. To nie jest tylko kanon dziesi璚iu przykaza, cho nic si w nich nie zmieni這. To jest jednak bardzo praktyczny wyk豉d, co dzisiejszy cz這wiek powinien robi. A brak pewnego minimalnego zasobu optymizmu demobilizuje. 疾by cz這wiek chcia co robi, to musi s康zi, 瞠 z tego mo瞠 by co dobrego. Teraz lub troch p騧niej. Je瞠li kto s康zi, 瞠 wej軼ie do Unii Europejskiej natychmiast co zmieni, jest w b喚dzie. Na to wszystko potrzeba czasu.

- Irlandia jeszcze par lat temu mia豉 bardzo wysoki poziom bezrobocia — 12 procent.

- Ale oczywi軼ie. Przypomnijmy sobie wstrz御 w czasie rewolucji przemys這wej w wieku XIX. Ludzie nagle tracili prac, bo wprowadzenie maszyny parowej, a p騧niej wynalazek elektryczno軼i i u篡cie energii elektrycznej uczyni這 zb璠n prac setek, setek tysi璚y ludzi w r騜nych krajach.

- Wielki Kryzys w latach 30., pan mo瞠 nawet sam pami皻a.

- Tak, by貫m wtedy w gimnazjum. M鎩 ojciec by urz璠nikiem w banku, wi璚 si na r騜ne tematy ze znajomi w domu rozmawia這. Mia貫m wtedy niewiele ponad dziesi耩 lat, pami皻am niepokoje, troski, narastanie bezrobocia, problemy biedy.

- Wtedy by豉 ta fala emigracji do Ameryki z Polski.

-Jak kolejna fala emigracji do Stan闚 Zjednoczonych w poszukiwaniu pracy. Tyle, 瞠 ju z w豉snego wybrze瘸, przewa積ie przez Gdyni, Hamburg, no, ale to s dzisiaj ju rzeczy odleg貫j historii.

- Panie profesorze, a wr鵵my jeszcze do tej nadziei o kt鏎ej pan m闚i. Cz這wiekowi, kt鏎y nie ma nadziei, ci篹ko si 篡je, bo nie liczy na lepsze jutro. Pami皻a pan dobrze 1939 rok i poczucie zagro瞠nia towarzysz帷e w闚czas Polakom. Pan pami皻a dobrze ten 1939 rok, m闚i pan o tym przed chwil, to poczucie zagro瞠nia. Czy mo瞠my por闚na te dwie Rzeczpospolite: Drug i Trzeci? Nastroje ludzkie wtedy i dzisiaj — czy wtedy by造 wi瘯sze oczekiwania, mo瞠 teraz jest wi瘯szy marazm? Jak to jest?

- To jest do嗆 paradoksalne, mo瞠 dlatego, 瞠 by貫m bardzo m這dy, by貫m w klasie przedmaturalnej i maturalnej, w latach 1938-1939.

- To si zawsze dobrze pami皻a.

- To si pami皻a, ale to te okre郵a kondycj cz這wieka, kt鏎a jest inna ni jego rodzic闚 czy dziadk闚. Ot騜 wtedy w Polsce, mimo tych niepokoj闚, mimo poczucia zagro瞠nia przez Rzesz Niemieck, przez Hitlera, panowa jednak w sumie nastr鎩 optymizmu. My naiwnie uwa瘸li鄉y, 瞠 my t pr鏏 wytrzymamy, wygramy wojn. Owszem, w ko鎍u j wygrali鄉y, ale nies造chanie bole郾ie, z potwornymi skutkami. To by造 daleko id帷e skutki biologiczne, polityczne, o czym dzisiaj wszyscy wiedz. Co wi璚ej, jedno嗆 narodowa w obliczu tego zagro瞠nia by豉 tak daleko id帷a, 瞠 poza komunistami wszystkie grupy - od socjaldemokrat闚 lewego skrzyd豉, do twardych narodowc闚 prawego skrzyd豉 - reprezentowa造 poparcie dla rz康u, kt鏎y powiedzia Hitlerowi „nie" w kwietniu 1939 roku.

- Poparcie dla rz康u J霩efa Becka.

- Zwalczano go politycznie, by豉 silna opozycja socjaldemokratyczna, ludowa, narodowa. Ale wobec zagro瞠nia Polski by豉 jedna odpowied: „nie". Jeste鄉y tu razem.

- To Polska 1939 roku by豉 bardzo podzielona tak naprawd narodowo軼iowo.

- Przede wszystkim jedna trzecia obywateli polskich nie by豉 Polakami. Bo Polak闚 by這 mniej wi璚ej dwadzie軼ia dwa i p馧 miliona na trzydzie軼i pi耩 milion闚 obywateli.

- I mimo wszystko wszyscy wtedy uwa瘸li jednakowo.

- Polacy na pewno, bo zapewne Ukrai鎍y, Bia這rusini - obywatele polscy - patrzyli inaczej. Wi瘯szo軼i z nich nie zale瘸這 tak bardzo na sukcesie pa雟twa polskiego. Na pewno inaczej patrzyli 砰dzi b璠帷y w rozsiewie, nie maj帷y w豉snego pa雟twa. Oni byli r騜nie zorientowani, wi瘯szo嗆 nie musia豉 by patriotami pa雟twa polskiego, 篡li w tym pa雟twie dopiero dwadzie軼ia lat. Ale chcieli 篡 spokojnie, w pokoju, wi璚 oczywi軼ie byli przeciwko Hitlerowi.

- Sytuacja ich by豉 inna, bo bardzo bali si Hitlera.

- Popierali Polak闚 wszelkiego odcienia politycznego przeciw Hitlerowi.

Ci庵 dalszy – cz窷 IV

pi徠ek, 27 pa寮ziernika 2006, wbartoszewski

Polecane wpisy

  • Auschwitz to nie tylko historia holokaustu

    Wirtualna Polska http://www.wp.pl 27. 01. 2005 r. Historia obozu w O鈍i璚imiu, to nie tylko historia holokaustu. W Auschwitz gin瘭i polscy oficerowie, nauczyci

  • Lista Bartoszewskiego (I)

    „Gazeta Wyborcza” (Warszawa) Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24) Z profesorem W豉dys豉wem Bartoszewskim rozmawia Dariusz Zabo

  • Lista Bartoszewskiego (II)

    „Gazeta Wyborcza” (Warszawa) Nr 147 / 27.06.2005 r. (“Du篡 Format” nr 24) - Co Pana w Polsce przera瘸? - Wci捫 panuje demonologia. Pewne